Jedynie prawda jest ciekawa

Piskorski gwoździem do trumny Tuska?

29.04.2014

Fakty, które ujawnia w swojej książce Paweł Piskorski w normalnym kraju wywołałyby prawdziwe trzęsienie ziemi. Ale nie w kraju – jak to powiedział klasyk – dzikim. Pytanie, co musiałoby się wydarzyć, aby premier podziękował Polakom za kilka lat żenującej telenoweli „Donald Tusk na fotelu premiera”?

Informacja o tym, że Kongres Liberalno-Demokratyczny, czyli prototyp miłościwie nam panującej Platformy Obywatelskiej, był finansowany przez niemiecką CDU powinna przelać czarę goryczy. A jednak Donald Tusk już bagatelizuje problem, sugerując, że Piskorski powinien zająć się własnymi problemami. Fakt, że takie informacje przedstawił człowiek, który przez lata piastował funkcję sekretarza generalnego i wiceprzewodniczącego KLD, najwyraźniej nie zrobiły na nim większego wrażenia.

Nic dziwnego, skoro premier pozostał niewzruszony również po katastrofie smoleńskiej. Mimo, że w analogicznych sytuacjach, głowy państw podejmowały decyzje o rezygnacji z piastowania urzędu.

Jak powiedział francuski myśliciel polityczny Charles Maurras: „Demokracja to śmierć!”. Dlatego na próżno można wieszczyć śmierć polityczną Donalda Tuska, w sytuacji, gdy jego populistyczne popisy idealnie wpisują się w lansowany przez usłużne media styl sprawowania władzy. Kto by chciał się zagrzebywać w jakieś tam kwity, spiski, papiery, finanse... „Serce roście, patrząc na te czasy” - jak pisał poeta.

Bardziej interesująco przedstawia się teraz rola Pawła Piskorskiego. Trudno bowiem podejrzewać, że prawdziwą petardę odpalił tylko po to, aby podbić sprzedaż swojej książki „Między nami liberałami” czy zwiększyć szanse Europy Plus-Twojego Ruchu na wyborczy sukces. W końcu w swoim stosunkowo krótkim życiu Piskorski zdążył zarobić tyle, że tantiemy czy dieta europosła nie powinny być dla niego szczególnie smakowitym kąskiem.

Jaki jest jego cel? Jaką rolę odgrywa w tej rozgrywce? Szukając odpowiedzi na to pytanie, warto raz jeszcze zastanowić się nad mechanizmami, jakie leżały u podstaw III RP i kreacji  karier wszelkiej maści „młodych, zdolnych polityków”.

Aleksander Majewski

Autor jest autorem książki „Afery III RP”

[fot. PAP/Radek Pietruszka]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook