Jedynie prawda jest ciekawa

Piecha: Tusk naczelnym ginekologiem kraju?

22.10.2012

Bolesław Piecha, poseł PiS i były wiceminister zdrowia komentuje zapowiedź Donalda Tuska dotyczącą finansowania in vitro. Jego zdaniem premier stracił wszelkie proporcje.

Stefczykinfo.pl: Jak pan ocenia finansowanie in vitro w ramach programu zdrowotnego, zapowiedziane przez Donalda Tuska?

Bolesław Piecha, poseł PiS: Dobrze, że premier wycofał się z pomysłu wprowadzania in vitro na bazie rozporządzenia, bo byłoby to wybitnie niekonstytucyjnie. Wprowadzenie finansowania in vitro programem zdrowotnym także jest wybitnie ryzykowne. Szczególnie z punktu widzenia 68 art. Konstytucji. Premier powiedział, że w Polsce jest milion dwieście tysięcy par cierpiących z powodu bezpłodności, a finansowanie ma dotyczyć pięciu tysięcy par rocznie. Gdzie proporcje i równy dostęp do służby zdrowia? A może rząd będzie przeprowadzać losowania, kto może skorzystać z dofinansowania? Jest jeszcze kolejny problem. Pojawia się pytanie co będzie, jeśli ktoś nie będzie przestrzegał obostrzeń, czy regulacji? Czy wówczas będą kary? Jeśli tak, to musimy mieć do czynienia z ustawą, bo nie da się w Polsce nakładać kar bez podstawy prawnej, zawartej w ustawie. Ostatnia kwestia związana jest z bezsilnością premiera wobec własnego zaplecza politycznego i klubu parlamentarnego. Wygląda na to, że coś jest na rzeczy i tych sześćdziesięciu kilku posłów PO stwarza panu premierowi ogromny opór w sprawach etycznych.

 

Według zapowiedzi Donalda Tuska z dofinansowania mogłyby skorzystać kobiety w wieku 18-40 lat. Nie za szeroki przedział? Osiemnastolatka musiałaby być już po dłuższym czasie terapii…

Zdaniem premiera po roku można zdiagnozować bezpłodność. Tym sposobem pan premier dał się poznać jako czołowy ginekolog i położnik Polski. Nie wiem czy pan premier ma kwalifikacje. Jeśli zaś Tuskowi podpowiadał Arłukowicz, to ten też chyba jest nie do końca wyedukowany. Ten rozstrzał jest bardzo wątpliwy. A czemu nie po 40 roku życia? Bo to za późno? Myślę, że premier wypuszcza teraz balony próbne, daje pożywkę mediom i jednocześnie puszcza oko do lewicowego elektoratu, pokazując jaki jest postępowy. Wygląda mi jednak na to, że to jest takie oko, jak z reklamy piwa bezalkoholowego.

 

Jak pan ocenia zapowiedź dofinansowania in vitro przy jednoczesnej niemocy rozwiązania na przykład problemów Centrum Zdrowia Dziecka?

Minister Arłukowicz konstruje też wielki program dla seniorów, a jest ich 9 milionów, przeznacza na to 20 milionów. Na in vitro - 50 milionów. Ta suma i tak nic zmieni, bo skorzysta z tego garstka ludzi, a dla Centrum Zdrowia Dziecka taka suma rozstrzygnąć mogłaby między  życiem, a śmiercią placówki. To jest sprawa pogorszenia zdrowia kilkudziesięciu tysięcy dzieci. Pan premier zatracił się w proporcjach.

Rozmawiała DLOS

[Fot. PAP]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook