Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Olszewski: brak podstaw do ścigania Macierewicza

19.05.2014

„Jeśli ludzie są zdecydowani i gotowi załgać rzeczywistość, to nie ma rady” – mówi portalowi Stefczyk.info były premier Polski Jan Olszewski.

Stefczyk.info. We wtorek sąd miał się zająć zażaleniami na umorzenie śledztwa dotyczącego działań Antoniego Macierewicza, jako likwidatora WSI. Obecnie wiemy, że posiedzenie zostało przełożone na 24 czerwca. Do dziś widać starania o to, by pociągnąć do odpowiedzialności obecnego posła PiS. Jak to oceniać?

Jan Olszewski: W tej sprawie mamy do czynienia ze zwyczajnym nadużyciem. W świetle przepisów prawa jest oczywiste, że Antoni Macierewicz był jedynie wykonawcą ustawy. Wystarczy zapoznać się z jej treścią, by wiedzieć, że działał w zakresie udzielonych mu pełnomocnictw. Pozycja i umocowanie komisji weryfikacyjnej była specyficzna, to był organ nadzwyczajny, mieszczący się w nadzwyczajnej sytuacji prawnej.

To ma dziś znaczenie?

To sprawia, że nie ma żadnej podstawy, by sprawą weryfikacji obciążać Antoniego Macierewicza. Jeśli ktoś jest niezadowolony z działalności komisji, jeśli uznaje, że ona była szkodliwa, to uznaje, że szkodliwa była ustawa. Krytycy powinni mieć więc pretensje do tych, którzy to prawo uchwalili.

Dlaczego ta oczywistość nie jest w stanie przebić się do opinii publicznej?

Z tego samego powodu, dla którego przez ponad dwadzieścia lat do opinii publicznej nie może się przebić prawda o tzw. liście Macierewicza. Prawda o niej jest skrupulatnie zacierana. Ta lista była przecież również wykonaniem uchwały Sejmu z 1992 roku. Na niej znalazło się jedynie zestawienie stanu archiwalnego dotyczącego powiązań wymienionych ludzi ze służbami. Te zapisy trzeba było zweryfikować. I do dziś nikt nie wykazał, że ta lista odbiega od rzeczywistości. Przeciwnicy lustracji używają natomiast jako pewnika tezy, że lista Macierewicza była źle przygotowana, bezpodstawna i fałszywa, że pomawia ludzi. Na to jednak nie ma rady. Jeśli ludzie są zdecydowani i gotowi załgać rzeczywistość, to nie ma rady.

Walka w obronie WSI, walka z lustracją to element tego samego frontu?

W wyobrażeniu ludzi, którzy za żadną cenę nie chcą dopuścić do lustracji, Macierewicz od tamtego czasu stał się „ciemną postacią” polskiej polityki. To trwa do dziś. Nie bardzo rozumiem, dlaczego obecnie widać takie ataki na Macierewicza, dlaczego jego obciąża się działalnością komisji. Równie dobrze mogłoby w tej sprawie pojawiać się moje nazwisko, przecież ja byłem następnym przewodniczącym komisji. Przewodniczyłem pracy do końca, do momentu, w którym uniemożliwiono prace komisji.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Prezydent.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook