Jedynie prawda jest ciekawa


PO zaskoczona deklaracją premiera

12.10.2011

Część polityków PO jest zaskoczona deklaracją premiera, aby do końca roku utrzymać obecny skład rządu. Ich zdaniem Tusk chce mieć czas na przetestowanie różnych wariantów koalicyjnych i wewnątrzpartyjnych. Na takim scenariuszu może zyskać Grzegorz Schetyna, a stracić Cezary Grabarczyk - oceniają rozmówcy PAP we władzach partii.

Według tych polityków, utrzymanie rządowego status quo oznacza, że Schetyna, tak jak tego chce, najprawdopodobniej pozostanie marszałkiem Sejmu, bo kiedy już zostanie wybrany na tę funkcję, trudno będzie uzasadnić zmianę (wg wcześniejszych nieoficjalnych informacji PAP Schetyna miał otrzymać propozycję powrotu do rządu). Rozmówcy PAP przyznają, ze faworytką Tuska na funkcję marszałka jest minister zdrowia Ewa Kopacz.

Brak zmian w rządzie paradoksalnie jest niekorzystny dla ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka, którego los na tym stanowisku jest już i tak przesądzony - oceniają źródła PAP. Według nich to odsunięty w czasie wyrok na tym polityku. Jego dymisja dopiera w grudniu oznacza bowiem, że zostanie on zupełnie na lodzie, bez funkcji w rządzie i w klubie, gdzie stanowiska zostaną porozdzielane w najbliższych tygodniach - ocenił rozmówca PAP.

Zapowiedź premiera z wywiadu dla "Polityki" wzbudziła zdziwienie w szeregach Platformy. Jeszcze w poniedziałek politycy PO spekulowali o roszadach kadrowych, jakich należy się spodziewać w najbliższym czasie. Decyzja zapadła w najściślejszym kierownictwie PO, zaskoczyła nawet polityków z zarządu krajowego.

"Nie wykluczam, że było to grono 2-osobowe (Tusk-Schetyna)" - powiedział PAP rozmówca z zarządu PO, który o takiej decyzji nie wiedział.

Politycy PO w nieoficjalnych rozmowach decyzję premiera interpretują jako grę na czas. Tusk chce mieć czas, żeby na spokojnie przetestować różne warianty koalicyjne i wewnątrzpartyjne. To pokazuje, że nie będzie się śpieszyć z żadnymi decyzjami - powiedział PAP jeden z prominentnych posłów PO.

Tusk oficjalnie brak zmian w rządzie tłumaczy trwającym do końca roku przewodnictwem Polski w Radzie UE. Politycy PO wskazują jednak jeszcze inne możliwe jej powody. Jeden z nich to przetrzymanie w szachu koalicyjnego PSL. Innym powodem - według rozmówcy PAP - jest to, że wybory wygrała ta sama ekipa, więc właściwie żadnych radykalnych zmian nie trzeba wykonywać.

Do tej pory każde wybory oznaczały zmianę rządu, bo zmieniał się układ sił w parlamencie. Teraz po raz pierwszy od 1989 r. rządy będą kontynuowane przez tę samą koalicję i tego samego premiera - podkreślił znany polityk PO.

Nie wszyscy posłowie PO podzielają jednak tę argumentację. Wybory z definicji oznaczają zmiany personalne. Ten pomysł jest trochę nienormalny - ocenił polityk z kierownictwa klubu PO. Tusk w wywiadzie dla "Polityki" zapowiedział zmianę jedynie na stanowisku ministra edukacji, zajmowanym obecnie przez Katarzynę Hall. Według nieoficjalnych informacji PAP, zastąpi ją najprawdopodobniej Michał Boni - minister bez teki, szef doradców premiera.

Politycy PO podkreślają, że Schetyna nie może być jeszcze pewien, czy zachowa stanowisko marszałka Sejmu. Jak informowali, Tusk z jednej strony wstępnie uzgodnił to ze swoim pierwszym zastępcą jeszcze w niedzielę, ale jednocześnie sugerował Schetynie powrót do rządu po Nowym Roku.

Według informacji PAP premier próbuje forsować na stanowisko marszałka blisko związaną z nim minister zdrowia Ewę Kopacz. To właśnie z nią, a nie ze Schetyną Tusk spotkał się w poniedziałek zaraz po rozmowie z prezydentem Bronisławem Komorowskim.

Premier chciałby, aby to Kopacz zastąpiła Schetynę, m.in. dlatego, żeby pokazać, że promuje kobiety na najwyższych stanowiskach w państwie. Utrzymanie rządowego status quo poparł Waldemar Pawlak.

Zdaniem polityków PO jest to na razie na rękę ludowcom, oznacza bowiem m.in., że stanowiska nie straci na razie minister pracy Jolanta Fedak, która wielokrotnie "ścinała się" z uważanym za jednego z największych faworytów Tuska ministrem finansów Jackiem Rostowskim. "Zła chemia" - określają relacje między premierem a Fedak rozmówcy PAP w PO.

Premier mówił w wywiadzie także o tym, że najwięcej szans na współpracę nad konkretnymi ustawami, na przykład deregulacyjnymi, dostrzega w Ruchu Palikota. Także posłowie PO w nieoficjalnych rozmowach mówią, że nie chcą się zamykać na ewentualną współpracę z Palikotem, muszą się jednak najpierw przyjrzeć, jakich ludzi wprowadził do Sejmu. W środę o godz. 18.30 zarząd Platformy ma ocenić wynik wyborów parlamentarnych. Także w środę ma odbyć się kolejna tura rozmów premiera Donalda Tuska z szefem ludowców Waldemarem Pawlakiem.

We wtorek wieczorem, po powrocie marszałka Grzegorza Schetyny ze Lwowa, doszło do jego spotkania z Tuskiem w Kancelarii Premiera - poinformowała TVN24. Spotkanie takie miało odbyć się w poniedziałek, ale zostało przełożone.

PAP

[fot.platforma.org]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook