Jedynie prawda jest ciekawa


Płażyński: Prace nad repatriacją idą wolno

15.07.2012

O repatriacji i pracach nad społecznym projektem ustawa portal Stefczyk.info rozmawia z Jakubem Płażyńskim, pełnomocnikiem Komitetu "Powrót do Ojczyzny".

Stefczyk.info: We wrześniu mijają dwa lata od złożenia w Sejmie obywatelskiego projektu ustawy o powrocie Polaków ze Wschodu do ojczyzny. Jak Pan ocenia tempo prac nad tą ustawą?

Jakub Płażyński: Prace idą powoli. Ja jednak się cieszę, że przeszliśmy już do etapu prac merytorycznych, w komisji. Pojawiają się jednak kolejne problemy. Oczekuje się od wnioskodawcy, którego jestem przedstawicielem, dodatkowych ekspertyz i propozycji na rozwiązanie niedoprecyzowanych kwestii. Tu rodzi się pytanie o status społecznych komitetów w pracach nad ustawami. Pytanie, na ile wnioskodawca społeczny, który nie dysponuje możliwościami, takimi jak rząd czy parlament, ma brać udział w opracowywaniu zmian. Komitety społeczne nie są w stanie zaproponować wszystkiego. Nie można ich obarczać zadaniami, polegającymi chociażby na przeprowadzeniu konsultacji międzyresortowych. Wtedy te prace nie idą w oczekiwanym tempie.

Czego od Państwa się oczekuje?

Tworzymy system związany z adaptacją repatriantów w Polsce. Ten system ma umożliwić zapewnienie mieszkań osobom przyjeżdżającym do kraju. Tego dotyczy obecny etap prac. Szukamy rozwiązań na miarę możliwości logistycznych i finansowych. Pojawia się problem tego, ile środków Polska jest w stanie przeznaczyć na realizację tego projektu, na ile jesteśmy zdeterminowani, by pomóc sprowadzić tu naszych rodaków. Projekt był przygotowany w oparciu o założenie, że Państwo zaangażuje się w repatriację. Zaangażowanie miałoby polegać na zwiększeniu środków finansowych przeznaczonych na repatriacji do proponowanego przez na poziomu 100 mln złotych rocznie. W tej chwili jest to decyzja polityczna, albo teraz zdecydujemy się na realizację repatriacji w zwiększonym zakresie, albo za kilka lat nie będzie już komu do Polski wracać. Dlatego, część pytań wykracza poza  możliwości wnioskodawcy społecznego, ponieważ trzeba podjąć decyzję czysto polityczne.

Jaki klimat wokół tej ustawy Pan wyczuwa? Widzi Pan chęć jej szybkiego uchwalenia?

Klimat wokół tej ustawy zawsze był dobry. Deklaracje w tej sprawie zawsze były przychylne. Jednak czym innym są deklaracje i klimat, a czym innym decyzje i konkretne działania. Deklaracje i zapewnienia trzeba przekuć w czyny. Fakt natomiast jest taki, że daleko się nie posunęliśmy. My, jako strona społeczna, będziemy się starać angażować i wychodzić z propozycjami. Jednak należy pamiętać, że strona społeczna sama nie jest w stanie wymyślić wszystkiego. Potrzebne jest współdziałanie z aparatem państwowym. Ta ustawa jest bardzo trudna i skomplikowana. Liczę, że uda nam się współdziałać i wypracować dobre propozycje. Nie uda się ich znaleźć bez zaangażowania również samorządów. Musimy intensywne rozmawiać i starać się opracować formułę, która byłaby akceptowalna dla wszystkich.

Jak wygląda udział Polaków ze Wschodu, czy ich przedstawicieli, w pracach? Czy oni są przez kogoś reprezentowani?

Polacy mieszkający na Wschodzie nie biorą udziału w tych pracach. To sprawa wewnątrzkrajowa. Oni są reprezentowani przez Związek Repatriantów. Wydaje się, że on może być pośrednikiem dla Polaków mieszkających na Wschodzie. Nie wiem, czy adresaci tego projektu, mają możliwość oddziaływania na prace parlamentu. Głosy Polaków były jednak brane pod uwagę podczas prac nad projektem ustawy. Obecnie jest już inny etap, związany z polityką.

W Polsce coraz głośniej mówi się o problemach demograficznych. Czy to wpływa Pana zdaniem na poparcie dla tego projektu?

Wydaję mi się, że zaczynamy otwierać się na ten problem. Problem repatriacji istnieje. Pojawia się teraz problem demografii. Pytanie, jak z tym problem należy walczyć. Jednak trzeba mocno podkreślić, że powrót Polaków do ojczyzny nie jest, naszym zdaniem, sposobem na walkę z problemami demograficznymi. On oczywiście sprzyja również w tej sprawie. Musimy mieć świadomość, że Polska będzie się otwierała na Wschód, będzie się otwierała na inne narody. Wydaje się czymś oczywistym, że w pierwszej kolejności powinniśmy uregulować nasze zobowiązania wobec naszych rodaków.

Czy ustawa obecnie budzi zainteresowanie mediów?

Media były nią bardzo zainteresowane głównie w czasie zbierania podpisów, czy rozpoczęcia prac legislacyjnych. Obecnie, gdy toczą się żmudne prace, zainteresowanie opadło. Pojawił się etap szukania rozwiązań. Zainteresowanie mediów znacznie osłabło. Liczę, że mimo tego uda się posłom z podkomisji, zajmującej się tym projektem, zakończyć prace. W procesie legislacyjnym, to oni mają najwięcej do powiedzenia.

Rozmawiał saż
[Fot. PAP/Andrzej Hrechorowicz]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  3. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  4. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  5. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  6. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  7. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook