Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Płk Pawlikowski: „czyn niegodny funkcjonariusza”

12.05.2014

Rozmowa z płk. Andrzejem Pawlikowskim, byłym szefem BOR.

Stefczyk.info: Tygodnik „Wprost” opisuje wątpliwie kontakty jednego z oficerów chroniących Radosława Sikorskiego. Wojciech B. miał być zaangażowany w ochronę człowieka podejrzanego o handel bronią, który może mieć związki z obcymi służbami. ABW informowała o tym szefa BOR. Jak oceniać takie doniesienia?

Płk Andrzej Pawlikowski: Ustawa o Biurze Ochrony Rządu mówi jednoznacznie, jakie zadania powinni realizować funkcjonariusze. W niej również znajduje się zapis, że funkcjonariusze nie mogą wykonywać czynności poza służbą, chyba że otrzymają zgodę szefa Biura. Trzeba więc sprawdzić, czy gen. Marian Janicki wydał zgodę na tę pracę. Trzeba sprawdzić czy zgodę na swoją aktywność otrzymał.

Z tekstu wynika, że żadnej zgody nie wydawano...

Gdyby to ode mnie zależało takiej zgody by również nie było. Wydaje się, że szef Biura nie powinien takiej zgody udzielać. Jeśli funkcjonariusz realizował natomiast te zadania poza wiedzą przełożonego, w czasie urlopu, dokonał czynu niegodnego funkcjonariusza Biura. I należy wyciągnąć z tego wnioski, konsekwencje służbowe.

Jakie?

Ustawa daje pełen wachlarz możliwych konsekwencji, począwszy od nagany ustnej, a skończywszy na wydaleniu. Te wydarzenia należałoby poddać weryfikacji. W opisywanej sytuacji wydaje się, że nie doszło do weryfikacji. Opisywany czyn był wyjaśniany, ale brak informacji, jak się to zakończyło. Jak widać, opisywany funkcjonariusz wciąż służy w BOR i dalej jest z ministrem.

Jakie znaczenie ma przeszłość jednego z funkcjonariuszy? Co to oznacza dla ochrony szefa MSZ?

Niezależnie od tego, kogo ochrania funkcjonariusz, który ma wątpliwe kontakty, ta sytuacja jest niekorzystna. Ona może stwarzać bezpośrednie czy pośrednie zagrożenie dla osób ochranianych.

W jaki sposób, konkretnie?

Chodzi głównie o pozyskiwanie różnych informacji, które z racji swoich obowiązków mogą posiadać funkcjonariusze BOR. Podejrzane kontakty powodują, że rośnie niebezpieczeństwo, iż takie wiadomości dostaną się w niepowołane ręce.

Jak informuje tygodnik oficer BOR nie informował szefa o swojej aktywności. Czy Biuro ma możliwość kontroli co oficerowie robią w czasie wolnym?

BOR ma takie instrumenty. W 2007 roku, jako szef BOR, zbudowałem komórkę, która miała koordynować działania funkcjonariuszy i sprawdzać, czy nie wykonują oni czynności niezgodnych z prawem. Taka komórka jest i powinna prowadzić swoje zadania. Jak widać te zadania nie są do końca dobrze realizowane, jeśli dochodzi do sytuacji, w których funkcjonariusze mogą oszukać przełożonych. Być może obecnie ta komórka jest zbyt mała i potrzebuje nowych kompetencji, np. prawa do prowadzenia czynności operacyjno-śledczych. Wtedy Biuro miałoby mocniejsze narzędzia, by takie incydenty wyłapywać i przekazywać odpowiednim organom.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Msz.gov.pl]

Słowa kluczowe:

Pawlikowski

,

Biuro Ochrony Rządu

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook