Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ochman: W sprawie ministra czekamy na decyzję premier Kopacz

18.06.2015

- Nowy minister reprezentuje zupełnie inne stanowisko i to stanowisko zupełnie nieprzystające do standardów wypracowanych przez pana prof. Religę - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.Info Mariola Ochman, przewodnicząca sekretariatu ochrony zdrowia NSZZ Solidarność.

STEFCZYK.INFO: Spodziewacie się, że premier Kopacz zdymisjonuje ministra okrzykniętego już przez mainstream jako „świetnego”?

Mariola Ochman: Nie wiemy, czy będzie dymisja, ale nasz wniosek mógł być tylko taki po tych słowach. One były niedopuszczalne. Spodziewałabym się po ministrze, który przychodzi po minister Kopacz i Arłukowiczu, że będzie chciał dialogu. Przecież kojarzony jest on z prof. Zbigniewem Religą...

Jest jednym z „Bogów” przecież...

No tak. I dlatego też spodziewałam się po nim człowieka dialogu. Prof. Religa był ostatnim ministrem zdrowia, który rzeczywiście próbował rozwiązywać problemy służby zdrowia dialogiem. Spodziewaliśmy się więc, że nowy minister, który wywodzi się z zespołu prof. Religi wie, w jaki sposób prof. Religa rozwiązywał problemy, i będzie próbował iść jego drogą. Tymczasem okazało się, że nowy minister reprezentuje zupełnie inne stanowisko i to stanowisko zupełnie nieprzystające do standardów wypracowanych przez pana prof. Religę.

Kolejną sprawą, która wywołała pewną konsternację, to to, że pan profesor zaczął mówić o jednej grupie zawodowej. Jest poza dyskusją, że pielęgniarek jest w Polsce za mało, a na dodatek są słabo opłacane. Człowiek kierujący zespołem, a przecież takim kimś jest minister zdrowia, nie może wyjmować z zespołu jednej grupy zawodowej i próbować kupować sobie spokój za 300 złotych. Sposób, w jakim ta propozycja została przedstawiona, jest uwłaczające.

Pokazuje to, że Platforma Obywatelska nadal dzieli i próbuje zarządzać poprzez konflikt.

Czy przypomina sobie pani, czy 2007 r. podczas strajku pielęgniarek prof. Zembala był równie stanowczy?

Nie. Ale warto przypomnieć sobie, że wówczas prof. Religa zderzył się od razu z „górą lodową”. Rok przed strajkami pielęgniarki otrzymały podwyżki najwyższe w historii, a mimo to protestowały. Po latach trudno mieć wątpliwości, że był to protest motywowany politycznie. Przypomnijmy jedynie, kto tam bywał w „białym miasteczku” i co mówił.

Prof. Zembala wtedy się nie wypowiadał, ale przynajmniej nie pamiętam takiej wypowiedzi. Za to pamiętam doskonale jakie było stanowisko PO w stosunku do proetestujących pielęgniarek i lekarzy. To było pełne wsparcie i solidarność z protestującymi.

Pamiętam też nasze rozmowy z ministrem Religą. Były to rozmowy, które nieraz kończyły się spięciami. Niemniej jednak był to człowiek, który miał wizję i który dla służby zdrowia poświęcił całe życie.

I teraz to co mówi prof. Zembala, że przyszedłby nawet tylko na jeden miesiąc, gdyby o to poprosiła go premier Kopacz, bo to „cudowny człowiek” itd., to dla mnie jest to zdrada profesora Religi, bo dobrze pamiętam, jak Ewa Kopacz odnosiła się na komisjach zdrowia do prof. Religi.

Jeśli jednak dymisji nie będzie, to co zrobi Solidarność?

Czekamy na reakcję premier, która dała się przecież poznać jako wielka obrończyni strajkujących pracowników ochrony zdrowia, a strajkujących pielęgniarek w szczególności. Będziemy się potem zastanawiać, co dalej.  

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/Radek Pietruszka]

Słowa kluczowe:

minister

,

dymisja

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook