Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Order Orła Białego dla Kuklińskiego”

19.02.2014

Rozmowa z ekonomistą, byłym żołnierzem Armii Krajowej prof. Witoldem Kieżunem.

Stefczyk.info: Od kilku tygodni jesteśmy świadkami debaty dotyczącej postawy płk. Ryszarda Kuklińskiego oraz jego decyzji o współpracy z USA. Prym wiodą ludzie skompromitowani współtworzeniem reżimu komunistycznego. Ludzie służb nazywają Kuklińskiego zdrajcą, a w reakcji na pomysł wręczenia mu Orderu Orła Białego SLD proponuje, by dać go gen. Jaruzelskiemu i Kiszczakowi. Co pan sądzi o tym, co dzieje się wokół Kuklińskiego?

Prof. Witold Kieżun: Dla mnie to jest zupełnie niezrozumiałe. Trzeba sobie zdawać sprawę, że płk Kukliński uratował pokój, uratował nas. On wiedział, że sowiecki akcja ofensywa musi się skończyć zniszczeniem atomowym Polski. Uratował więc nasz kraj. Nazywanie go zdrajcą jest nonsensowne. W tej sytuacji to on bronił nas, bronił Polski, a nie ci, którzy go obecnie oskarżają, cała kadra oficerska, która współdziałała z ZSRS w akcji, która zakończyłaby się zniszczeniem kraju. Sprawa jest zupełnie jasna. Gdy do Kuklińskiego doszła wiadomość o planach sowieckiego ataku i oczywistej reakcji Zachodu, który zaatakowałby bombą atomową zaplecze Armii Czerwonej musiał jak najszybciej informować o tym Zachód, by doprowadzić do sytuacji, w której atak nie nastąpił. Musimy być wdzięczni Kuklińskiemu, że nas uratował.

Co stałoby się w pana ocenie, gdyby się na to nie zdecydował?

Gdyby nie akcja Kuklińskiego, gdyby USA nie znały planów sowieckich być może rozpoczęłaby się olbrzymia ofensywa, a my byśmy obecnie nie rozmawiali, bowiem w ogóle by nas nie było. Ta historia została już jasno wyjaśniona i opisana. Operowanie takimi pojęciami, jak „zdrajca”, jest nonsensowne. Zdrajcami byli ci pozostali, łącznie z Jaruzelskim, którzy uczestniczyli w akcji, która mogła się zakończyć zniszczeniem Polski.

Pojawił się pomysł, by płk Kukliński otrzymał Order Orła Białego. W pana ocenie to jest dobry plan?

Absolutnie tak, on zasłużył na najwyższe odznaczenie. On powinien być niesłychanie szanowany przez nas wszystkich. On uratował Polskę, uratował Europę przed sowiecką ofensywą. Gdy USA i NATO znały już plany sowieckie oczywiste było, że można było zapobiec wojnie. Ostatecznie ona nie wybuchła.

Równie duże zaskoczenie, co debata, dotycząca Kuklińskiego budzą kontrowersje wokół sowieckiego pomnika w gminie Pieniężno. Stojący tam pomnik gen. Iwana Czerniachowskiego stał się nagle ważny dla strony rosyjskiej, gdy władze podjęły decyzję o jego usunięciu. Rosjanie samodzielnie odmalowali pomnik i zorganizowali obchody rocznicy jego śmierci. Jak pan ocenia tę sprawę?

W tej sprawie między Polską i Rosją jest zasadniczy konflikt ideologiczny, jednak jestem nieco zaskoczony obecnym stanowiskiem Moskwy. Przecież Rosjanie bardzo nagłaśniają to, że nie mają nic wspólnego z przeszłością komunistyczną, że budują demokratyczny kraj, że zbrodnicza przeszłość dawno została przekreślona. My musimy obecnie jasno i stanowczo wskazywać, że Armia Czerwona z jednej strony wyzwoliła nas od okupacji niemieckiej, ale dla nas była nową okupacją. Myśmy się nie wyzwolili w 1945 roku, wyzwoliliśmy się stosunkowo niedawno. Potrzebne jest spokojne tłumaczenie i promowanie naszego stanowiska. Jest dla mnie niezrozumiałe, że współczesna Rosja nie rozumie, że Armia Czerwona nie przynosiła nam wolności, że ona walczyła z Polską, polskim wojskiem, Armią Krajową. „Bohaterowie” sowieccy nie mogą więc być przez nas traktowani jak bohaterowie.

Szczególnie tacy, jak gen. Czerniachowski, który odpowiadał za likwidację AK na Wileńszczyźnie.

Oczywiście, on przecież walczył z wojskiem polskim. Armia Krajowa to było polskie wojsko.

Pomników sowieckich jest jednak wciąż dużo w kraju. One powinny zniknąć?

Jest dla mnie oczywiste, że one powinny być demontowane i przenoszone w inne miejsca, gdzieś na uboczu, gdzie takie pomniki byłyby gromadzone. Są już takie zbiorowiska.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. MG/Blogpress]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook