Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

PiS zrzuca z siebie obraz pieniackiej partii

13.09.2014

Czy partia Kaczyńskiego poszerzy swój elektorat kandydaturą Marka Lasoty?

"Polską polityką przez ostatnie 10 lat rządził konflikt także personalny – między Donaldem Tuskiem a Jarosławem Kaczyńskim. Abdykacja jednego z nich niesie ogromne wyzwania. Donald Tusk był bardzo sprawnym graczem, który nie raz ratował swoją partię z tarapatów. Ewa Kopacz nie będzie ciągnęła Platformy – to jej zaplecze będzie musiało ją ciągnąć" - zwracał uwagę Piotr Zaremba w Salonie Dziennikarskim Floriańska 3 - wspólnej audycji Radia Warszawa, tygodnika "Idziemy" i portalu wPolityce.pl. 

Podkreślił przy tym, że być może będzie próba szkolenia pani Kopacz. "Nie widzę jednak dobrego materiału w Ewie Kopacz na następcę Donalda Tuska" - ocenił publicysta "wSieci".

Z kolei Wiktor Świetlik z Centrum Monitoringu Wolności Prasy podkreślał niestabilność przyszłej pani premier. "Moim zdaniem to nie jest twarda osoba, a histeryczny charakter. To gigantyczna różnica. Ale też trzeba stawiać pytanie, czy PiS nie popełni błędu koncentrując się dalej na Tusku. PiS powinno mówić o potrzebie zajęcia przestrzeni w gnijącej pustce pozostawionej przez Tuska. To coś w stylu rządu Marka Belki, gdzie rząd SLD przestał być przeciwnikiem dla PiS i Platformy" - mówił.

Kolejnym wątkiem w audycji była sprawa wyborów samorządowych, a zwłaszcza niespodziewanej kandydatury Marka Lasoty w Krakowie. Dotychczasowy radny Platformy Obywatelskiej ma wystartować z list... PiS. "To wyraz większej całości. Przykład Lasoty pokazuje, że ta scena się porządkuje. On był przez lata członkiem klubów PO – a przy tym człowiekiem namaszczonym przez Janusza Kurtykę i człowiekiem szeroko rozumianej prawicy. To, że zostaje „ukradziony” przez PiS pokazuje, że ludzie o poglądach konserwatywnych nie będą szukali kariery w Platformie" - ocenił. 

I dodawał: "PO w dłuższej perspektywie będzie centrolewicą. Tu zawsze jest element pewnej zwłoki, bo Platforma unika zwady" - podkreślał publicysta "wSieci". 

Teresa Bochwic mówiła, że to bardzo dobra wiadomość. "Miejmy nadzieję, że będzie więcej takich spokojnych przejść porządnych ludzi z Platformy do obozu niepodległościowego. Dla mnie dramatyczną sprawą jest przykład Antoniego Mężydły, gdzie oczekiwałoby się, że człowiek z taką przeszłością nie ma tam co robić. Myślę, że te wybory są dramatycznie ważne dla Platformy, bo oni będą decydować o obsadzie komisji wyborczych, liczenia głosów, etc. To ci, którzy teraz wejdą, będą o tym decydowali" - mówiła przedstawicielka SDP. 

Podobnie sprawę widzi ks. Henryk Zieliński. "To bardzo duży sukces wizerunkowy PiS. Partia Kaczyńskiego wybierając Marka Lasotę zrzuca z siebie obraz pieniackiej partii, która szuka wszędzie konfliktów. Jeśli Platforma wystawiła słabego kandydata, to PiS wyznacza znanego, pokazując, że chodzi o sprawę, a nie o interes partykularny. Gdyby takich posunięć było więcej..." - mówił naczelny tygodnika "Idziemy". 

Kontynuując ten wątek, Wiktor Świetlik zwracał uwagę na brak odpowiedniego kandydata PiS w Warszawie. "Nie ma idealnego modelu na Warszawę. Dla Jacka Sasina sukcesem będzie wejście do drugiej tury – jego siła, mimo kompetencji, jest w Warszawie mała. Jeżeli Sasin ma kandydować na prezydenta Warszawy, to praca nad tym powinna odbywać się dwa lata wcześniej". 

Mówił też o tym, że duże znaczenie będzie miał wynik wyborów samorządowych - zwłaszcza tych do sejmików wojewódzkich. Świetlik podkreślał, że może rozpocząć się fala odejść z Platformy.

svit

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook