Jedynie prawda jest ciekawa

Paweł Kukiz; Wracam do gry!

19.05.2015

Paweł Kukiz mobilizuje swoich zwolenników i zapowiada powrót do aktywnych działań w kampanii wyborczej, przerwanych śmiercią jego ojca. Nadal nie wskazuje, na kogo powinni w drugiej turze wyborów zagłosować jego wyborcy, ale sam - co jasno wynika z wypowiedzi muzyka - opowiada się przeciwko reelekcji Bronisława Komorowskiego.

Kukiz mocno zareagował na wynik najnowszego sondażu MillwardBrown dla „Faktów” TVN, z którego wynika, że 47 proc. badanych popiera Bronisława Komorowskiego, a Andrzej Duda może liczyć na głosy 44 procent Polaków, a w porównaniu z ostatnim badaniem urzędujący prezydent zyskał aż siedem punktów procentowych.

Muzyk napisał na Facebooku, że zdębiał, gdy zobaczył w Internecie ten sondaż.
"Zrozumiałbym jeszcze remis albo jakąś minimalną przewagę jednego czy drugiego kandydata, ale tak wysoki wynik Komorowskiego świadczy albo o manipulacji sondażem albo o ogromnej podatności na manipulację naszego Narodu" - wyjaśnia swoje ogromne zaskoczenie.
Przez kilka ostatnich dni, jak stwierdza, z wiadomych względów, bardzo powierzchownie obserwował to, co dzieje się na scenie politycznej. Obejrzał tylko debatę Duda-Komorowski, a reszta do niego za bardzo nie docierała. Ale teraz wraca do gry!
"Od nas będzie zależało co się zdarzy. Od woJOWników- wzywa swoich zwolenników."
Podaje, że do sztabów Dudy i Komorowskiego zostały wysłał oficjalne listy z zaproszeniem na debatę w Lubinie.
"Maksymalnie do jutra rano czekam na oficjalne odpowiedzi. Wiem, że pan Duda jest gotów na spotkanie, a pan Komorowski wstępnie odmówił ponieważ uważa, że ja takiej debaty nie powinienem prowadzić" - informuje.
W związku z tym Kukiz zaproponował, żeby debatę poprowadził redaktor naczelny „Super Ekspresu”, Sławomir Jastrzębowski.
Po pierwsze jest dziennikarzem niezależnym (od kiedy pamiętam walił tak w jednych, jak i w drugich), a po drugie - „SE” to chyba jedyny jeszcze POLSKI dziennik wysokonakładowy - tłumaczy Kukiz na Facebooku.
I zapowiada: "Dalsze moje kroki zależą od tego, jaką otrzymam dziś odpowiedź. Jedno jest pewne - nie zamierzam siedzieć cicho aż do 24.05. Dzieją się zbyt ważne dla Polski sprawy."
Muzyk dziękuje wszystkim za kondolencje, jakie otrzymał po śmierci ojca. Ale nie zamierza bezczynnie tkwić w żałobie.
"A teraz - do boju. Ojciec by mi nie wybaczył zaniechania. Był tytanem pracy"- zagrzewa do działania swoich zwolenników.

Były kandydat na prezydenta poczuł się też zbulwersowany, zachowaniem Timasza Lisa we wczorajszym prgramie, Który wraz z Tomaszem Karolakiem posłużyli się sfałszowanym wpisem Kingi Dudy z jej rzekomego bloga, by zdyskredytować kandydata na prezydenta. 

Wpis brzmiał: "Tata mówi, że jak zostanie prezydentem odda Oscara amerykanom."
I wokół tego wpisu potoczyła się dłuższa część dyskusji o kandydacie na prezydenta. Już po programie Lis i Karolak przeprosili ... na Twitterze!

Muzyk tak skomentował całe to wydarzenie:
 
"Cały czas nadrabiam zaległości i przeglądam net… Właśnie czytam o akcji „Lis”… Przypomina mi się Sianecki (stwierdził w „Szkle”, że „Kukiz wycofał się” z wyborów). Sąd orzekł, że nic się nie stało. … Przebiliście- Lisy, Sianeckie, Kraśki, itp., itd - propagandzistów komuny. Za srebrniki."- stwierdził. I dodał:
"Panie Lis…. Jestem ojcem trzech Córek. Powiem Panu, że gdyby potraktował Pan choć jedną z nich w tak perfidny sposób jak dziecko Dudy, to żadna ochrona nie ocaliłaby Pańskiej grzywy a la „młody konsomolec”. Darz Bór!" - napisał ekskandydat na prezydenta, który sam niedawno boleśnie odczuł manipulacje mainstreamu, kiedy to tuż przez pierwszą turą wyborów TVN 24 wyemitował szkalujący go reportaż w „Czarno na białym”, a Tomasz Sianecki ogłosił, że Kukiz wycofuje się z wyborów…

ansa

[fot. TV Republika/StefczykInfo]


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook