Jedynie prawda jest ciekawa

Podatnicy ratują banki

27.10.2011

W wyniku radosnej polityki banki wpadły w kłopoty i teraz musi je ratować państwo z pomocą pieniędzy podatników – mówi portalowi Stefczyk.info Marek Łangalis, ekspert Instytutu Globalizacji.

Co niesie za sobą wiadomość o obniżeniu długu Grecji?

Marek Łangalis: Obniżenie długu greckiemu państwu ma być zachętą do inwestycji w tym kraju. Grecji – moim zdaniem – i tak nie uda się wywiązać z obietnic. Może zapału w obniżaniu długu publicznego z obecnych 162 proc. starczy im na 2–3 lata.

Czy zwielokrotnienie do około 1 biliona euro mocy pożyczkowych Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej (EFSF) na zasadzie tzw. lewarowania niesie zagrożenie dla zwyczajnych Europejczyków?

Może to być kwota i 10 bln euro. Zależy ile ze swojej płacy każdy Europejczyk będzie musiał oddać i jak to będzie później zarządzane. Jeśli źle to obciążenia Europejczyków wzrosną jeszcze bardziej.

Dlaczego banki zgodziły się ze stratą w wysokości 50 proc. greckich obligacji?

Gdyby nie przystały na propozycje Unii, ryzykowałyby stratę 100 proc. A tak zostaną również dekapitalizowane. Nauczką dla banków, chociaż może na pewien czas, będzie to, że okazało się, iż ryzyko istnieje. Do tej pory banki preferowały radosną politykę „zysku bez ryzyka”. Ryzyko jest obecne przy pożyczkach dla państw niewypłacalnych, takich jak Grecja, czy przeżywających finansowe kłopoty, jak obecnie Włochy czy Hiszpania. W wyniku tej radosnej polityki banki wpadły w kłopoty i teraz musi je ratować państwo z pomocą pieniędzy podatników. Argentyna po II wojnie światowej już trzy razy ogłaszała bankructwo. Nikt nie zechciał jej nic już pożyczyć, ale udało się jej zbilansować swój budżet i obecnie kraj ten funkcjonuje poprawnie.

 

Not. RoJ

[fot.sxc.hu]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook