Jedynie prawda jest ciekawa


Ordo Iuris: politycy lekceważą zasady konstytucyjne

05.11.2013

"W ostatnim czasie, szczególnie wyraźnie obserwujemy sytuację, gdy sprawujący władzę, zamiast wychodzić naprzeciw zaangażowaniu obywatelskiemu setek tysięcy wyborców, traktują ten wysiłek suwerennego Narodu jako niepotrzebną komplikację w procesie sprawowania przez nich władzy" – wskazuje Centrum Prawne Ordo Iuris.

Obserwujemy obecnie, jak podstawowe zasady konstytucyjne Rzeczypospolitej są coraz częściej traktowane przez klasę polityczną jako niewiele znaczące frazesy. Fakt ten każe wyrazić głębokie zaniepokojenie stanem polskiego życia publicznego, tym bardziej, że lekceważy się również fundamentalną dla demokracji zasadę zwierzchnictwa narodu.

Artykuł 4 Konstytucji RP stwierdza wyraźnie, że władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu, który sprawować może ją nie tylko za pośrednictwem swych przedstawicieli, ale i bezpośrednio. Oznacza to, że w rozumieniu Konstytucji Naród jest podmiotem władzy w Rzeczypospolitej Polskiej i źródłem kompetencji przysługujących poszczególnym jej organom. Jako podmiot władzy państwowej, posiada on zdolność do artykułowania swojej woli, i to również bezpośrednio.

Podstawową instytucją demokracji bezpośredniej jest referendum, rozumiane jako przewidziana przez ustrój forma bezpośredniego decydowania wyborców o różnych sprawach życia państwowego. Chociaż więc ze względów organizacyjnych decyzja o rozpisaniu referendum należy do organów reprezentacyjnych, jednak nie może to oznaczać ubezwłasnowolnienia społeczeństwa obywatelskiego przez wąską grupę osób, nawet jeśli są one w odpowiedni sposób politycznie umocowane.

Najwyższy niepokój budzi fakt, że stosunkowo wąska grupa decydentów politycznych lekceważy kolejne, podejmowane przez społeczeństwo, obywatelskie próby bezpośredniego oddziaływania na bieg spraw publicznych, wyrażające się bądź to w postaci obywatelskich inicjatyw ustawodawczych, bądź też inicjatyw referendalnych. W ostatnim czasie, szczególnie wyraźnie obserwujemy sytuację, gdy sprawujący władzę, zamiast wychodzić naprzeciw zaangażowaniu obywatelskiemu setek tysięcy wyborców, traktują ten wysiłek suwerennego Narodu jako niepotrzebną komplikację w procesie sprawowania przez nich władzy.

Owszem, decyzja odmawiająca nadania dalszego biegu obywatelskim inicjatywom, czy to legislacyjnym, czy też referendalnym, jest nie tylko prawnie dopuszczalna, ale może być też uzasadniona - zwłaszcza jeśli godziłaby w ład konstytucyjny. Natomiast ignorowanie inicjatyw obywatelskich w sytuacji, gdy służą one upomnieniu się społeczeństwa o przestrzeganie podstawowych praw i wolności, musi w najgłębszym stopniu niepokoić.

Niedawno byliśmy świadkami bezceremonialnego odrzucenia przez Sejm obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej popartej przez setki tysięcy obywateli, której nie skierowano nawet pod obrady komisji. Później politycy różnych opcji, kierując się taktycznymi kalkulacjami, wzywali obywateli do postawy politycznej bierności. Z zapowiedziami podobnych działań mamy do czynienia obecnie w obszarze edukacji publicznej, gdy milionowa rzesza obywateli, zaniepokojona kształtem zmian wprowadzanych w systemie oświaty chce, by Naród mógł się bezpośrednio wypowiedzieć w tej kwestii.

Warto w tym momencie podkreślić szczególny, konstytucyjny mandat rodziców do wpływania na instytucjonalne ramy systemu edukacji. Prawo rodziców do wychowania dzieci znajduje wyraz zarówno w przepisach Konstytucji RP, jak i w wiążących Polskę aktach prawa międzynarodowego. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka w art. 26 ust. 3 stwierdza, że rodzice mają prawo pierwszeństwa w wyborze nauczania, które ma być zapewnione ich dzieciom, zaś na mocy art. 18 pkt 4 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, Polska zobowiązała się do poszanowania tej wolności. Wreszcie to samo zobowiązanie przewiduje art. 48 ust. 1 Konstytucji RP.

W tym kontekście normatywnym, trudno sobie wyobrazić racje konstytucyjne, które mogły by przemawiać za pozbawieniem obywateli możliwości bezpośredniego wypowiedzenia się na temat kształtu zmian wprowadzanych obecnie w systemie oświaty publicznej. Odsunięcie społeczeństwa przez wąskie elity władzy od bieżącego wpływu na bieg spraw publicznych, którymi obywatele są żywotnie zainteresowani, byłoby nie tylko dowodem arogancji względem społeczeństwa obywatelskiego ale też lekceważeniem zasad konstytucyjnych.

Dr hab. Aleksander Stępkowski

Prezes Zarządu Instytutu Ordo Iuris 

Zainteresował Cię artykuł? Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook