Jedynie prawda jest ciekawa

Pietrzak: Szajka w amoku

01.12.2015

„Media ujadają, że demokratycznie wybrany rząd to koniec demokracji. Naród mediów nie wybiera”.

Jan Pietrzak wskazuje na absurdalną chęć rozliczania nowej władzy, którą widać już od dnia wygranych przez PiS wyborów. „Kilka dni po wyborach przegrana szajka zaczęła jęczeć, dlaczego nie ma jeszcze rządu, dlaczego dzieci nie dostają po 500 zł?” - pisze w Tygodniku „Solidarność” Pietrzak.

„Kiedy nowy rząd zaczął pracować, ta sama szajka krzyczy: czemu tak szybko, po co ten pośpiech! Co nowa decyzja lub ustawa, natychmiast słychać wrzask, że to koniec demokracji, że putinizacja, zamach stanu, totalitaryzm” - pisze o kuriozalnym atakowaniu PiS-u.

Wskazuje, że były rząd nazywa szajką. „Bo są powiązani jakąś tajemną pajęczyną Lisy, Lewickie z Millerami, przegranymi lewakami, których wyborcy nie życzą sobie w polityce. Ale media sobie życzą. Mediów naród nie wybiera. One są narzucone z boku, polskim regułom nie podlegają” - tłumaczy Pietrzak.

Dodaje, że media „ujadają, że demokratycznie wybrany rząd to koniec demokracji”. „Takie mamy konstytucyjne pomieszanie z poplątaniem. Wygląda na to, że jeszcze bardziej się poplącze, bo prezes Trybunału Konstytucyjnego powiedział, że kiedy PO przedwcześnie wepchnęła pięciu sędziów do trybunału, to był błąd i brak elegancji. Kiedy PiS chce naprawić ten błąd – twierdzi, że to psucie prawa” - pisze Pietrzak.

ez

[Fot. wPolityce.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook