Jedynie prawda jest ciekawa

Pietrzak: Plakaty Platformy jak propaganda Putina

20.08.2014

To styl Żyrinowskiego.

Specjaliści od wizerunku Platformy Obywatelskiej zaprezentowali na partyjnym Facebooku nowy plakat - najprawdopodobniej wyborczy - w którym straszą Polaków potencjalnym rządem Prawa i Sprawiedliwości. PO określiła Kaczyńskiego mianem "ministra zemsty narodowej", a Antoniego Macierewicza "ministrem od wojny z Rosją i Smoleńska".

Cała sprawę specjalnie dla portalu Stefczyk.info komentuje Jan Pietrzak:

To klasyczna propaganda w stylu Władimira Putina. Właśnie tak rosyjski prezydent pisze o Ukraińcach, ale także o Polakach – to wypowiedzi i materiały oparte o bezczelne kłamstwa, które przy tym są niezwykle agresywne i chamskie. To naprawdę styl kampanii propagandowej Rosjan – politycy Platformy i ich specjaliści od wizerunku bezpośrednio to przejęli, a nie zdziwiłbym się nawet, gdyby się okazało, że ten sam propagandysta przygotował te plakaty zarówno na Kremlu jak i nad Wisłą.

Te plakaty warto też połączyć z przekazem, jaki nieustannie serwuje Stefan Niesiołowski, bredząc o Polsce przypominającej mu Niemcy z lat 30. Tak bezczelnego i agresywnego żołdaka jak Niesiołowski dawno nie było w Polsce. Nie przemawia też do mnie teza, że to tylko odpowiedź na plakatową akcję PiS - te są po prostu prawdziwe – przecież to, że rządzi sitwa to po prostu prawda. Plakaty PiS są uprawnione – pokazuje się cztery twarze, które narobiły mnóstwo grzechów wobec Polaków. Odpowiedź Platformy to obelżywe pomówienia gnojków rodem z propagandy Putina. Określenia, które padają na tych plakatach przypominają mi styl Żyrinowskiego. Żenujące.

Czy Polacy dadzą się jeszcze na to nabrać i przestraszą się tą wizją, którą nakreślili w Platformie? Część Polaków pewnie tak, chociaż nie wiem, czy chodzi tu o strach. Platforma powiązała wielu wyborców i obywateli instytucjami – to partia na utrzymaniu podatników, pod każdym względem. 

not. LL

[Fot. YT]

Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku.


CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook