Jedynie prawda jest ciekawa

Płużański: Celebryci sięgnęli dna

05.01.2017

„Celebryci: Magdalena Cielecka, Maja Ostaszewska, Jacek Poniedziałek i Maciej Stuhr w rozmowie z brukowcem KOD "Newsweekiem" sięgnęli dna. Cielecka wyznała, że wracając tramwajem po manifestacji KOD, czuła się jak żydowskie dziecko w czasie okupacji” - pisze Tadeusz Płużański w „Super Expressie”.

Płużański wyśmiewa wypowiedzi celebrytów, którzy są przerażani kaczystowską dyktaturą w Polsce. Publicysta przytacza wypowiedź Macieja Stuhra, który jadąc w tramwaju zastanawia się nad preferencją wyborczą „łysawego pana”, a także Mai Ostaszewskiej, która stwierdza ze zgrozą, że dzisiejsza Polska to: „narastająca ksenofobia, galopujący antysemityzm, homofobia i próba zdeptania godności kobiet, odebranie im prawa do decydowania o sobie".

Z kolei Jacek Poniedziałek wyraża troskę o los dzieci i ich edukacji w czasach „zakneblowanej demokracji”, mówiąc o „zakłamanej historii bez Wałęsy”. Płużański zwraca również uwagę na jego antyklerykalizm, gdy mówi o „władzy na pasku Kościoła”. 

„Wśród złotych myśli Poniedziałka też nie mogło zabraknąć porównań obecnej Polski do PRL: "nawet za komuny nie widziałem takiej nienawiści", a stwierdzenie, że "stoimy na skraju wojny domowej" dziwnie przypomina propagandę komunistów walczących z Żołnierzami Wyklętymi” - podkreśla Płużański. 

Publicysta stwierdza dobitnie: „Rzadko się zdarza takie nagromadzenie kłamstw i bzdur”. „Ale wspomniani celebryci nie są nawet oryginalni” - dodaje Płużański, wyliczając „podobne bełkoty” Daniela Olbrychskiego, Agnieszki Holland czy Krystyny Jandy.

„Przepraszam, zapomniałbym o jeszcze jednym KOD-omicie: Krzysztofie Pieczyńskim. Ten nie tylko władzę świecką, ale nawet duchowną chce stawiać przed trybunałem sprawiedliwości "za zbrodnie przeciwko ludzkości". Tu już nawet lekarz nie pomoże” - puentuje Płużański.


ak/"Super Express"

[fot. YouTube/TV Republika]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook