Jedynie prawda jest ciekawa

Piotr Duda: PO traktowało nas jak pętaki

04.03.2017

„Za rządów PO-PSL musieliśmy non stop organizować protesty. Byliśmy traktowani jak pętaki. Teraz dzięki kartce wyborczej po stronie rządowej mamy partnera. Ani my nie jesteśmy narzędziem PiS, ani PiS nie jest narzędziem Solidarności. Taka jest różnica” - powiedział w rozmowie z „Super Expressem” Piotr Duda, przewodniczący „Solidarności”.

Czy istnieje konflikt pomiędzy „Solidarnością” a wicepremierem Morawieckim ws. niedziel wolnych od handlu? Przewodniczący związku podkreślił, że minister rozwoju zapowiedział poparcie dla każdego rozwiązania wypracowanego w kompromisie. 

„Na razie czekamy na oficjalne stanowisko rządu. Wtedy będziemy się do sprawy odnosić. My jesteśmy przekonani, że nasz projekt jest dobry” - powiedział Duda, podkreślając jednocześnie, ze „Solidarność” potrafi być konsekwentna w upominaniu się o swoje postulaty. 

Przewodniczący „Solidarności” ocenił również OPZZ i jego krytykę wolnych niedziel z argumentem, że tym samym naraża się pracowników na zwolnienia.

„To nie jest ich projekt i muszą krytykować. Ale argument, że wolne niedziele doprowadzą do zwolnień, jest kompletnie nietrafiony. (…) Koledzy z innych związków powinni wiedzieć, że w handlu jest dziś niedobór pracowników, a nie odwrotnie. Żadna katastrofa nam nie grozi” - stwierdził Duda. 

Dlaczego przedstawiciele branży handlowej mieliby być uprzywilejowani dzięki wolnym niedzielom? Duda odpowiada, że oczywiście są zawody, które wymagają pracy przez cały tydzień, jak dziennikarze czy lekarze. 

„Czy jednak pracownicy hipermarketów mają być zmuszani do pracy w niedzielę, bo ktoś ma kaprys, żeby kupić sobie tego dnia betoniarkę? Zupełnie to do mnie nie trafia. Ci ludzie też mają prawo do życia rodzinnego i spędzania czasu z najbliższymi” - skwitował. 

Przewodniczący „Solidarności”, odnosząc się z kolei do kwestii problemów z wypłacaniem minimalnej stawki godzinowej, skrytykował „kreatywność pseudopracodawców”. Stąd wzięła się akcja „13 zł i nie kombinuj", wyjaśniła Duda. 

„Wolałbym, żeby nie cieszyła się taką popularnością, bo zbyt wiele spływa do nas doniesień o patologicznych zachowaniach niektórych zatrudniających. Niemniej z naszych szacunków wynika, że w zdecydowanej większości pracodawcy są w tej kwestii uczciwi” - powiedział. 

„Jestem przekonany, że nasza akcja wywrze na tych nieuczciwych presję, żeby nie kombinowali” - dodał. 

Jak podkreślił Duda, wierzy w skuteczność tej presji. „Trzeba walczyć z pseudopracodawcami, którzy doprowadzili do tego, że z potrzebnej formy zatrudnienia stała się ona patologią. Nie może być tak, że przez kilka lat ktoś codziennie wykonuje tę samą robotę, a jakiś cwaniak zatrudnia go na umowę o dzieło, żeby uniknąć płacenia składek”.  

Piotr Duda podkreślił stanowczo, że po zmianie władzy w Polsce nie stał się pobłażliwy dla rządu. 

„Mam wyprowadzać ludzi na ulice tylko dlatego, że rządzi PiS? Czy mamy organizować strajki, kiedy rząd wprowadza wyższą, niż proponowana przez związkowców, pensję minimalną? (...) Wszystkie postulaty w obszarze prawa pracy są realizowane. Co nie znaczy, że nie wypowiadam się ostro o reformie górnictwa. Nie tak się umawialiśmy” - mówił. 

Szef „Solidarności” zwrócił uwagę, że ministerstwo energii nie dotrzymało słowa i chce zamknąć rentowną, zdaniem Dudy, kopalnię Krupiński. 

„Tu się nie zgadzamy i jeśli będzie potrzeba, to będziemy przeciw temu rządowi protestować” – dodał. 

Jak podkreślił Duda, „Solidarności” zależy na obronie demokracji, a nie rządu, a protestując wcześniej przeciwko PO, zawsze występowała z konkretnymi postulatami. 

„A opozycja wychodzi na ulicę tylko dlatego, że nie podoba jej się to, iż rządzi PiS. Jak chce go odsunąć od władzy, niech tak jak „Solidarność” jego poprzedników wyśle go w kosmos przy urnach wyborczych” - powiedział. 

„'Solidarność' nigdy nie była apolityczna, ale jest apartyjna. Za rządów PO-PSL musieliśmy non stop organizować protesty. Byliśmy traktowani jak pętaki. Teraz dzięki kartce wyborczej po stronie rządowej mamy partnera. Ani my nie jesteśmy narzędziem PiS, ani PiS nie jest narzędziem Solidarności. Taka jest różnica” - zaznaczył Piotr Duda. 

Na koniec lider związku przyznał, że jest „sierotą po PO-PiS”, ale zapewnił, że nigdy nie zaangażuje się w czynną politykę jako poseł. „Mam w życiu, co robić” – powiedział.


ak/"SE"

[fot. PAP/Adam Warżawa]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook