Jedynie prawda jest ciekawa


Ołdakowski: Mam dwie ulubione sceny filmu

13.05.2014

„Tam nie ma cwaniactwa, tam nie ma, że ktoś się przed kimś ciśnie w kolejkę. Ta kolejka stoi razem tak jak po wodę czy po chleb. Oni są świadomi, że są wspólnotą”- mówi w rozmowie z Radiem Wnet Jan Ołdakowski dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego i producent filmu "Powstanie Warszawskie".

Film „Powstanie Warszawskie” jest pierwszy filmem wojennym non-fiction. Gość Radia Wnet opowiadał na antenie o początkach produkcji:

Ten moment rodził się od wielu lat. Zaczęło się od konstatacji, że szczególnie dzieci i młodzi ludzie, oglądając czarno-białe zdjęcia rozumieją je dosłownie, a nie jako metaforę. Rozumieją, że to rzeczywistość było wadliwa a nie nośnik. Myślą, że dawny świat był czarno-biały czyli taki nieciekawy. Dlatego zaczęliśmy myśleć o kolorowani - mówił Jan Ołdakowski.

Zdaniem dyrektora MPW najważniejszym bohaterem filmu jest sama Warszawa jej architektura i wszyscy ludzie, którzy żyli w tamtych czasach.

„Ludzie są bardzo różni, zarówno, są żołnierze walczący, ale też każdy kto w tym mieście jest: ci co budują barykady, ci co roznoszą gazety oraz ci którzy schronią się przed bombami w piwnicach. Ci którzy żyją, i ci którzy są żegnani martwi” - mówi na antenie dyrektor.

Dodaje, że wówczas była inna mentalność inne ludzkie charaktery:

„Tam nie ma cwaniactwa, tam nie ma, że ktoś się przed kimś ciśnie w kolejkę. Ta kolejka stoi razem tak jak po wodę czy po chleb. Oni są świadomi, że są wspólnotą. Ja mam takie poczucie, że oni mają samoświadomość, że mają świadomość, że są wspólnotą, że mają sobie nawzajem pomagać – odpowiadał Ołdakowski.

Niewiele materiałów z tych istniejących dawniej zachowało się do naszych czasów. Jak mówi dyrektor do obecnej chwili około pięć i pół godziny materiałów:

„Zachowane materiały są również jakości czasami bardzo zniszczone (…) Na początku kręcili krótkie ujęcia aby oszczędzać taśmę, następnie pojawiają się dłuższe ujęcia, tak jakby filmowcy chcieli pożegnać zniszczoną Warszawę” - słuchamy w Radiu Wnet.

Jan Ołdakowski zdradził kilka szczegółów technicznych produkcji:

„Postanowiliśmy, też odczytywać dialogi z ruchu warg. Współpracowaliśmy z panem Łachem, który zajmuje się odczytywanie z ruchu warg. Odczytaliśmy, co mówią bohaterowie, ale żeby to co mówią miało sens pojawił musieliśmy dopisać choćby pytania, które padają za kamery – opowiada.

Do producentów zgłaszają się ludzie, którzy twierdzą, że są na filmie:

„Zgłosił się na premierze powstaniec, który twierdził, że jest na filmie, musimy to zweryfikować. To, że ten film poszedł do kin, jest kontynuowaniem akcji rozpoznawania osób. Z 600 osób pojawiających się w filmie, rozpoznaliśmy ok. 130. Mamy więc nadzieję, że ktoś pójdzie do kina i rozpozna dziadka, albo powstaniec spoza Warszawy, zobaczy siebie na ekranie” – mówi producent filmu.

Jak mówi Ołdakowski:

„Czasami w filmie pojawiają się takie sceny, że ludzi patrzących gołym okiem mogą oszukiwać. Może się wydawać, że one są kręcone w obecnych czasach, a nie 70 lat temu. Wszystkie sceny zostały nakręcone w czasie Powstania Warszawskiego” - mówi Ołdakowski.

Na dyrektorze MPW

„Ja bardzo lubię dwie sceny: jedna to scena z Michałem Firkałem, powstańcem, który po wyjściu z kanału na widok kamery się uśmiecha. Druga ulubiona scena to moment gdy prof. Witold Kieżun wychodzi z koszar i niesie wielki CKM. Na widok kamery zaczyna nim mocno machać” - mówi Jan Ołdakowski.

Radio Wnet, lz

[fot: youtube]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook