Jedynie prawda jest ciekawa


Pisula: Ten pomnik należy usunąć!

10.02.2012

Nie ma żadnego powodu, by miasto wydawało ponad 1 milion złotych na restauracje pomnika Czterech Śpiących. On powinien zniknąć – mówi portalowi Stefczyk.info członek zarządu Fundacji Wolność i Demokracja Tomasz Pisula, inicjator akcji sprzeciwu wobec pomnika Czterech Śpiących.

Stefczyk.info: Fundacja Wolność i Demokracja prowadzi akcje sprzeciwu wobec instalowania pomnika Czterech Śpiących z powrotem na pl. Wileńskim. Dlaczego postanowiliście państwo protestować?

Tomasz Pisula: Pomnik czterech Śpiących jest jednym z ostatnich pomników stalinowskich w Warszawie. Pochodzi on z czasów stalinowskich, został wzniesiony około 500 metrów od miejsca, w których trwały zbrodnie sądowe i egzekucje na żołnierzach Armii Krajowej oraz Ludowego Wojska Polskiego. W katowniach leżących na Pradze byli mordowaniu również ludzie z LWP, którzy sprzeciwili się rozkazom Stalina i chcieli pomóc Powstańcom walczącym w 1944 roku. Jestem autorem albumu fotograficznego o Pradze. To wspaniała dzielnica. Nie ma potrzeby, by upamiętniać stalinowskie zbrodnie w tym miejscu.

Szczególnie, że to nas obecnie będzie sporo kosztowało

Nie ma również żadnego powodu, by miasto wydawało ponad 1 milion złotych na restaurację pomnika. Pół biedy, gdyby on tam stał, wtedy nie było by okazji, żeby coś z nim zrobić. Jednak, gdy okazuje się, że mamy na niego wydać tak wielką sumę, to warto ją przeznaczyć na inne, bardziej pilne sprawy.

To nie pierwsza inicjatywa przeciwko pomnikowi. Do tej pory jednak władze Warszawy nie były przychylne dla postulatów osób sprzeciwiających się. Z czego Pana zdaniem to wynika?

To może wynikać z faktu, że w polskim społeczeństwie pokutuje przekonanie, że polityka zagraniczna jest czymś niesłychanie trudnym i skomplikowanym. Władze Warszawy, wywodzące się z PO, mają wrażenie, że polityka zagraniczna jest czymś skomplikowanym i trudnym. Starają się w związku z tym za wszelką cenę nie pokrzyżować ambitnych planów rządu. Postawa, o którą Pan pyta, bierze się więc ze źle pojętej poprawności politycznej i ostrożności. Jest jeszcze inna sprawa. U podstaw sprzeciwu dot. usunięcia pomnika leży błąd.

Jaki?

Rada Pamięci Walk i Męczeństwa mylnie wciągnęła ten pomnik na listę obiektów, które upamiętniają miejsce walk i męczeństwa żołnierzy Armii Czerwonej. Tymczasem w miejscu, w którym stoi pomnik, nie było żadnego męczeństwa Rosjan. Było jedynie męczeństwo Polaków. To pomyłka, która jest grzechem pierworodnym. Rada mylnie wciągnęła go na listę, a teraz miasto tłumaczy, że nie może go usunąć, ponieważ on jest na liście.

Sądzi Pan, że akcja prowadzona przez Fundację ma szansę coś zmienić?

Złożyliśmy pismo do Rady o usunięcie pomnika z listy, o której wspominałem. Jednak nie wiem, czy to coś da. Ja cieszę się przede wszystkim, że udało nam się spowodować pewną lawinę. Po publikacji mojego tekstu na portalu wPolityce.pl na temat pomnika, zaczęli do nas zgłaszać się kombatanci podziemia niepodległościowego, którzy ten pomnik od dawna oprotestowywali. Potem uaktywniło się wiele organizacji kombatanckich i niepodległościowych w całej Polsce. Analogiczną akcję uruchomiło Stowarzyszenie KoLiber. Również zbiera podpisy. Udało się tę sprawę przywrócić opinii publicznej i sprowokować ludzi do działania. To już było bardzo cenne.

Jednak czy będzie skuteczne?

Nawet jeśli władze Warszawy nie zgodzą się na nasz postulat obecnie, być może dzięki akcji uda nam się doprowadzić do jego usunięcia później. Mam nadzieję, że nasza akcja zakończy się ostatecznie sukcesem.

Jak można wesprzeć akcję?

Na portalu Petycje.pl można złożyć podpis pod naszym apelem. Zbieramy podpisy również w siedzibie Fundacji Wolności i Demokracja przy Al. Ujazdowskich 37 lok. 2. Warto w tej sprawie rozmawiać, zachęcać innych do podpisów. Sądzę, że pozytywne rozwiązanie tej sprawy to kwestia czasu.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[fot. Wikipedia.pl]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook