Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Paweł Kukiz: "Wybory 4 czerwca '89 jedynie rozmazały brud"

04.06.2014

Co łączy znanego wokalistę Pawła Kukiza i Bronisława Komorowskiego z datą 4 czerwca 1989 r. Obaj byli przeciwni wyborom do sejmu kontraktowego i zbojkotowali je. Komorowski zmienił zdanie i przyłączył się do chóru "optymistów czerwcowy", a Paweł Kukiz pozostał przy swoich poglądach. Rozmawiamy z nim o tym.

STEFCZYK.INFO: Co pan robił 4 czerwca 1989 r?

Paweł Kukiz: A wie pan, że nie pamiętam dokładnie. Mówię zupełnie poważnie. Byłem wtedy zajęty – robiliśmy płytę z zespołem AYA RL. Można znaleźć w internecie niebieską płytę zespołu AYA RL, ale nie pamiętam, czy to było przed tą farsą wyborczą, czy po niej. Na tej płycie jest jden tekst, który pokazuje mój stosunek do tamtych czasów. Taki refren: „Deszcz anemiczny (miałem na myśli Solidarność) zamiast oczyścić rozmazał tylko zaschnięte brudy. Flagi zmoczone zawisły ponuro, białe zlepiło się z czerwonym. Białe zlepiło się z czerwonym nie dając w zamian innej barwy. I cisza, żadnej nadziei na burzę.”

Taki był wówczas stan mojego ducha. Nawet nie wiem, czy ja wówczas byłem na głosowaniu.

Czyli był pan wówczas po jednej stronie barykady np. z Bronisławem Komorowskim, czy Tadeuszem Mazowieckim. Obaj mieli duży dystans do tych wyborów kontraktowych.

(śmiech). Studiowałem wówczas prawo i bardzo się interesowałem brytyjskim systemem wyborczym. Jak miałem traktować wówczas fakt, że komuniści zagwarantowali sobie 65 procent miejsc w Sejmie? Jak zobaczyłem coś takiego, to uznałem, że system w Polsce nie zmienia się. To właśnie zawarłem w tym refrenie: „rozmazywany jest jedynie brud”. To była dla mnie od początku zwykła ściema. To fajnie, że Sowieci zaczęli wychodzić z Polski, ale oni wychodzili np. z Estonii już w 1988 r., która w tamtym roku ogłosiła suwerenność, czyli zwierzchność swojego prawa wewnętrznego nad prawem federacyjnym. Związek Sowiecki zaczął się sypać. Bali się takiego przewrotu jak w 1981 r. i że zostaną tym raazem zmiecenie. Przygotowali więc fikcję wyborczą w sposób perfekcyjny i rozegrali naród.

A jak według pana powinno to się wówczas rozegrać?

Może to jest straszne to co powiem i może nie powinienem tego mówić. Ale może lepiej, aby wówczas doszło do poważnej konfrontacji. Brak dekomunizacji spowodował, że w 1992 r. był też 4 czerwca (upadek rządu Jana Olszewskiego – przyp. red.). To był koniec, pozamiatane. Oni się zorientowali, że zmiany w Polsce idą w złym kierunku. To jest poprostu straszne, ta komuna dalej trwa i ma się dobrze.

W Rumunii doszło do konfrontacji, a jest i w NATO i w Unii Europejskiej.

Tak, właśnie. Dokładnie tak!

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: Fot. wPolityce.pl, JAN LOREK]

Słowa kluczowe:

wybory

,

rocznica

,

komunizm

,

sowiety

,

postkomuniści

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook