Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ostatni moment na redukcję wydatków

21.11.2011

Donald Tusk nie może już udawać, musi reformować kraj – mówią ekonomiści. Wielu komentatorów wskazywało, że w swoim expose szef rządu zapowiedział konieczne reformy. Jednak – jak informuje „Rzeczpospolita” - związki zawodowe i pracodawcy już zapowiadają, że na zapowiedziane zmiany się nie zgodzą. Czy premier znów zapomni o swoich obietnicach?

Zdaniem ekonomisty Marka Łangalisa z Instytutu Globalizacji, premier już nie ma wyjścia, nie może zapomnieć o reformowaniu kraju. - Rząd stoi przed koniecznością zmian. Mamy ostatnią szansę, by obniżyć wydatki państwa. To jest obecnie najważniejsze zadanie rządu, bez względu na to, jaki by on nie był – tłumaczy nasz rozmówca. 

Ekonomista wskazuje jednak, że szef rządu wiele uwagi w swoim expose poświęcił omówieniu podwyżki podatków. - One spowodują, że Polska dołączy do państw, w których państwo wydaje więcej niż połowę dochodu narodowego. Za poprzedniej kadencji Tuska ten współczynnik podniósł się z 43 do 47 procent. Po wygłoszeniu expose premiera należy się spodziewać, że lada chwila przekroczy 50 procent – zaznacza rozmówca Stefczyk.info.

Pytany o emocje, jakie mogą wywołać zapowiadane zmiany, Łangalis przyznaje, że największe opór prawdopodobnie wywoła podniesienie wieku emerytalnego. - Jednak trzeba pamiętać, że system emerytalny wymyślony był za czasów Bismarcka. Wtedy do emerytury dożywało około 2 procent Niemców. Dziś dożywa jej około 75 procent. Żadnego państwa nie stać na to, żeby wypłacać komuś emeryturę przez dwadzieścia lat – zaznacza ekonomista. Dodaje, że od dawna wiadomo było, że wiek emerytalny będzie podnoszony. - Eksperci spodziewali się, że takiej decyzji właśnie w okolicach 2012 roku – tłumaczy specjalista.

Nasz rozmówca przypomina, że od 2015 roku na rynku pracy w Polsce zacznie się bardzo zły czas. – Na rynek pracy nie będą wtedy trafiać ludzie z dorastającego wyżu demograficznego. Natomiast ludzie z wyżu demograficznego lat 50. będą przechodzić na emeryturę. Ich nie będzie miał, kto utrzymywać. Wydłużenie wieku emerytalnego o dwa lata mężczyznom, a o siedem lat kobietom, da spore oszczędności państwu – podkreśla Marek Łangalis.

Ekonomista pytany czy spodziewa się, że rząd będzie realizował zapowiedzi premiera, odpowiada, że wszystko zależy od siły kryzysu, jaki ma uderzyć w Polskę. - Jeśli sytuacja będzie lepsza niż się spodziewamy, a kryzys nas w pewnym stopniu ominie, być może premier zapomni o niektórych zapowiedziach. Jeśli jednak kryzys uderzy w nas mocno, osłabiając gospodarkę, nikt nie będzie miał nic do powiedzenia. Sądzę, że wtedy nikomu nie uda się wymusić na rządzie rezygnacji z zapowiadanych oszczędności i reform. Rząd nie będzie miał wyjścia. Reformy będą konieczne – kwituje ekonomista.

saż

[Fot. Kprm.gov.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook