Jedynie prawda jest ciekawa


„Polacy, nic się nie stało”

25.06.2012

Postawa „Polacy, nic się nie stało” jest dla Donalda Tuska bardzo komfortowa. To stara litania Platformy Obywatelskiej - mówi w rozmowie z Niezależna.pl Jarosław Kaczyński.

Na Euro 2012 obserwowaliśmy wysyp biało-czerwonych flag, tysiące koszulek i czapeczek w barwach narodowych. Jedni nazywają to zjawisko "fajnym" patriotyzmem, inni "piknikowym". Czy możemy mówić o pozytywnym trendzie? Przecież jeszcze niedawno (np. 11 listopada) osobom z biało-czerwonymi flagami przypisywano głównie cechy negatywne?

Lepszy stadionowy czy piknikowy patriotyzm niż żaden. W tym sensie to był dobry okres, ale niestety nie sądzę, by była to trwała zmiana. Budowanie postawy patriotycznej to zadanie nieporównanie dłuższe i bardziej skomplikowane niż organizacja zawodów sportowych. Choć są one pewnym elementem budowania patriotyzmu, narodowej dumy i tożsamości.

W jakim stopniu Euro 2012 i wytworzona wokół mistrzostw atmosfera jest zasłoną dla realnej sytuacji w Polsce?

XX, a po części XIX w., dały społeczeństwu pewne instytucje i normy cywilizacyjne: status pracownika, emeryta, opieka medyczna, komunikacja publiczna, infrastruktura, sieć szkół, poczta czy instytucje kulturalne. To wszystko dziś w Polsce jest w głębokim kryzysie, zapaści. Status pracownika ma połowa pracujących, emerytury mają być na poziomie 400 zł, służba zdrowia jest w tragicznej sytuacji, a ustawa refundacyjna złamała tabu i nakłada na chorych nowy podatek, na zasadzie że lek za 4 zł kosztuje 140. Widzę to na przykładzie mojej mamy, która - gdyby miała żyć z samej emerytury - po prostu nie byłaby w stanie.
Ten stan wynika z całkowitego kryzysu obecnego systemu, który z jednej strony jest postkomunistyczny, z drugiej - opiera się na kilku tezach suflowanych nam na początku lat 90.: wolny rynek wszystko sam ureguluje, państwo jest szkodliwe, kapitał nie ma ojczyzny, polityka gospodarcza jest niepotrzebna. Do tego dochodzi chociażby niechęć do proinwestycyjnego systemu podatkowego. Wszystkie te tezy życie zweryfikowało negatywnie.

Jakie rozwiązanie wobec tego Pan proponuje?

Ten system trzeba zbudować od początku. Jeśli chcemy utrzymać te zdobycze cywilizacyjne, to czeka nas poważna praca budowania systemu na nowo. To jest wymiar wyzwania, przed którym stoimy.

W kampanii z 2007 r. PiS kładł nacisk na walkę z korupcją i układem
przestępczo - politycznym, dziś mówi Pan o budowaniu całego systemu na nowo. Te straty po 5 latach rządów PO są tak ogromne?

Rządy PO miały dać Polkom lepsze życie. Rzeczywiście, w pierwszych latach konsumpcja szybko rosła, dziś wiadomo, że na kredyt. Teraz przyszedł czas rozliczenia i rozpoczęło się zwijanie już nie państwa, a cywilizacji – cywilizacyjnego dorobku XX wieku w Polsce. Mówiłem już o tym wyżej. Szeroko rozumiane życie publiczne podlega głębokiej dewastacji. Bilans tych rządów jest naprawdę fatalny, głęboko szkodliwy zarówno na „tu i teraz” jak i na przyszłość. My chcieliśmy państwo unowocześniać, wyzwalać z patologicznych relacji, dawać równe szanse. Dziś też tak byśmy działali bo istota rzeczy pozostała bez zmian: według funkcjonujących schematów nie da się zbudować rzeczywistości "powszechnie występującej pomyślności". Za naszych rządów Polska osiągnęła poziom określany jako wczesny dobrobyt. Musimy tę pracę dokończyć


Euro 2012 dla Polski się skończyło, ale ciągle słyszymy „Polacy, nic się nie stało!”


To hasło jest niesłychanie ważne, bo najlepiej oddaje nie tylko nastawienie sportowe. Ta postawa „Polacy, nic się nie stało” jest dla Donalda Tuska bardzo komfortowa. To stara litania Platformy Obywatelskiej. „Nic się nie stało”, chociaż tracimy prawa pracownicze. "Nic się nie stało", chociaż tracimy prawa w służbie zdrowia. "Nic się nie stało", chociaż tracimy prawa w sferze oświaty, nauki i kultury. W sprawie Smoleńska także "nic się nie stało"; Rosjanie czy Niemcy chodzą nam po głowie i też "nic się nie stało." Ta postawa jest bardzo groźna i jednocześnie niezwykle praktyczna, pożyteczna z punktu widzenia obecnego systemu.

