Jedynie prawda jest ciekawa


Płk. Grudziński: Janicki powinien odejść

08.02.2012

Za ochronę prezydenta i premiera zawsze osobistą odpowiedzialność ponosi szef Biura Ochrony Rządu. Jeśli nawet zastępca ds. ochronnych coś przeoczy czy zawali, w przypadku tych dwóch najważniejszych osób w państwie szef BOR ma obowiązek to wychwycić. To jego święty obowiązek i za to ponosi odpowiedzialność. Za to mu płacą, a nie za administrowanie majątkiem Biura – mówi „Gazecie Polskiej” płk Tomasz Grudziński, były zastępca szefa Biura Ochrony Rządu ds. ochronnych w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości i były pracownik Biura Bezpieczeństwa Narodowego za prezydentury Lecha Kaczyńskiego.

Pułkownik pytany, czy szef Biura gen. Marian Janicki złamał ustawę o BORze odpowiada, że rozstrzygnąć ma to prokuratura. Moim zdaniem ją złamał. Mówi ona bowiem wyraźnie, że BOR ma chronić najważniejszego VIP-a w Polsce – prezydenta kraju – 24 godziny na dobę w każdym miejscu – w pracy, w domu, także podczas snu, przejazdów, przejść w określone miejsca, a szef BOR kieruje Biurem i zapewnia sprawne oraz efektywne wykonywanie jego zadań, w szczególności poprzez organizowanie ochrony – tłumaczy pułkownik. Przywołuje wyniki raportu Najwyższej Izby Kontroli, które „dowodzą, że takiej ochrony prezydent RP nie miał zapewnionej”.

W ocenie rozmówcy „Gazety Polskiej” słowa gen. Janickiego, który przyznał, że nie wiedział, kto 10 kwietnia leci do Smoleńska, to dowód braku skrupulatności szefa BOR. To oznacza, że gen. Janicki nie zapoznał się z planem ochrony prezydenta na czas delegacji do Katynia i nie podpisał tego planu, a co za tym idzie – nie nakazał go procedować – tłumaczy Grudziński.

Były wiceszef BOR zaznacza, że za działanie całej instytucji odpowiada jej szef, w tym przypadku Marian Janicki. Gdy ja byłem zastępcą ds. ochronnych, szef BOR, płk Andrzej Pawlikowski, zawsze, nawet jeśli gdzieś wyjeżdżał i ja przejmowałem obowiązki, zapoznawał się z planami ochrony, i to nie tylko prezydenta i premiera. Próba zrzucenia z siebie odpowiedzialności przez gen. Janickiego nie licuje z honorem szefa BOR – mówi pułkownik.

W ocenie pułkownika Grudzińskiego kolejnym dowodem złamania ustawy o BOR był brak odpowiedniego zabezpieczenia lotniska w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku. Na płycie w Smoleńsku nie tylko nie było funkcjonariusza Biura odpowiedzialnego za ochronę głowy państwa, który wie, w jaki sposób w razie konieczności ewakuować prezydenta, ale nie było też polskiego pirotechnika, który powinien nadzorować pirotechników rosyjskich, by dokonali wszystkich niezbędnych czynności dotyczących sprawdzenia terenu, nie wpuszczali pewnych osób, samochodów, które nie powinny znaleźć się w tym miejscu, i by objęto ewentualną dodatkową ochroną obiekty i urządzenia znajdujące się na miejscu. Niedopełnienie tych obowiązków jest złamaniem ustawy o BOR – zaznacza pułkownik.

Odnosząc się do serii zaniedbań Biura w czasie przygotowywania lotu do Smoleńska Grudziński przyznał, że ciężko było mu uwierzyć w opinie biegłych prokuratury. To już nie są błędy, ale odstąpienie od statutowych zadań BOR. Wygląda to tak, jakby na szczytach władzy w BOR były same wakaty i nikt tam nie zajmował się ochroną. Te wszystkie ustalenia ściśle ze sobą się wiążą. Jeżeli wysłano do Rosji ludzi bez doświadczenia, to nie mogli oni dobrze przeprowadzić rekonesansu. Jeżeli nie zrobiono dobrze rekonesansu, nie można było dobrze opracować planu ochrony prezydenta. Jeżeli nie zrobiono dobrze planu, to powinien zauważyć to ten, kto te plany zatwierdza. Czyli gen. Janicki lub – jeśli powierzyłby mu to zadanie szef BOR – jego zastępca ds. ochronnych. Nadzór nad przygotowaniem i realizacją zadań ochronnych prezydenta to elementarz zadań szefa Biura. Jeżeli gen. Janicki nie czuwał nad delegacją 10 kwietnia 2010 r., a nawet nie wiedział, kto dokładnie leci tym samolotem, jest to dowód jego niekompetencji. Gdyby był człowiekiem honoru, dawno podałby się do dymisji – tłumaczy rozmówca „Gazety Polskiej”.

Grudziński przyznaje również, że odnosi wrażenie, że od pewnego czasu „próbowano różnymi działaniami utrudniać prezydentowi Kaczyńskiemu wykonywanie obowiązków głowy państwa, doprowadzić do tego, by nie ruszał się z Pałacu Prezydenckiego, nie wyjeżdżał za granicę, bo podczas każdego wyjazdu bronił spraw Polski i to szło w świat”. Te zaniechania wskazane przez biegłych nasuwają podejrzenie, że ktoś nakazał gen. Janickiemu, by zlekceważył wizytę prezydenta Kaczyńskiego w Katyniu. Proszę zwrócić uwagę, że w przypadku delegacji 10 kwietnia – jak stwierdzili biegli – zaniżono stopień ochrony tej wizyty. To bardzo poważna sprawa. Każda z osób ochranianych ma ustalony zakres tej ochrony, m.in. są to: liczba funkcjonariuszy, czas ochrony, miejsca, w jakich osoba ta ma być ochraniana. Prezydent oczywiście musi być chroniony według najwyższej skali, 24 godziny na dobę. Jak można tę skalę obniżyć i z jakiego powodu to zrobiono?! – pyta Grudziński.

Cały wywiad w najnowszym numerze „Gazety Polskiej”.

saż
[fot. Stefczyk.info]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook