Jedynie prawda jest ciekawa


Opioła: Sprawy nie idą w dobrą stronę

04.04.2013

Rozmowa z posłem PiS Markiem Opiołą, przewodniczącym komisji ds. służb specjalnych.

Stefczyk.info: Komisja ds. służb specjalnych - przy dwóch głosach sprzeciwu - pozytywnie zaopiniowała kandydaturę płk. Dariusza Łuczaka na stanowisko szefa ABW. Pan w swoich wypowiedziach był sceptyczny wobec tej kandydatury. W jednym z komentarzy mówił pan, że ten kandydat to "mniejsze zło". Z czego wynika taka ocena?

Marek Opioła: Moja sceptyczna ocena tej kandydatury, moje słowa o mniejszym źle wynikają nie tyle z oceny samej postaci płk. Łuczaka, ale z tego, co wydarzyło się w służbach. My nie możemy poprzeć kandydata, który zgodzi się na ograniczenie kompetencji ABW. Agencja jest najważniejszą i najsilniejszą służbą, ona ma szerokie kompetencje. Dla sprawnego funkcjonowania państwa te kompetencje powinny być realizowane. Jednak premier mówi ostatnio, że ABW trzeba przemodelować, by skupiała się na kwestiach informacyjnych, analitycznych. My nie wyrażamy na to zgody. Okoliczności zmiany w ABW - mówienie, że gen. Bondaryk odszedł z racji konfliktu wizji o służby oraz postawienie na płk. Łuczaka - oznaczają, że może dojść do forsowanych przez premiera zmian. W tym sensie mówiłem o mniejszym źle. Płk. Łuczak to osoba, która dla rządzących będą wygodna. Boję się, że w tym układzie minister Sienkiewicz będzie ręcznie sterował ABW. Agencja przejdzie pod MSW.

Z życiorysu płk. Łuczaka wynika, że zaczął służbę w tej samej delegaturze UOP co gen. Bondaryk. Z drugiej strony pojawiają się oficjalne wypowiedzi polityków PO, którzy mówią, że Łuczak oznacza kontynuację misji Bondaryka. Może więc Łuczak jest człowiekiem poprzedniego szefa ABW?

Pułkownik Łuczak przyznał, że został przyjęty do służby w czasie, gdy Bondaryk pełnił funkcję szefa delegatury w Białymstoku. Jednak stwierdził, że gdy gen. Bondaryk zmienił funkcję on zajmował wciąż to samo stanowisko, na które został przyjęty. Nie wiem, czy można zatem mówić, by był on osobą ściśle powiązaną z byłym szefem Agencji. Gen. Bondaryk odchodzi w sytuacji pewnego konfliktu, niezgody na zapowiadaną reformę służb. Zobaczymy, jak się zachowa płk. Łuczak, gdy ta reforma będzie miała określone ramy, gdy nabierze jakichś realnych kształtów. Zobaczymy, co zrobi Łuczak, gdy nie będzie zadowolony z tego, co zaprezentuje premier i rząd. Wtedy będziemy mieli sprawdzian, czy on jest człowiekiem Bondaryka czy nie.

Z odpowiedzi na jedną z pana interpelacji wynika, że szef KPRM miał uprawnienia do czytania w imieniu szefa rządu informacji sporządzonych przez służby specjalne. Obecnie może więc powstać trójkąt - Jacek Cichocki, Bartłomiej Sienkiewicz (obaj wywodzą się z OSW) oraz płk. Łuczak. To mogą być najważniejsze osoby w obszarze służb. Jak pan ocenia to grono?

W moim przekonaniu w tym układzie najważniejszą osobą będzie minister Sienkiewicz. Przy nominowaniu Jacka Cichockiego na szefa Kancelarii zostało jasno powiedziane, że on się nie sprawdził, jako osoba pełniąca funkcję szefa MSW, w tym osoba nadzorująca i kontrolująca służby. Powstaje więc pytanie, czy uprawnienia ministra Arabskiego, który czytał informacje ze służb, zostaną podtrzymane w stosunku do Cichockiego. Jednak kwestią zasadniczą jest to, jak będzie wyglądała reforma służb oraz czy minister Sienkiewicz będzie w stanie okiełznać ich szefów. Obecnie uważamy, że sprawy nie idą w dobrą stronę. Mamy bowiem zapowiedź zmian w całym systemie bezpieczeństwa. Mamy zmiany w policji, wojsku oraz służbach. Boimy się, że reforma wszystkiego jednocześnie grozi katastrofą.

A może reformy służb w ogóle nie będzie...

Minister Sienkiewicz zapowiadał, że w maju przedstawi nam konkretne ustalenia i założenia reformy służb. One mają zostać przedstawione na komisji. Pytanie więc jest wciąż otwarte. Jednak oczekuję, że minister przyjdzie już z konkretnymi założeniami.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Tomasz Gzell]

Warto poczytać

  1. dawid-winiarski-22072018 22.07.2018

    Cudowne uzdrowienie czy symulacja? Co tak naprawdę się stało nowemu męczennikowi opozycji

    Ostatnie posiedzenie Sejmu wzbudziło spore zainteresowanie opinii publicznej

  2. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  3. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  4. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  5. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  6. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  7. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  8. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook