Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pilis: "Ktoś musi odpowiedzieć za dewastację więzi"

17.08.2014

Za wschodnią granicą płonie coraz większy ogień wojny, a tymczasem przez całe lata wpływowe środowiska ciężko pracowały nad wewnętrznym rozbrojeniem polskiego społeczeństwa. Rozmawiamy o tym z Mariuszem Pilisem, pisarzem, dziennikarzem i korespondentem wojennym.

Czy społeczeństwo polskie jest wewnętrznie gotowe do odparcia ewentualnej agresji rosyjskiej?

Mam wrażenie, że chyba tak. Pod względem chęci do obrony kraju chyba niewiele się u nas zmienia, nawet bez względu na nasze animozje, pretensje jednych do drugich itd.


Nasz naród przez całe lata był mentalnie rozbrajany. Jeszcze kilkanaście miesięcy temu prezydent sugerował, że żyjemy w najlepszym ze światów i jesteśmy całkowicie bezpieczni.

Tak i rozliczenia takich postaw trzeba będzie kiedyś przeprowadzić. Wprowadzano Polaków w błąd przez prawie dziesięć lat. Proces kontestacji wartości trwa od 2005 roku. Trwa od tego czasu dewastacja więzi społecznych. Należy temu procesowi się przyjrzeć i jeśli trzeba, to wyciągnąć konsekwencje.

Trzeba dowiedzieć się jak to się stało, że musimy biernie przyglądać się rozmowom niemiecko-francusko-rosyjsko-ukraińskim, choć powinniśmy być wśród rozmówców.


Tak, a wicemarszałek Dumy – Władimir Żyrinowski, nas wymienia jako zagrożonych akcją rosyjską.

Owszem, zaś do niedawna Rosja była naszym wielkim przyjacielem. Sposób rozwiązywania problemu katastrofy smoleńskiej pokazuje, że rządzi nami grupa absolutnych dyletantów w sprawach zagranicznych. Oto widzimy do czego doprowadziła nas ta ich polityka miłości. W swoim „Liście z Polski” wskazywałem, że nasze gwarancje bezpieczeństwa są papierowymi gwarancjami, a stoimy niemal na linii frontu.

Nie potrafimy sobie poradzić dyplomatycznie z Francją, która jest siewcą śmierci i sprzedając Rosji swoje okręty nam zagraża.


Był pan w Czeczenii i widział pan jak Rosjanie zwalczają swoich wrogów. Jakby pan uspokajał tych Polaków, których przestraszają wypowiedzi Żyrinowskiego?

Żyrinowski to błazen. Jest znany ze swojego radykalnego języka i wypowiedzi wobec wszystkich, którzy się narażą Rosji. Nie tylko w naszym kierunku on się zwraca. To absolutny polityczny folklor.


A czy Żyrinowski nie służy moskiewskiej władzy, do czego służy Niesiołowski rządzącej partii w Polsce?

Być może. Ale trzeba zapytać: jakiego rodzaju konsekwencje, poza emocjonalnymi, poza próbami zdenerwowania, mają wypowiedzi Niesiołowskiego? Nie mają żadnych. Proszę zauważyć, że tak naprawdę poza doprowadzaniem do białej gorączki teksty i wypowiedzi Niesiołowskiego mają ciężar ważności równy zeru. 

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/Bartłomiej Zborowski]

Słowa kluczowe:

Polacy

,

Rosja

,

wojna

,

patriotyzm

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook