Jedynie prawda jest ciekawa

Pietrzak: „Prawda jest ważna, bo jesteśmy od lat narodem oszukiwanym”

15.09.2014

Trzeba było walczyć na różne sposoby, zależy jaki kto ma talent. Są profesorowie, publicyści wybitni, którzy piszą piękne książki i mają oryginalne poglądy i chwała im - wspomina czasy PRL Jan Pietrzak.

Stefczyk.info: Spotykamy się podczas jedynego w Polsce festiwalu historycznych filmów dokumentalnych. Czy „Niepokorni, Niezłomni, Wyklęci” i towarzyszące mu imprezy to jest jakaś enklawa polskości, ważne miejsce?

Jan Pietrzak: Może nie mówmy od razu o polskości, ale to na pewno jest enklawa prawdy. Prawda jest dla nas szczególnie ważna, bo jesteśmy od lat narodem oszukiwanym. To wspaniale, że istnieją takie inicjatywy artystyczne jak ten festiwal, gdzie jakaś prawda ujawnia się w dyskusjach. To jest wartościowe i bardzo istotne.

Pan postanowił z PRL-em walczyć humorem. Czy było to przyjmowane na poważnie przez „poważnych” opozycjonistów?

Trzeba było walczyć na różne sposoby, zależy jaki kto ma talent. Są profesorowie, publicyści wybitni, którzy piszą piękne książki i mają oryginalne poglądy i chwała im. Satyryczne podejście do rzeczywistości oczywiście nie jest jedynym słusznym. We wszystkich publikacjach, w ogóle w całym życiu publicznym najbardziej liczy się prawda, co zresztą Mackiewicz sformułował dobitnie, w jednym zdaniu, że „prawda jest najciekawsza” i jednocześnie bardzo potrzebna społeczeństwu.

Prawda historyczna wychodzi na jaw, tego się już chyba nie da zatrzymać. „Inka”, Pilecki, „Łupaszka” to są bohaterowie dla młodych ludzi. Jak pan to ocenia?

To świetnie! Chwała Bogu, że do tego doszło. Przyczynili się do tego bardzo odważni ludzie, którzy zaczęli drążyć te tematy i mówić o Żołnierzach Wyklętych. Bo prawdę mówiąc, nawet ja i ludzie z mojego pokolenia w ogóle nie mieliśmy takiej wiedzy, że to taka skala oporu wobec Polski ludowej była. Ja wtedy byłem dzieckiem, więc nie miałem pojęcia, co się naprawdę działo. Później ta wiedza docierała z dużym opóźnieniem. Chwała Bogu, że znaleźli się historycy, ludzie, działacze politycy, którzy doprowadzili do tego, że prawda o tych latach powojennych, o tych Niezłomnych dociera do opinii publicznej, także do młodych ludzi. Bo bardzo istotne jest, żeby młodzież wiedziała, z jakiej ziemi pochodzi i z jakiego Narodu się wywodzi.

A jak do młodych mówić? Jak ich zainteresować?

Robić dobre wydawnictwa, dobre tygodniki, dobre filmy. Jednym słowem, cała nadzieja w ludziach kultury i sztuki, w dziennikarzach, publicystach. Bo słowo miewa czasem wywrotową siłę.

Rozmawiał Marcin Wikło

fot. M. Czutko
CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook