Jedynie prawda jest ciekawa

Piękna inicjatywa. „Lotnisko im. Walentynowicz”?

24.02.2016

„Kochana Pani Aniu, byłaś, jesteś i pozostaniesz symbolem prawdziwego Sierpnia '80”.

W tle debaty o TW Bolku i związkach Lecha Wałęsy z SB pojawiła się piękna i cenna inicjatywa. W internecie coraz większą popularność zyskuje pomysł, by gdańskie lotnisko nosiło imię ikony „Solidarności”, bohaterki Sierpnia'80 Anny Walentynowicz.

„Kochana Pani Aniu, byłaś, jesteś i pozostaniesz symbolem prawdziwego Sierpnia '80 i Solidarności” - pisał o Annie Walentynowicz prof. Sławomir Cenckiewicz. Zaś Lech Makowiecki na łamach Niezaleznej.pl apeluje: „Lotnisko im. Anny Walentynowicz”. „Zawsze uważałem, że nadawanie obiektom użyteczności publicznej imion żyjących jeszcze ludzi obarczone jest ryzykiem, że „żywa legenda” wywinie społeczeństwu jakiś numer” - pisze Makowiecki. Bowiem dziś patronem gdańskiego lotniska jest Lech Wałęsa, który numery społeczeństwu wywija od lat.

Zaznacza, że nadając imię jakiejś budowli „lepiej poczekać, aż wypalą się znicze na grobach, aż ujawnione zostaną wszelkie zastrzeżone i tajne dotąd archiwa, aż biografie bohaterów zweryfikuje Historia i historycy”.

„Pisząc to, mam na myśli Lotnisko im. Lecha Wałęsy w Gdańsku-Rębiechowie, potocznie nazywane przez trójmiejskich taksówkarzy „Bolkowem”. Poddaję pod rozwagę zmianę jego nazwy na bardziej „bezpieczną”, np. port lotniczy im. Józefa Piłsudskiego, Ignacego Paderewskiego, Dywizjonu 303, Lecha Kaczyńskiego czy Anny Walentynowicz” - zaznacza Makowiecki.

Ciekawa propozycja...

ez

[Fot. wPolityce.pl]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook