Jedynie prawda jest ciekawa

Pazura: morze Łaski będzie szczególnie wielkie

26.04.2014

Rozmowa ze znanym aktorem, działaczem społecznym Radosławem Pazurą.

Stefczyk.info: Jan XXIII Jan Paweł II 27 kwietnia zostaną ogłoszeni świętymi. Kanonizacja papieża-Polaka to wielki dzień dla każdego katolika. Jakie myśli i uczucia wzbudza w Panu to wydarzenie?

Radosław Pazura: Główna moja myśl to refleksja, że ta kanonizacja odbywa się w Święto Bożego Miłosierdzia. Wydaję mi się, że to nie jest przypadkowe. Kiedyś bł. Jan Paweł II mówił, że zbiegi okoliczności nie istnieją w planach Opatrznościowych. I w tym przypadku wydaję mi się, że nie można mówić o przypadku, szczególnie, że to właśnie Jan Paweł II ustanowił to Święto. Zrobił to z woli Samego Pana Jezusa Chrystusa, który działał przez misję św. Faustyny, którą Jan Paweł II wyniósł na ołtarze. To wszystko jest powiązane i połączone, jak wszystko w naszej wierze. Wszystko łączy się, stanowi komunię. W tym wypadku również widzę taką komunię. Świętość goni świętość i rodzi świętość. Data kanonizacji oznacza, że morze Łaski, Miłosierdzia Bożego, które ma zostać wylane w Niedzielę Miłosierdzia, będzie szczególnie wielkie. Ono będzie poparte wstawiennictwem tych, którzy jutro będą mocarzami, będą mieli „swoje pięć minut”. Oni będą się za nas wstawiać i modlić, by te strumienie wody i krwi, płynące z serca jezusowego, przyniosły efekt, byśmy to odczuli, by z czasem nas to przemieniało, by robiło z nas nowych, dobrych ludzi.

Ta kanonizacja jest nam, Polakom potrzebna? Do czego?

Nasza wiara mówi - to jest prawdą naszej wiary - o obcowaniu świętych. To dzieje się cały czas. Rzesza świętych powinna się powiększać. To również jest znakiem i wezwaniem dla nas, byśmy dążyli do świętości, biorąc przykład z tych, którzy stali się najlepszymi przyjaciółmi Boga. Kimś takim z pewnością był Jan Paweł II i Jan XXIII. Oni zrobili bardzo dużo dla Kościoła, a obecnie są w Niebie. Mogą zrobić jeszcze więcej, upraszając Łaski dla nas. A my musimy o to prosić i prosić ich o wstawiennictwo. Świętość jest niezwykle ważna w naszym życiu. Odwoływanie się do świętych pomaga w naszej drodze do świętości.

Wspomina Pan jakieś konkretne wydarzenie w swoim życiu związane z Janem Pawłem II? Wraca Pan dziś do takich wydarzeń?

Trudno opowiedzieć o tym w kilku zdaniach. Musiałbym opowiedzieć swoje życie, żeby stało się jasne, że osoba Jana Pawła II miała i ma dla mnie znaczenie. Jednym z dowodów tego jest fakt, że mogliśmy być obecni obok papieża w czasie audiencji prywatnej dla nowożeńców, że mogliśmy otrzymać od papieża Błogosławieństwo na naszą wspólną drogę życia. I my to Błogosławieństwo czujemy, czujemy tę styczność ze świętym człowiekiem. To jest dla nas niezwykle ważne. Czujemy bogactwo tego spotkania i jego owoce. Jednym z takich owoców jest nasza córka Klara. Długo staraliśmy się o Klarę, uciekaliśmy się do wielu świętych. Po śmierci Jana Pawła II jeden z księży, który nawiązał z nami kontakt, poradził nam, byśmy uciekali się do Sługi Bożego Jana Pawła II o wstawiennictwo. Od tego momentu nie musieliśmy długo czekać... Wierzę w to, że ten dar, jakim jest nasza córka, wiąże się ze wstawiennictwem papieża Jana Pawła II. To jest jeden z najważniejszych dla mnie dowodów świętości papieża.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Youtube.pl]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook