Jedynie prawda jest ciekawa

Płk Grudziński: Ta sprawa to hańba

25.10.2012

O pozostawieniu ciała Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Rosjanom oraz działaniu władz po katastrofie smoleńskiej portal Stefczyk.info rozmawia z płk. Tomaszem Grudzińskim byłym wiceszefem BOR.

Stefczyk.info: Przedstawiciele MSZ potwierdzili na posiedzeniu sejmowej komisji, że ciało śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego zostało na kilka godzin przekazane Rosjanom. Nikt z polskich przedstawicieli nie był przy nim obecny. Jak Pan ocenia to zachowanie?

Płk Tomasz Grudziński: To trudno komentować. To jest przecież totalna degrengolada. Brak słów, by odnieść się do tej sprawy. Nie dość, że Prezydent RP zginął, to jeszcze jego ciałem nikt się przez kilka godzin nie interesował. To jest hańba dla polskiego państwa. To jest wstyd dla polskiego rządu. To jest działanie antypolskie. Dla mnie zachowanie MSZ w tej sprawie również jest skandaliczne. Skoro oni wiedzą, że nikt nie zajmował się Prezydentem RP i do dziś nikt nie podał się do dymisji, to znaczy, że rządzą nami ludzie nieodowiedzialni, którzy nie powinni piastować państwowych stanowisk.

W BORze są opracowane procedury związane z takimi sytuacjami?

Z tego co wiem nie ma takich procedur. Gdy ja pracowałem w Biurze nie było ich. Jednak tu nie chodzi o procedury, nie zawsze wszystko można ująć w procedurach. Jest oczywistym, że BOR musi chronić najważniejsze osoby w państwie. W związku z tym, że mamy chronić VIPów oni są pod naszą opieką w domu, pracy, w czasie przejazdów itd. W związku z tym oczywiste jest, że ciało Prezydenta RP również powinno być chronione póki nie zostanie sprowadzone do Polski. To jest oczywiste. Tu nie potrzebne są opracowane procedury, potrzebny był odpowiedni rozkaz. Taki rozkaz powinien być wydany przez szefa Biura Ochrony Rządu lub powinno to być zlecone przez ministra. Jednak minister zlecił to właściwie w rozporządzeniu dot. ochrony najważniejszych osób w kraju. Dopóki ciało prezydenta Kaczyńskiego oraz prezydenta Kaczorowskiego nie trafiło do Polski powinno być chronione przez funkcjonariusza. Tu nie ma innej możliwości.

Czy w Pana ocenie BOR daje dziś gwarancje rzetelnej pracy?

W Biurze pracują ludzie, którzy znają się na swojej pracy. BOR jako taki daje pewne gwarancje bezpieczeństwa. Jednak mam wrażenie, że ludzie zajmujący ważne stanowiska w tej formacji, którzy zostali na swoich stanowiskach po 10 kwietnia wciąż mogą podejmować złe decyzje. Ludzie, którzy pracują w BOR, wykonują mnóstwo dobrej roboty, ale jak otrzymają rozkaz od szefów to będą zmuszeni do wykonania polecenia służbowego. Problem polega na tym, że w formacji może np. zabraknąć pieniędzy. Jak formacja nie będzie miała środków, to nie wykona odpowiedniej procedury czy nie będzie miała możliwości odpowiedniego zabezpieczenia pobytu VIPa w jakimś miejscu. Wtedy polityk nie będzie dobrze chroniony. Te sprawy należą natomiast do ścisłego kierownictwa BORu. W mojej ocenie to kierownictwo się nie sprawdziło i powinno już dawno zostać zdymisjonowane. Nie odejść, ale zostać zdymisjonowane!

Rozmawiał Nal
[Fot. Prezydent.pl]
CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook