Jedynie prawda jest ciekawa

"Pogarda dla tych, którzy ponieśli największą ofiarę"

27.11.2012

O scenariuszu ekspozycji Muzeum Śląskiego oraz polityce historycznej w tym regionie portal Stefczyk.info rozmawia z posłem PiS Jerzym Polaczkiem.

Stefczyk.info: Na Śląsku trwają przygotowania do budowy ekspozycji Muzeum Śląskiego. Pojawiają się niepokojące informacje związane z treścią, która ma być prezentowana w tej placówce. Jak Pan ocenia projekt wystawy?

Jerzy Polaczek: Rzeczywiście nowa koncepcja, która jest firmowana przez regionalne władze Platformy Obywatelskiej, budzi niepokój i kontrowersje. Muzeum Śląskie to ważna instytucja. Ta placówka została zniszczona przez Niemców w czasie II wojny światowej. Przed 1939 rokiem to była najważniejsza polska placówka, która prezentowała historię tego regionu. Obecne pomysły programowe są niekorzystne. Założenia dotyczące narracji o historii Górnego Śląska z jednej strony są próbą stworzenia nowego fałszywego mitu, który w oderwaniu od faktów historycznych prezentuje "historię". Z drugiej strony założenia zakładają propozycje np. opowiadania o II wojnie i niemieckim terrorze z punktu widzenia targu.

To zaskakująca propozycja.

Mówi się o wojnie z perspektywy targu, na którym ludzie wymieniają się informacjami, czy osobistymi pamiątkami. Nigdzie w założeniach nie znalazłem z kolei informacji, w jaki sposób Ślązacy byli w tym okresie traktowani przez władze niemieckie, ilu Ślązaków zginęło w Auschwitz. Nie ma mowy o Einsatzgruppen, które wyłapywały w 1939 roku powstańców śląskich. Nie ma mowy o bohaterach powstań śląskich czy działaczach plebiscytowych. Nie ma mowy o pokazywaniu ówczesnej eksplozji polskiego ducha mieszkańców Śląska. Ona doprowadziła do powrotu Śląska do Polski. W scenariuszu nie ma elementów, które są związane np. z postaciami biskupów czy działaczy politycznych. Brakuje również wzmianki o męczennikach, którzy zostali zamordowani przez Niemców w Auschwitz.

Kto podejmował decyzje w tej sprawie?

Ten scenariusz został zaproponowany przez jedną z firm z Katowic. Jednak opracowanie jest oparte na założeniach przedstawionych przez kierownictwo Urzędu Marszałkowskiego. One zostały wypracowane przez przewodniczącego RAŚ oraz jego współpracowników, odpowiadających za dziedzictwo narodowe na Śląsku.

Co się stanie jeśli to muzeum zostanie zbudowane według założeń?

Jeśli to miałoby tak wyglądać, jak założenia, to skończy się skandalem. Dla tysięcy ludzi, którzy mają pamięć historyczną i wiedzę wynikającą z przekazu historycznego, to jest bezrefleksyjne przejście nad wielką ofiarą, którą zapłaciły pokolenia walczących o Polskę i polskość Śląska. Obecnie mamy kolejną próbę całowania nowych śląskich mitów, które są nieprawdziwe.

Dokąd to może nas zaprowadzić?

Pytaniem otwartym jest dla mnie pytanie, dlaczego taki przekaz, jak ten proponowany przez Muzeum Śląskie, ma być finansowany przez instytucje publiczne. Ja tego nie rozumiem. To prowadzi do rozmycia historycznych punktów odniesienia dla Śląska. Dla niego kluczowymi momentami był wysiłek Ślązaków w okresie po I wojnie światowej oraz praca Kościoła i organizacji społecznych na rzecz polskości regionu, na rzecz pobudzenia świadomości śląskiej nakierowanej na Polskę oraz aktywizacji obywatelskiej. W sytuacji, w której nie ma świadków historii, kreowanie fałszywych mitów, zwłaszcza w instytucji publicznej, jest pogardą dla ludzi tej ziemi, którzy ponieśli największą ofiarę. To jest zerwanie ze zobowiązaniem, jakie region oraz Polska ma wobec tych ludzi.

Rozmawiał Nal
[Fot. Muzeumslaskie.pl]
Słowa kluczowe:

Śląsk

,

Polska

,

RAŚ

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook