Jedynie prawda jest ciekawa


Piecha: Zagrożenie dla funduszy NFZ

17.06.2013

Rozmowa z senatorem PiS Bolesławem Piechą, byłym wiceministrem zdrowia.

Stefczyk.info: "Puls Biznesu" informuje, że prywatna spółka AMG Finanse pracuje nad budową prywatnej sieci szpitali w Polsce. Chce zbudować szpital w każdym województwie i pobić na głowę istniejącą obecnie sieć. Ten pomysł to dobry sposób na polepszenie polskiej opieki medycznej?

Bolesław Piecha: Wypada życzyć takiej spółce powodzenia. Jednak obawiam się, że ta firma wybuduje swoje placówki tylko po to, by sięgnąć - w sposób bezwzględny, brutalny, w oparciu o praktyki PRowskie - po publiczne pieniądze. My mamy w kraju nadmiar łóżek szpitalnych. Niestety dotyczy to głównie placówek źle zlokalizowanych, niepoddanych restrukturyzacji, nie spełniających standardów sanitarnych, czyli niedokapitalizowanych. Być może łatwiej zbudować nowy szpital niż uzdatniać stary, publiczny. Jednak powstanie nowych placówek, które będą się ubiegać o państwowe pieniądze, to śmiertelne zagrożenie dla obecnych funduszy NFZ.

Dlaczego zagrożenie?

Przecież jest oczywiste, że ta firma sięgnie po publiczne środki. Tak było np. z jednym ze szpitali w Warszawie. Otwarto nową, prywatną placówkę, której szefostwo zapowiadało, że nie będzie się ubiegać o żadne pieniądze NFZ. Weryfikacja tej zapowiedzi, zmiana zdania zajęła spółce zaledwie kilka miesięcy. Szpital wystąpił w pierwszym przetargu na świadczenia medyczne, a władze szpitala przyznały, że nie ma szans w Polsce na prowadzenie takiej placówki bez publicznych pieniędzy. W Polsce nie ma sieci szpitali, więc każdy może sobie budować placówki gdzie chce. To ewenement na skalę światową. Mamy bantustan, a nie planową opartą na racjonalizacji politykę. Takiej polityki nie ma.

Czym to skutkuje?

To oznacza, że otwarcie się ochrony zdrowia na działania prywatnego kapitału, nakierowanego na zysk, jest groźne. Taka spółka nie ma żadnych ograniczeń, a to, że zbuduje szpital, który będzie miał zbilansowane oddziały, to nic trudnego w obecnym, niejasnym sposobie funkcjonowania służby zdrowia. Mamy system otwarty dla wszystkich.

Na ile polski system powinien się otworzyć na mechanizmy konkurencji? Czy to zawsze jest niebezpieczne?

Boję się konkurencji w ochronie zdrowia. Nie ma bowiem czegoś takiego, jak popyt na świadczenia zdrowotne. Są natomiast potrzeby zdrowotne. Tu przecież nie chodzi o konieczność robienia operacji plastycznych, czy chęć przeprowadzenia jakiegoś zabiegu estetycznego. Sprawa tzw. silnie kontrolowanego rynku medycznego są niezwykle trudne i skomplikowane. Nie da się reagować prostą zasadą - popyt, podaż, cena - na to, co dzieje się na rynku świadczeń zdrowotnych.

Dlaczego?

Pieniądze są publiczne, to raz. A dwa, mamy w Polsce potrzeby zdrowotne. To nie funkcjonuje jak sklep, w którym klienci wybierają sobie produkty z półek. Takiej rzeczy w ochronie zdrowia nie ma i wszyscy o tym wiedzą. No może poza tymi, którzy niczym hochsztaplerzy, PRowsko wtykają nam w głowę niejasne przekazy i zachowania, by wspierać jakieś biznesy. Potrzeby zdrowotne w Polsce nie są określone. Szpitale, czy publiczne, czy prywatne nie są określone.

Co to znaczy?

Nie ma sieci szpitali, jak np. w Niemczech czy w Czechach. W Stanach Zjednoczonych bez zgody władz na budowę szpitala nie powstanie żadna placówka. Oni bowiem wiedzą, że publiczne środki płynące do prywatnych firm działających w tej branży zaburzą normalne funkcjonowanie całego sektora. Jeśli bowiem liczba środków jest ograniczona, to dodanie środków jednej firmie oznacza automatycznie, że innej trzeba odciąć. Nie rozumiem, dlaczego kontrakt mamy odcinać tam, gdzie szpitale są publiczne i mają misję publiczną na korzyść szpitali prywatnych, które muszą wypracować zyski. Żadna firma nie zainwestuje środków bez gwarancji zysków.

Rozmawiał TK
[Fot. Stefczyk.info]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook