Jedynie prawda jest ciekawa

Pilecka: To targowiczanie, którzy skarżą się UE

21.01.2017

- Nie ma wśród obecnej opozycji ludzi, którzy mieliby na uwadze Polskę. To targowiczanie, którzy idą skarżyć się Unii Europejskiej - oceniła działalność totalnej opozycji Zofia Pilecka-Optułowicz.

- Nie ma wśród obecnej opozycji ludzi, którzy mieliby na uwadze Polskę. To targowiczanie, którzy idą skarżyć się Unii Europejskiej - oceniła działalność totalnej opozycji córka rotmistrza Witolda Pileckiego Zofia Pilecka-Optułowicz.

„Polska, Ojczyzna jest najważniejsza, dla niej trzeba się najpierw uczyć, a potem pracować, by piękniała i była atrakcyjna dla innych, dla całego świata, a nie działać, by ją niszczyć. Strasznie mnie boli to, co się dzieje” - tak o działaniach totalnej opozycji i okupacji Sejmu mówi córka rotmistrza Witolda Pileckiego w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”. - Jestem patriotką zupełnie z innej gliny ulepioną - dodała.

Zofia Pilecka bardzo ostro wypowiada się o działaniach totalnej opozycji. Mówi wprost, że bardziej myślą oni o swoich interesach niż o Polsce. - To trudny okres. Czy to nie to samo, co ponad 70 lat temu pisał w swoim „Raporcie” z Auschwitz Witold Pilecki: „Racja zgody i racja wspólnego frontu zawsze była i zawsze znajdowała się w przeciwieństwie do tego, co czynili na ziemi: wieczne pieniactwo i żarcie się w Sejmie”? Czy dziś nie jest to samo? - zaznacza i dodaje, że działania opozycji szkodzą Polsce.

- Nie ma wśród obecnej opozycji ludzi, którzy mieliby na uwadze Polskę. To targowiczanie, którzy idą skarżyć się Unii Europejskiej. Czy Żołnierze Niezłomni dostawali za swoja działalność pieniądze? - podkreśla Zofia Pilecka o dodaje: „Niech się trochę zastanowią nad własnym życiem, niech zaczną walkę od siebie, ze zwykłym fałszem, zakłamaniem, interesem podtastowanym sprytnie pod ideę, prawdę, a nawet wielką sprawę” - apelował w swoim „Raporcie” tato. Jakże dziś to aktualne słowa pod adresem wielu - powiedziała córka rotmistrza Pileckiego.

Mówiła też, że wielką radością jest dla niej to, że zmienia się świadomość historyczna Polaków.

Jak jest mi ciężko, to jadę do jednej ze szkół noszących imię Witolda Pileckiego, te spotkania mnie bardzo budują, ludzie tam są bardzo autentyczni, ceniący polski patriotyzm.

[fot. youtube.com]

Nasz Dziennik/wPolityce.pl/ems

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook