Jedynie prawda jest ciekawa


Płużański: Patriotyczna Polska wygrywa

28.02.2014

"Po dzisiejszej uroczystości, gdy poznaliśmy kolejne nazwiska (...) oczekujemy na konkrety" - mówi historyk w rozmowie ze Stefczyk.info.

Stefczyk.info: Dziś ujawniliście nazwiska kolejnych dwunastu bohaterów zidentyfikowanych po pracach na łączce. Co dalej z działalnością?

Tadeusz Płużański: Jako fundacja Łączka wystosowaliśmy dwa kolejne listy do władz państwowych. Trochę żałuję, że podczas dzisiejszej uroczystości nie można było tego pociągnąć, zadać pytań. Rozumiem piękne deklaracje władz, te ładnie brzmiące hasła, ale czekamy na konkrety. Miałem do prezydenta Komorowskiego dwa pytania: czy w terminie 27 września, gdy planowany jest uroczysty pogrzeb, czy w te uroczystości będą zaangażowane rodziny? Bo jak do tej pory, nie zaproszono ich... A to pogrzeb nie tylko żołnierzy, ale również pogrzeb konkretnych osób, które mają swoje dzieci i wnuki. Ci ludzie powinni mieć wpływ, jak ten pogrzeb będzie wyglądał. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi na to pytanie.

Prezydent uchylił rąbka tajemnicy, mówiąc o centralnych uroczystościach w stolicy, na placu Piłsudskiego. Dziękujemy panu prezydentowi za to, ale zwracamy uwagę, że zostało mało czasu – chcielibyśmy poznać więcej szczegółów: czy będzie zorganizowana msza w katedrze, jaki charakter będzie miała uroczystość na placu Piłsudskiego. 

Wreszcie sprawa konduktu żałobnego z placu. Piłsudskiego na Łączkę. Przygotowałem też dwa pytania do ministra Kunerta. Czy będzie to mały pomniczek czy wielki panteon na wzór, na przykład, Cmentarza Orląt Lwowskich, bo taki się należy tym żołnierzom? Jeżeli to ma być wielki panteon, to musi być miejsce, które pozwoli wybudować taki panteon. A i prezydent mówił o godnym, wyraźnym i widocznym upamiętnieniu. A to zakłada przecież wielkość.

Wreszcie najbardziej drażliwa sprawa: obawiam się, że Rada Pamięci chce upamiętnienia wyłącznie w obrębie kwatery Ł – to obszar 18x18 m: tam będzie malutki, symboliczny pomniczek.

Czyli mnóstwo pięknych słów, a mało konkretnych deklaracji i czynów?

No właśnie... Musimy doprowadzić do tego, by groby osób pochowanych tam w latach 70. nie wróciły na swoje miejsce. One będą zdejmowane w momencie ekshumacji. To jest podstawowa sprawa: oddać całą Łączkę, całe byłe pole więzienne żołnierzom Wyklętym, Niezłomnym. A to przynajmniej trzy kwatery. To było pole więzienne – ale w takim wypadku musimy przenieść obok te późniejsze groby. Trzeba tu odpowiedniego nacisku, który mógłby spowodować fakt, że to się uda.

Po dzisiejszej uroczystości, gdy poznaliśmy kolejne nazwiska, co jest szalenie wzruszające, padł szereg deklaracji. Oczekujemy na konkrety.

Czy zaangażowanie prezydenta ma znaczenie? Przyciąga media, daje rozgłos...

Na pewno. Szkoda tylko, że zrobiono z tego zamkniętą uroczystość: tylko oficjalne przemówienia, a są kwestie do dyskusji. Nie wiem, czy dostaniemy później dopuszczeni do rozmowy. Na pewno cieszy, że odbyło się to w Belwederze, że zostało godnie potraktowane. 

A jak pan skomentuje planowane obchody? Najbliższy weekend – 1 marca – Dzień Żołnierzy Wyklętych.

Narzekaliśmy na to przez szereg lat PRL. Potem, przez ćwierć wieku Polski pookrągłostołowej, która nie zadbała odpowiednio o bohaterów. To ostatni moment, by Żołnierze Niepodległości wrócili do naszej pamięci. I to się udaje – oni zaczynają funkcjonować nie tylko w gronie historyków czy dziennikarzy, ale te nazwiska i idea Żołnierzy Niezłomnych, ostatniego polskiego powstania – powstania antykomunistycznego – docierają do wielu Polaków. Dowodem jest to święto, które obchodzimy. Zakładam, że w tym roku coraz więcej osób i stowarzyszeń się włączy się w obchody. To są głównie ludzie młodzi. To niesamowita siła, która przywraca te nazwiska i idee. Komuniści ponieśli klęskę – chcieli ich zamordować, zrobili to. Chcieli też zabić pamięć o nich, ale tego się nie udało zrobić! Te sylwetki miały zniknąć na zawsze. A dzisiaj będziemy szli z nimi na sztandarach.

Są jednak środowiska, którym jest to nie w smak. Nie będziemy się tym przejmować – patriotyczna Polska wygrywa i będzie wygrywała dalej.

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na facebooku!

not. Marcin Wikło

[fot. PAP/Jacek Turczyk]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook