Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pawłowicz: Będzie premier w dwóch postaciach

10.09.2014

"W jej wieku trudno mówić o jakimś początku"- posłanka PIS Krystyna Pawłowicz krytycznie ocenia kandydatkę na nowego premiera. Podejrzewam, że Donald Tusk już wręczył jej kartkę – kto ma być ministrem - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info.

Stefczyk.info: Czy Ewa Kopacz jako premier to łatwiejszy przeciwnik dla opozycji niż Donald Tusk?

Krystyna Pawłowicz: Sytuacja będzie inna. Bo o ile mieliśmy dotąd premiera i wiedzieliśmy, kto podejmuje decyzje, teraz nie będzie to jasne. Na pewno są siły w PO, które będą się starały doprowadzić do ograniczenia władzy premiera. Będziemy mieli premiera w dwóch postaciach. Pani Kopacz, która zostanie desygnowana, będzie podejmowała formalne decyzje. Ale one albo będą decyzjami Donalda Tuska albo będą zapadać w gremiach politycznych PO. Ona sama nie ma przecież żadnego zaplecza politycznego. To nie jest żaden kłopot przyjeżdżać do Polski albo dyktować posunięcia przez telefon. Pani Kopacz jest po prostu niesamodzielna. Charakterystyczne jest to zdjęcie, kiedy stoi przed premierem z pochyloną głową .

Nie wyemancypuje się? Nie bierze pani pod uwagę, że ta zależność może mieć znaczenie tylko na początku? A to, że jest kobietą daje jej premię od wyborców na starcie?

To nie jest kwestia płci tylko kompetencji. A w jej wieku trudno mówić o jakimś początku. Ona pracowała w ZOZ i ten ZOZ doprowadziła do, upadku, potem to samo zrobiła z ministerstwem zdrowia, w sprawie Smoleńska delikatnie mówiąc – mijała się z prawdą, a w czasie posiedzeń Sejmu bardzo nieprzyjemnie odnosiła się do opozycji, pokazując skrajną stronniczość, i brak kultury - również wobec prezesa Kaczyńskiego. To czego się można spodziewać?

Kilkakrotnie z sali padały głosy, żeby podać ją do komisji etyki bo każdy inny poseł byłby za takie zachowania ukarany. Więc na jaki początek możemy liczyć? Chyba na taki, że ona chce być jeszcze bardziej papieska od papieża. Być może będzie się starała stworzyć jakieś pozory niezależności. Ale ja w to nie wierzę. Podejrzewam, że Donald Tusk już wręczył jej kartkę – kto ma być ministrem i wszystkie decyzje dostanie na piśmie do wykonania.

Wierzy pani,że można kierować partią i rządem z Brukseli?

Nie można w drobiazgach. Ale przecież zostają ludzie, którzy są stronnikami pana premiera . Natomiast na pewno będą konsultowane z nim co ważniejsze decyzje, ogólna strategia. Zresztą on nie wyjeżdża za oceany,. Będzie 1200 km od warszawy. Jaki to problem?

Czego się pani spodziewa po expose Ewy Kopacz?

Zadęcia. Tego, że będzie się dalej odcinało kupony od wyboru na niewiele znaczące stanowisko. Ono owszem jest wysoko w pewnej hierarchii ale nie ma znaczenia merytorycznego. Donald Tusk będzie wykonawcą woli politycznej szefów rządów skupionych w Radzie Europejskiej, którą formalnie kieruje.

Ale w Polsce będzie pewnie nadal trwało fetowanie tego, że mamy tu oto króla Europy. I w tym blasku będziemy się starać, żeby nam się żyło lepiej, a reszcie Polaków byle jak. A z trybuny sejmowej pewnie znów usłyszymy o osiągnieciach , których nie ma. Dopiero co pan premier Tusk naobiecywał emerytom po 36 zł . Ciekawe czy Ewa Kopacz to podchwyci..

Czy tzw. Efekt Tuska mocno skomplikował PiS-owi strategię na wybory samorządowe? Pierwsze sondaże po wyborze premiera dały bonus Platformie.

Efekt Tuska jest zjawiskiem przereklamowanym. Owszem w sondażach, robionych w czasie wyborów (uzupełniających do Senatu – red.) pierwszeństwo ma Platforma. Ale same wybory przeprowadzone w różnych miejscach kraju, dały druzgocące zwycięstwo PiS. Mimo, że państwo Tusk i Bieńkowska pojechali na Śląsk, to tam przegrali.

Natomiast trzeba będzie się liczyć z tym, że teraz zmianie rządu, pokazanie nowej twarzy, kobiety – pani marszałek – może zaważyć. Cześć ludzi słabo orientuje się w polityce i może ulec złudzeniu nowości. Ale będziemy starali się jeździć i pokazywać prawdę o PO. Oraz o PSL. Bo przecież, gdyby nie PSL, to by takiej krzywdy i szkód nie robiono rolnikom w Polsce. Jedynym reprezentantem prawdziwych interesów rolników jest dziś Prawo i Sprawiedliwość.

Chyba takimi hasłami mocno nadepnęliście PSL-owi na odcisk, skoro straszy Polaków waszymi rządami na równi z bomba atomową…

Bombą, wojną, plagami egipskimi. Ale ja mam region rolniczy. I ludzie tam często mówią: no tak, ten PSL zły, ale my się boimy, że jeżeli nie będziemy podpisywać list poparcia to oni nam nie przydzielą dotacji.

Niestety PSL tak działa. Straszy ludzi zablokowaniem unijnych pieniędzy.

Kiedy byłam na dożynkach to mi uświadomiono mi także, że na wsi funkcjonuje taka tradycja, żeby głosować na swojego, nie na „miastowego”. Żeby był „zbrodzień najgorszy”, głosuj na swojego ze wsi. I z tym trzeba walczyć.

Czy sądzi pani, że przy zmianie rządu Grzegorz Schetyna zyska czy straci na znaczeniu?

On odzyskuje pole manewru. Do tej pory był bezpośrednio krępowany obecnością pana premiera. Natomiast pan premier odchodzi w cieniu taśm, na których Schetyna jednak nie występował. W opinii publicznej – premier z Polski ucieka. Więc Schetyna zyskuje nie tylko pole działania ale i pewien autorytet. Schetyna jest bardziej doświadczonym politykiem niż Ewa Kopacz. Już dzisiaj słychać, że się szykuje do powrotu. Ale ja jego boję się tak samo. On jest związany z Pałacem Prezydenckim.

Będzie lepiej czy gorzej pod nowymi rządami?

Nie wiem. Wiele zależy od tego co się będzie działo na Wschodzie. Ja najbardziej boje się Rosji. Kto zna historię wie, że jest to wróg bezlitosny.

W tej kwestii to już nawet Platforma podziela wasze zdanie.

Tak ale to ona doprowadziła do tego, że jesteśmy bezbronni. To minister Sikorski domagał się, aby Amerykanie się w Polsce nie rozlokowali, żeby umowa, którą jeszcze pan Waszczykowski podpisał nie została zrealizowana. Oni się ewakuują, a Polacy ze swoimi problemami zostają.

Rozmawiała Anna Sarzyńska

[fot.ansa]
Słowa kluczowe:

Ewa Kopacz

,

Platforma Obywatelska

,

PSL

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook