Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pojednanie wzięło w łeb

14.10.2011

Rosjanie zmieniają nastawienie do stosunków polsko-rosyjskich – wynika z sondażu przeprowadzonego przez Centrum Jurija Lewady. Rosjanie pytani o wpływ katastrofy smoleńskiej na relacje Polski i Rosji uważają, że sprawa ta pogorszy kontakty obu państw. W zeszłym roku na takie samo pytanie aż 30 procent respondentów odpowiedziało, że kontakty między naszymi krajami się poprawią. Pogorszenia spodziewało się 19 procent ankietowanych. Dziś te tendencje się odwróciły.

„Całe przedsięwzięcie propagandowe, które polegało na ogłaszaniu pojednania polsko-rosyjskiego, wzięło w łeb. Na podstawie sondażu widać, że ta operacja się nie udała” – komentuje dla portalu Stefczyk.info Filip Memches, ekspert ds. wschodnich, publicysta portalu Rebelya.pl

Nasz rozmówca przypomina, że rozpoczynając kampanię ocieplania stosunków Polski i Rosji inne motywy miała władza w Moskwie a inne w Warszawie. „Elitom rządzącym Rosją zależało zapewne na realizowaniu własnych interesów. Pojednanie miało torować im drogę. W Polsce rząd chciał się natomiast uwiarygodnić w oczach społeczeństwa. Taka tragedia, a my potrafimy w tej sprawie współpracować z Rosją – taki miał być przekaz” – mówi Memches. Dodaje, że ta współpraca ostatecznie była zła. „Pokazał to świetnie raport MAK na temat przyczyn katastrofy – zaznacza publicysta.

W ocenie naszego rozmówcy rosyjskie społeczeństwo może być świadome napięć w kontaktach Polski i Rosji. „One były ewidentne i widoczne, choć nie informowały o tym oficjalne media. Trzeba jednak pamiętać, że w Rosji silne są media internetowe. Władze ograniczają dyskurs opozycyjny w prasie, telewizji. Jednak w sieci można znaleźć bardzo dużo niepoprawnych politycznie opinii. Możliwe, że Rosjanie czerpią swoją wiedzę o stosunkach z Polską stamtąd. To kształtuje ich opinie, że katastrofa nie polepszyła stosunków Polski i Rosji” – tłumaczy Filip Memeches.

Z sondażu przeprowadzonego wśród Rosjan wynika również, że Polska uchodzi za wasala Stanów Zjednoczonych. W opinii części respondentów "Polska nie jest samodzielnym krajem, ale narzędziem w rękach Amerykanów". Ankietowani są przekonani, że kraje świata są jedynie "figurami na szachownicy, którymi grają mocarstwa".

Filip Memches w rozmowie z naszym portalem zaznacza, że wśród elit rosyjskiej władzy Polska uchodzi i będzie uchodzić za amerykańskiego wasala. „To wynika z wyborów geopolitycznych Warszawy sprzed lat. Byliśmy w Układzie Warszawskim, teraz jesteśmy w NATO. Bez względu na to, jak spolegliwie polskie elity będą się zachowywać wobec Rosji pretekst do postrzegania nas jako wasala amerykańskiego jest” – tłumaczy ekspert ds. wschodnich. Dodaje, że kolejnym pretekstem do traktowania Polski w ten sposób jest pozycja PiS w polskiej polityce. „Istotną rolę w kraju odgrywa Prawo i Sprawiedliwość, które wskazuje, że stosunki z USA zostały osłabione. Poza tym, choć dynamika sympatii dla USA wśród Polaków zmienia się, to jednak Polacy nie są za tym, by wystąpić z NATO i stać się państwem neutralnym. Dlatego Polska będzie postrzegana jako kraj proamerykański” – tłumaczy Memeches. Zaznacza, że nie zmieni tego fakt, że „władze Polski próbują bardziej położyć akcent na ocieplanie stosunków polsko-rosyjskich”.

saż

[Fot. D. Tusk, W. Putin w Smoleńsku, PAP/Jacek Turczyk]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook