Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pietrzak: Nasza rzeczywistość jest chora

18.12.2014

Rozmowa z satyrykiem, pieśniarzem Janem Pietrzakiem.

Stefczyk.info: W Pałacu Prezydenckim odbyło się przesłuchanie Bronisława Komorowskiego ws. afery marszałkowej. W tle sprawa likwidacji WSI. Nad biografią Bronisława Komorowskiego wciąż ciążą związki z WSI, ale do dziś nie zostało to wyjaśnione do końca. Jak Pan to ocenia?

Jan Pietrzak: Nie znam szczegółów tego przesłuchania, ale czytałem książkę Wojciecha Sumlińskiego „Z mocy bezprawia”. Z tej lektury wyłania się bardzo skomplikowana postać prezydenta Bronisława Komorowskiego. To jeden z oszustów we władzach. Niestety mamy we władzach mnóstw ludzi, którzy idą po władze, ale za plecami mają jakieś świństwa, kłamstwa, oszustwa, zaniechania, ukryte wątki. Nie wiem dlaczego tak jest. Większość ludzi idących do władzy jest umoczona w haniebną przeszłość. Nie wiem, dlaczego się tak dzieje. Ubolewam, że Polacy tego nie widzą.

Może nie wiedzą? Czy w Pana ocenie to może stać za akceptacją?

Wydaje się, że nie o to tu chodzi. Pamiętam przypadek Wałęsy. O nim rzeczywiście nie było wiadomo nic, gdy po raz pierwszy wybrano go na prezydenta. W tej sytuacji trudno mieć do kogokolwiek mieć pretensje. Prawda była w tym przypadku ukryta. Co innego jednak w sprawie Komorowskiego. Tu jest wszystko wiadomo. Wiadomo było, jaką rolę prezydent odegrał w sprawie smoleńskiej, jak się ukrywa. Jednak mimo tego ma ogromne poparcie. Można zadać jedynie dramatyczne pytanie, czy ta rzeczywistości ma jakiś sens. Jeśli prezydent po ostatnich wyborach wpadł w straszną panikę i wymyślał ludziom, oczekującym rzetelnych wyborów, wskazując, że są w „odmętach szaleństwa”, to jest w nim coś chorego. Taki człowiek nie powinien być prezydentem.

Dlaczego?

On ludzi, domagających się uczciwości, przezywa i wyzywa. Wzywa na pomoc prezesów najważniejszych sądów w Polsce, którzy również nie mają nic przeciwko temu, że trzy miliony głosów było nieważnych. To oznacza, że wybory były nieważne, bo skoro odebrano praw wyborcze tak dużej liczbie Polaków, to znaczy, że głosowanie jest nieważne. Jednak mimo tego prezydent i ci sędziowie uważają, że wszystko jest w porządku.

Media również podtrzymują ten obraz świata. Czy to ważne dla utrzymania w mocy fałszywej narracji?

Trzy wielkie telewizje w każdej sprawie związanej z oszustami i kłamcami w każdym przypadku są po stronie złodziej. One są zawsze po jednej stronie. Rzeczywistość nasza jest chora. A przypadek polskiego prezydenta w tej sprawie jest charakterystycznym obrazkiem.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. wPolityce.pl]

Facebook