Jak ocenia Pan relacje rządu z Rosją w czasie mistrzostw? Był to cały łańcuch wydarzeń - od słów Joanny Muchy, ostrzegającej Rosjan przed uczestnikami miesięcznicy smoleńskiej, do telefonu Wladimira Putina, któremu Donald Tusk musiał wytłumaczyć się z „chuligańskich” wybryków Polaków.

To kolejny trening w serwilizmie. Rosjanie po prostu wykorzystali tę okazję, by nas po raz kolejny „przeczołgać” i to w sytuacji gdy jesteśmy szczególnie obserwowani przez opinie międzynarodową. Czy to uzależnienie, czy głupota - nie wiem. Chciałbym tylko zauważyć, że taka służalcza postawa - także wobec Zachodu - przed niczym nie chroni: wystarczy spojrzeć, jak przedstawiła Polskę i Polaków telewizja BBC.

Mimo bardzo ugodowej polityki rządu Platformy Obywatelskiej, coraz częściej pojawiają się akcje dyskredytujące Polskę. Widzimy to intensywnie przy okazji Euro 2012. Skąd to się bierze?

Takie państwo w tym miejscu Europy bardzo przeszkadza, bo komplikuje relacje rosyjsko-niemieckie. Polska przy wszystkich zmianach, wciąż jest krajem katolickim przywiązanym do tradycji i unitarnym, co się bardzo nie podoba. To są przyczyny ataków różnych środowisk zewnętrznych.

Hasło „Polacy, nic się nie stało” w polskiej polityce wciąż spotyka się ze sporym społecznym odzewem. Choć protestów jest coraz więcej, a swój sprzeciw manifestują kolejne grupy społeczne, to wielu ludzi wciąż pozostaje w domu. Skąd to się bierze?

Wynika to w dużej mierze z zadowolenia dobrami drugiej kategorii. Pozwoliło ono dużej części społeczeństwa odczuwać pewną namiastkę satysfakcji z życia. Stosunkowo łatwo dziś kupić samochód, telewizor, telefony i różnego rodzaju gadżety, a mieszkania, choć go się nie ma, można wynająć. Łatwy jest dostęp do tzw. rozrywki indywidualnej. Kiedyś, żeby uczestniczyć w wydarzeniu rozrywkowym, trzeba było wchodzić w kontakt ze społecznością, a dziś wystarcza internet i telewizja, owszem, coraz marniejsza, ale ciągle oglądana.

Jak ocenia Pan wpływ internetu na politykę?

Internet z jednej strony daje możliwości, których nie było, chociażby krytykowania rządzących, z drugiej ta krytyka ma charakter rozproszony i nie powoduje reakcji społecznej. Polityczna krytyka w Polsce działa między 19 a 20 w serwisach informacyjnych („Wiadomości”, „Fakty” i „Wydarzenia”) oraz na telewizyjnych paskach informacyjnych. Niestety dziś z internetu, jako narzędzia do pozyskiwania informacji o polityce czynnie korzysta ok. 20 proc. Polaków. Dlatego skuteczna propaganda internetowa, która np. w USA wyniosła do prezydentury Baracka Obamę, w Polsce jest wciąż niemożliwa.

Skąd taka potęga telewizji?

Wielu Polaków uważa, że jeśli w telewizorze jest spokój, to znaczy, że w kraju jest spokój. Innymi słowy: spokojnie jest wtedy, gdy nie ma sporu między władzą a mediami. Na czym polegał "brak spokoju" za naszych rządów? 2006 r. to były najspokojniejsze dwanaście miesięcy po 1989 r. Nic się nie działo, prawie żadnych strajków, a mimo to, dla ludzi był to bardzo niespokojny rok. Tak bowiem przedstawiano rzeczywistość w telewizji. Ból wynikający z dysonansu poznawczego, że inaczej jest w mediach, inaczej w rzeczywistości, dla wielu ludzi jest nie do zniesienia.

Co z telewizją publiczną, która jest nie tylko coraz mniej publiczna, ale też bankrutuje. Jest jeszcze sens o nią walczyć?

Po zdobyciu władzy będziemy musieli zreformować TVP i wprowadzić stałe rozwiązanie: władza ma jeden program, a opozycja drugi. Donald Tusk ma w sercu głęboką niechęć do telewizji publicznej. Wzywał do niepłacenia abonamentu, co jest, nawiasem mówiąc, przestępstwem. Konsekwencje tych apeli ponosimy wszyscy.

Niezależna.pl
[fot. pis.org.pl]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook