Jedynie prawda jest ciekawa


Pawlicki: nie pozwolę zatłuc "Smoleńska" propagandowymi pałkami

02.06.2013

"New York Times" opublikował artykuł, w którym pojawiają się wypowiedzi dyskredytujące powstający film Andrzeja Krauze "Smoleńsk". Amerykański dziennik przytacza wypowiedzi m.in. Borysa Lankosza – polskiego reżysera filmów dokumentalnych i krótkometrażowych – który twierdzi, że film jest niebezpieczny, bo bazuje na kłamstwie, albo Juliusza Machulskiego, który proponuje, by o Smoleńsku opowiedzieć w formie parodii, w konwencji Monty Pythona. Producent filmu Maciej Pawlicki zapowiedział, że zwróci się do redakcji NYT z protestem.

Stefczyk.info: Co będzie w liście, który zamierza pan wysłać do redakcji "New York Timesa"?
Maciej Pawlicki: Trzeba reagować artykuły tak jednostronne w tak ważnej gazecie. Wydawało mi się, że dziennikarz, który przygotowywał ten artykuł, zachowywał się rzetelnie, zbierał wiele informacji, a zestawił je dość kuriozalnie. Chcę redaktorowi NYT zwrócić na to uwagę i poprosić o uzupełnienie tego, co się w tym tekście nie znalazło, a powinno było, jeśli założymy, że NYT chce się trzymać podstawowych kryteriów dziennikarskiej rzetelności.

A jak pan uważa, czym może być spowodowane to, że dziennikarz dokonał właśnie takiego wyboru, żeby film Antoniego Krauzego zdyskredytować?
Trzeba by jego o to zapytać. W każdym razie powstał tekst jakby pisany z punktu widzenia tych, którzy chcą zapobiec powstaniu filmu i osobliwie przedstawiające sytuację w Polsce. Chcę wierzyć, że nie jest to spowodowane linią redakcyjną. Background, czyli tło, też jest zresztą zarysowane osobliwie. Na przykład informacja o prokuratorze Przybyle, który z powodu straszliwej presji wywieranej na niego przez wątpiących w jakość śledztwa "strzelił sobie w głowę" (jednak "przeżył"). Nie wspomniano, że w istocie drasnął się w policzek, osłabiony tym faktem długo leżał na podłodze, pół godziny później udzielał wywiadów, a cała inscenizacja została uznana za tak kompromitującą, że szybko sprawę wyciszono. Od lat wszyscy doświadczamy tego, że korespondenci większości prasy zachodniej kontaktują się z bardzo wybraną grupą informatorów w Polsce. A jeśli już rozmawiają z kimś spoza tej grupy, to zwykle nic z tego, co usłyszeli nie znajduje się w ich tekstach o Polsce. W tym przypadku dotyczy to filmu, który pojawi się dopiero za rok, na który zbieramy pieniądze, trzeba więc pilnować, żeby go nie zatłuczono propagandowymi pałkami.

Dlaczego ktoś może życzyć aż tak źle temu filmowi, myślę tu o polskich reżyserach, że udzielają zagranicznym dziennikarzom tak krytycznych wypowiedzi na temat filmu, którego przecież jeszcze nie ma?
Rozumiem, że dla polityków, którzy nie chcą, by podważano wersje Anodiny, powstanie naszego filmu jest kłopotem. Ale dlaczego jest on kłopotem dla twórców? To chyba jednak kłopot etyczny. Nie mam nic przeciwko temu, żeby twórcy krytykowali gotowe dzieła, maja do tego święte prawo, jak każdy widz i obywatel. Natomiast radykalne dyskredytowani zamiaru realizacji dzieła przez jednego z najwybitniejszych polskich filmowców, o nieskazitelnej uczciwości i wiarygodności, gdy nawet nie zna się scenariusza, jest przejawem smutnego procesu gorliwego samo-splugawienia. Kolejni artyści meldują się, niczym ormowcy do towarzysza Moczara, "chętnie spałuję wrogów naszej kochanej władzy, proszę zanotować mnie, jako wiernego żołnierza pana premiera Putina". To jest, szczerze mówiąc, okropne.

Przewrotnie patrząc, to może być dla was w jakiś sposób satysfakcjonujące, że takie postacie jak Lankosz i Machulski, którzy są pupilami decydentów polskiego przemysłu filmowego, zadają sobie tyle trudu, żeby zdyskredytować wasz film.
Nie, to nie jest satysfakcja. Wolałbym, żeby Borys Lankosz i  Juliusz Machulski nie dawali powodu do tego rodzaju bolesnych rozczarowań. Niech swymi filmami udowodnią, że potrafią opowiedzieć o współczesnej Polsce. Taki film chętnie obejrzę i być może się z nim  nie zgodzę. Ale na pewno nie będę próbował kneblować tych, którzy widzą rzeczywistość inaczej. Niech każdy robi swoje.


Rozmawiał Marcin Wikło

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook