Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ostre spięcie w TVP. Nehrebecka: To nie jest walka o ojczyznę

16.12.2014

„Zaczynając od palenia kukły prezydenta Wałęsy podważamy to, w imię czego walczyliśmy”.

Marcin Wolski i Anna Nehrebecka w TVP Info komentowali sprawę Marszu, jaki ulicami Warszawy przeszedł 13 grudnia. „Jestem autorem science fiction. I jeżeli jakaś partia utrzymuje się w sferze stanów dolnych. Potem poprawia ten wynik trzykrotnie w dniu wyborów, a w kolejnych sondażach po wyborach spada na swoje 8 proc., to jest to coś dziwnego. Jeżeli uznamy, że tymi zielonymi nie byli kosmici, to jest sprawa, którą ja, jako obywatel, chciałbym zbadać” – mówił Marcin Wolski, pytany, dlaczego wszedł do komitetu honorowego marszu PiS. „Mówienie o sfałszowaniu wyborów to jest bardzo poważny zarzut i na razie nikt go nie udowodnił” – ripostowała dość infantylnie aktorka Anna Nehrebecka, radna PO.

„Wypowiedzi polityków odzwierciedlają rozterki społeczeństwa. To nie jest tak, że ludzie poszli na marsz, na rozkaz czy za pieniądze. Pojawiłem się w komitecie honorowym marszu, ponieważ chcę wiedzieć. Ja po porostu chcę, by to państwo było transparentne” – mówił Wolski.

Z zarzutem sfałszowania wyborów walczyła ostro aktorka Anna Nehrebecka. „Konkretnie i wprost zostało już wielokrotnie powiedziane, że wybory sfałszowano. Jest to bardzo poważny zarzut i na razie nikt tego nie udowodnił. W momencie kiedy się zadaje pytanie, jaki jest dowód na sfałszowanie wyborów, to się mówi: to nie ja, to kolega. O fałszowaniu wyborów słyszymy od lat. To utrwalanie wśród normalnych zwykłych ludzi, takiej nieufności do instytucji państwa. Czemu się potem dziwimy, jak reaguje społeczeństwo, skoro zamiast uczyć wspólnoty i porozumienia się, tego nie robimy. Zaczynając od palenia kukły prezydenta Wałęsy w latach 90. podważamy to, w imię czego walczyliśmy” – grzmiała Anna Nehrebecka. Jednak nie wyjaśniła, skąd jej przekonanie, że wybory nie zostały sfałszowane.

Jej zdaniem teraz opozycja uczy młodzież, że obecnie walka za ojczyznę polega na „braniu flag i demonstrowaniu”. „To nie jest walka o ojczyznę. Można było o nią walczyć, kiedy była w niewoli. Kiedy była cenzura, nie było niepodległości, gdy nie mogliśmy się wypowiadać. A w tej chwili, każdy robi to, co chce, mówi co chce i obraża kogo chce” – dodała.

Jak widać wzmianka o nieprawidłowościach wyborczych u radnych PO wywołuje skrajne emocje.

TK,TVP.info
[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

Polska

,

polityka

,

Platforma Obywatelska

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook