Jedynie prawda jest ciekawa


Ostatni przystanek: straszenie wojną

15.01.2012

Czy można przemilczeć falsyfikację głównego założenia oficjalnej wersji katastrofy smoleńskiej? Można.

Oczywiście inteligentnie. A więc w porannych serwisach - i owszem, nawet obszerna informacja o doniesieniach "Rzeczpospolitej" i "Gazety Polskiej Codziennie". Że według ekspertyz - niemal oficjalnie potwierdzonych - to nie gen. Błasik wypowiadał przypisane mu słowa, nie ma więc żadnego dowodu, że był w kabinie i "wywierał presję". Parę komentarzy polityków. W środku dnia - przepytywanie Edmunda Klicha, a także eksponowanie rosyjskiej, świadomej lub nie, agentury wpływu. Wieczorem jeszcze informacja w programach informacyjnych, ale w stacjach radiowych - już cisza. Martwy news. Choć gdy idzie o newsy korzystne dla władzy, to można "grzać" i 3 dni, nabudowując kolejne warstwy oburzenie.

Tak będzie coraz częściej. Oficjalna wersja katastrofy smoleńskiej rozpada się na naszych oczach. Skoro to nie gen. Błasik odczytywał właściwe dane z wysokościomierza, to znaczy, że odczytywała załoga. A skoro tak - to znaczy, że nie popełniła podstawowych błędów, co jej zarzucano, a ponadto wiedziała, jak wysoko nad ziemią się znajduje. Ergo - przyczyna była inna.

Co władze i ich media będą robiły w tej sytuacji? Sygnał dał rzecznik rządu Paweł Graś, który stwierdził, że ujawnianie kolejnych faktów... nie przywróci życia ofiarom. Rzecznika rządu nie interesuje, dlaczego i w jakich okolicznościach zginął Sebastian Karpiniuk. Mnie interesuje. Więcej, uważam, że wyjaśnienie tej sprawy jestem winien i Sebastianowi Karpiniukowi, i Jerzemu Szmajdzińskiemu. Skoro ich partyjni koledzy nie poczuwają się, poczuwam się ja - i wielu innych.

Jeszcze dalej poszedł poszedł w rozmowie z Onet.pl Stefan Niesiołowski:

Drobny fakt, że gen. Błasik nie wypowiedział tych słów, a powiedział je ktoś inny, nie zmienia ogólnego obrazu katastrofy. Nie ma żadnego nowego faktu, który by zmieniał obraz katastrofy. Ustalenia Raportu Millera wciąż obowiązują. Nawet jeśli dowódcy Sił Powietrznych nie było w kokpicie, to ten fakt niczego nie zmienia. W poniedziałek PiS rozpęta na nowo piekło smoleńskie. Próbują robić to cały czas, ale nie mają argumentów.

Warto jednak przypomnieć, co mówił ten sam polityk rok temu w TVP INFO:

A generał Błasik po co tam wszedł? Przez okno chciał sobie popatrzeć?

Była presja na pilotów, pamiętamy wydarzenia w Gruzji

Decydująca wina pilotów

Wtedy obecność gen. Błasika w kokpicie była kluczowym dowodem presji, teraz stała się drobiazgiem.

Czeka więc nas okres udawania przez władzę głupków wioskowych. I szukanie kolejnych linii oporu - że może i nie mówił, ale co to zmienia, bo przecież wiadomo, że nie powinni byli lądować w tych warunkach. Że nie lądowali a odchodzili? Skoro w studio sami swoi, nikt nie sprostuje.

Ale to nie koniec, ponieważ ostatnią linią obrony będzie twierdzenie - szeptane i pośrednie - że nawet jeżeli zrobili to Rosjanie, albo ukryli dowody, albo je sfałszowali - to co, "mamy ruskim wojnę wypowiedzieć?". Kto wie, może premier wypowie nawet jedno ze swoich słynnych zdań, po które sięga, gdy chce komuś dokuczyć. Mówi wówczas np.: "Nie chcę być złośliwy, ale..." - i tu wymienia złośliwość. Albo: "Nie chcę być brutalny, ale..." - i tu jest brutalny. Tym razem powie: "Nie chcę powtarzać tego, czego obawiają się ludzie, ale mógłbym powiedzieć, że pytają: to co, mamy Rosji wojnę wypowiedzieć?". Wojenna szeptanka trwa zresztą zaraz od Smoleńska, już przed wyborami prezydenckimi była dobrze słyszalna.

I tak oto rząd „zaufania” dobrnie do ostatnie przystanku – straszenia wojną. Nie tylko na zachodzie, ale i na wschodzie.

Jacek Karnowski

[Fot. Mik]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook