Jedynie prawda jest ciekawa


Płużański: Trwa wojna o pamięć

01.09.2012

O współczesnej narracji dotyczącej II wojny światowej oraz podejściu rządzących do rocznic portal Stefczyk.info rozmawia z historykiem i publicystą Tadeuszem Płużańskim.

Stefczyk.info: Mija 73. rocznica agresji Niemiec na Polskę. Za kilka dni z kolej czeka nas rocznica agresji sowieckiej. Czy wokół II wojny światowej widzi Pan wojnę o pamięć, próby manipulowania i zakłamania, kto był ofiarą a kto katem?

Tadeusz Płużański: Tak, oczywiście. Takie próby widzimy od dawna. To jest widoczne i na świecie, i w Polsce. Ostatnio głośną stała się sprawa skandalicznych słów, jakie wypowiedział Barack Obama. Mówił o „polskich obozach śmierci”. Wydaje się, że to kolejny krok w wypaczaniu prawdy historycznej. Widać próby umniejszenia odpowiedzialności Niemiec za wojnę. Słyszymy często o legendarnych nazistach, którzy wywołali wojnę. Słowa Obamy, czy zamierzone czy nie, pokazują, jaki będzie następny etap. Z jego słów wynikało właściwie, że to Polacy są winni wojnie. Skoro istniały „polskie obozy śmierci”. Widać wyraźnie, że o różnych rzeczach się nie wspomina, o różnych sprawach się zapomina. Nie wiem, czy robi się to celowo, ale taką tendencję widać niemal na całym świecie.

Kto jest w tym najaktywniejszy?

Oczywiście Niemcy. Oni działają planowo i systemowo. Chcą zrzucić z siebie winę za II wojnę światową. To jest nagminne. Domyślam się, że propaganda będzie szła w kierunku obarczenia winą za wojnę jakichś legendarnych nazistów. Choć Polska czasami przeciwstawia się próbom zakłamania historii, to dzieje się to niezbyt często. Nasz głos nie jest słyszalny. Dopiero w skrajnych sytuacjach władze i MSZ są aktywne. Jednak zdecydowanie zbyt dużo kłamliwych wzmianek o „polskich obozach”, pozostaje bez odpowiedzi.

Jak wygląda polski odcinek kampanii manipulowania historią?

Warto wspomnieć o stanowisku środowiska „Gazety Wyborczej” wobec dwóch wydarzeń. Ta gazeta stale opisuje w sposób nieprawdziwy kwestie obrony wieży spadochronowej. Widać próby wmówienia, że nie było żadnej obrony. Drugim elementem jest bitwa pod Wizną. Również widzę próby podważenia istotności tej bitwy. Widać w tym pewien zamysł. O historii mamy słyszeć jak najmniej. A jeśli już coś o niej mamy mówić, to robi się wiele, by umniejszyć zasługi Polaków, by pokazać, że my nie mamy żadnych bohaterów. To ma prowadzić do tego, byśmy mogli czuć się sprawcami. To dwa modelowe przykłady tej manipulacji w Polsce.

Obecne rocznice różniły się czymś od tych sprzed dwóch, trzech lat?

W tym roku rocznica nie była tak eksponowana, jak za czasów prezydentury Lecha Kaczyńskiego. On przywiązywał szczególną wagę do historii. Rocznice zawsze były zawsze bardziej uroczyste. Z drugiej strony bagaż i głębia jego przemówień były znacznie większe. Widać było, że Lech Kaczyński czuje te sprawy. Każde jego przemówienie historyczne niosło ze sobą wielkie własne zaangażowanie. W tym roku ranga tego wydarzenia była znacząco mniejsza.

PO nie przywiązuje wagi do rocznic?

Ciekawa była obserwacja rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Oba świadczyła bardzo dobrze o wojnie o pamięć, jaka toczy się w Polsce. Prezydent Komorowski, podczas odznaczania wydawców solidarnościowych 31 sierpnia, przyznał, że najchętniej odznaczyłby Donalda Tuska za jego podziemną walkę. Okazuje się, że mamy nowych bohaterów Sierpnia. Widać, że kreuje się historię na nowo. Okazuje się, że to nie Andrzej Gwiazda, Anna Walentynowicz czy Krzysztof Wyszkowski byli bohaterami Sierpnia. Nagle na liderów ruchu opozycyjnego kreuje się Henrykę Krzywonos i Donalda Tuska. To są nowi liderzy.

O czym to świadczy?

To jest kreacja salonowych bohaterów. To jest jednak złe, gdy fałszuje się historię, gdy z ludzi, którzy odegrali rolę marginalną robi się na bohaterów, a prawdziwych bohaterów spycha się w kąt. To czyni się dla interesów salonu. On potrzebuje swoich bohaterów, a wielu opozycjonistów, ludzie, którym zawdzięczamy wolność, nie chce kolaborować z salonem.

Wiele ciosów w tej walce spada na obecną „Solidarność”

Tak. O związku mówił ostatnio również premier Donald Tusk. Szef rządu odebrał dzisiejszemu związkowi prawa do Sierpnia 80. To nadużycie. W „S” jest wiele osób, które od początku działały w związku. Odbieranie im prawa do bycia solidarnościowcem wydaje się grubo nie na miejscu. Szczególnie, gdy mówi to Tusk, którego rola była minimalna w tamtym czasie. To jest nie w porządku. Co ciekawe, kolejny raz okazuje się, że Tusk dzieli Polaków, dzieli „Solidarność” na lepszą i gorszą. Ocenił ludzi pod kątem tego, czy są przydatni władzy, czy nie.

Rozmawiał Nal
[Fot. PAP/Adam Warżawa]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook