Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pietrzak: "Nie chodzi o pieniądze, a o teren"

10.06.2015

"Mamy problem z władzami Warszawy, które zajmują się ochroną zabytków postsowieckich" - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.Info Jan Pietrzak, twórca Towarzystwa Patriotycznego, które zbiera środki na budowę Łuku Triumfalnego Bitwy Warszawskiej mającego upamiętnić zwycięstwo nad bolszewikami w 1920 r.

STEFCZYK.INFO: Jan Żyliński, Polak mieszkający w Wielkiej Brytanii, zaoferował ufundowanie Łuku Triumfalnego jeśli tylko władze Warszawy dadzą teren. Co pan o tym sadzi?

Jan Pietrzak: Nie wiem co o tym sądzić, bo my od roku zabiegamy o to samo: o teren. Sami zbieramy pieniądze i robimy całą akcję. Więc nie wiem, czy to jest jakaś konkurencja.

Władze Warszawy są niechętne tej budowie. Kluczowym problemem jest bowiem miejsce na tę budowlę. Miasto Warszawa nie chce dać tego miejsca! Władze stolicy sabotują nasze działania, zwlekają z decyzjami. To nie jest więc problem pana Żylińskiego, nie jest to problem nikogo, kto się dołoży, to jest problem władz Warszawy, które zajmują się ochroną zabytków postsowieckich. Pomnika upamiętniającego polskich bohaterów budować nie chcą.

Czyli dla dobra sprawy dobrze by było, aby Hanna Gronkiewicz-Waltz i cała ta jej partia straciła władzę...

No tak, ale ona właśnie ją na nowo zdobyła – w wyborach samorządowych. Mają w Warszawie władze przynajmniej na kilka następnych lat.

Próbuję ze stołecznymi władzami utrzymywać dobre relacje, no ale fakty są bezsporne: nie chcą podjąć żadnej decyzji. Odwlekają każdą rozmowę. Tygodniami i miesiącami musimy wisieć na telefonie, aby ktoś od nich raczył podnieść słuchawkę i porozmawiać.

Tak więc b

Bardzo się cieszę, że osoby w postaci pana Żylińskiego zgłaszają się ze swoimi propozycjami, ale po prostu obawiam się, że może tu być jakaś dywersja, bo nie chodzi o pieniądze, a o teren.

A czy sposobem na obejście problemu władz Warszawy byłaby ustawa sejmowa o budowie Łuku Triumfalnego? Wybory parlamentarne już niedługo...

Być może. Zobaczymy jak się rozwiną sprawy polityczne, po wyborach. Na razie jest źle. Nikt z nami nie chce normalnie współpracować, tak jak z obywatelami, którzy mają jakąś inicjatywę. Pieniądze zbieramy od społeczeństwa, oczekujemy tylko terenu. Środki zbierzemy na pewno, bo ludzie nie są zamożni, ale rozumieją potrzebę zbudowania akurat tego pomnika. I to ze składek społecznych.

Czy według pana obecna ofera przybliża Polskę do normalności? Wrzód w końcu pęknie?

Nie wiem. Ktoś stoi za tymi stoi. Może to fragment wojny hybrydowej, która ma osłabiać Polskę, niszczyć struktury, prowadzać chaos i zamieszanie? A może to faktycznie ma w sobie pozytywne znaczenie, czyli oczyszczenie Polski z brudu. Bo ten rząd powinien natychmiast podać się do dymisji. Choć wiem, że pewnie do tego nie dojdzie, bo te władze nie znają takich dobrych obyczajów.

Ja nie mam znajomych w służbach specjalnych i nie wiem co się kryje za tą aferą niemal tuż przed wyborami.

Rozmawiał: Sławomir Sieradzki

[FOTO: 

Słowa kluczowe:

Pietrzak

,

bitwa warszawska

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook