Jedynie prawda jest ciekawa


Ostatnia droga porucznika Krzyżanowskiego

17.04.2014

„To było dla mnie przeżycie niezwykłe. Walczyliśmy i zwyciężaliśmy. W odbiorze to jest element dominujący” - tak śp. Seweryn Krzyżanowski wspominał Powstanie Warszawskie.

16 kwietnia 2014 roku na cmentarzu na warszawskim Wawrzyszewie pochowano porucznika Armii Krajowej, dowódcę oddziału specjalnego, bohatera walk o wolną Polskę Seweryna Krzyżanowskiego, ps. „Biskup”. Był ranny dwukrotnie w czasie wojny, a po dostaniu się do niewoli uciekł. Po Powstaniu musiał się ukrywać.

W wywiadzie, zamieszczonym w Archiwum Historii Mówionej porucznik Krzyżanowski wspominał swój udział w walkach o wolną Polskę. „To było dla mnie przeżycie niezwykłe. Tym bardziej, że w szeregu sytuacji w czasie Powstania i po Powstaniu, ale i również przed Powstaniem, w swoim głębokim przekonaniu, po prostu cudem zostałem uratowany przed jakimś tragicznym wydarzeniem, a właściwie przed zagrożeniem życia” - mówił.

Dodawał, że w czasie wojny był ranny dwukrotnie. „Usiłuję, próbuję się podnieść, obmacuję się wszędzie, gdzie dotknę, to krew się leje i kapie, i sika, i tak dalej. Przekazałem dowództwo zastępcy, a sam poszedłem na drugą stronę ulicy do szpitalika (...) Miałem odłamki pocisku, ale też odpryski gruzu. (…) Kilkanaście takich mniejszych dziur, większych. Ale czułem się kiepsko” - wspominał moment, w którym został ciężko ranny.

Porucznik Krzyżanowski przez lata prowadził szkolenia żołnierzy, a potem mimo odniesionych ran został oddelegowany na funkcję dowódcy oddziału specjalnego. „Mieliśmy swoją kwaterę na Świętokrzyskiej, gdzieś w pobliżu Czackiego. To była nasza podstawowa baza. Stamtąd różne jeszcze wypady [robiliśmy]  (…) Na przykład kompania harcerska, która była na Starówce i później przedostała się kanałami do Śródmieścia, to oni – że tak powiem – byli przez nas wypożyczani, żebyśmy się mogli przespać. Oni wtedy broń wykorzystywali. (…) Później następna istotna sprawa, to był atak na kościół Świętego Krzyża i na komendę policji. Komenda policji to na Krakowskim Przedmieściu 1. To była granatowa policja. To było – ten atak na komendę policji – chyba 24 sierpnia” - relacjonował. I dodawał, że wiele razy „życie wisiało na włosku”.

Seweryn Krzyżanowski wychodząc z Powstania Warszawskiego powiedział do swojego oddziału: „Słuchajcie, w niewoli to ja już byłem i teraz nie chciałbym iść do niewoli. Zrobię wszystko, żeby nie iść do niewoli”. Porucznik próbował uciec. Wraz z drugim żołnierzem udało mu się to w drodze do Ożarowa.

Pytany o dalsze losy, po Powstaniu, żołnierz wskazuje: „Stale się trzymałem zasady konspiracji, nie chwaliłem się, że byłem w Powstaniu. To było wiadomo, że jest niebezpiecznie, a zwłaszcza jako porucznik takiej „faszystowskiej” organizacji jak Narodowa Organizacja Wojskowa, to nie miałem żadnych szans w ogóle do przeżycia. (...) Pierwsza faza zagrożenia, które mnie czekało, to ze strony Niemców, bo Niemcy penetrowali teren i polowali na takich co przeniknęli po zajęciu Warszawy. To były dramatyczne sprawy, które wymagałyby dłuższego relacjonowania, bo byłem w tym okresie właśnie przez Niemców represjonowany. Nie tyle ja, ale cała wieś, miasteczko było spalone, poddane eksterminacji. Ludzie zamknięci w stodole, żywcem spaleni i tak dalej. To były takie sprawy w Kieleckim, w Przerowie, te okolice” - wskazywał.

Pytany o to, jak ocenia Powstanie z dzisiejszej perspektywy dodawał: „Walczyliśmy i zwyciężaliśmy. Tak że w odbiorze i w przeżyciu człowieka, zwłaszcza młodego człowieka, to jest element dominujący. A to, że później przyszła Jałta i człowiek się przekonał, że został sprzedany za mięso armatnie, które Stalin sobie w ten sposób zapewnił, naszym kosztem, to jest drugi dominujący moment i podstawa niestety niezbyt pozytywnej oceny Powstania. Bo jednak Powstanie przed tym Polski nie uratowało”.

Seweryn Krzyżanowski żył w latach 1921-2014. Miałem honor go poznać.

CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI!

Stanisław Żaryn
[Fot. archiwum rodzinne]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  4. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  5. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  6. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook