Jedynie prawda jest ciekawa


Obłudny mit o społecznym przyzwoleniu na korupcję

12.01.2013

To nieprawda, że złe społeczeństwo deprawuje dobrą władzę. Jest odwrotnie.

Cała Polska zajmuje się dziś sędzia Tuleyą, który tak uzasadnił wyrok skazujący za korupcje doktora G., jakby to nie oskarżony doktor był winien, ale funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego, którzy go pojmali.

Pan sędzia dostrzegł w działaniach funkcjonariuszy CBA podobieństwo do działań oprawców stalinowskiej bezpieki. Lewica się ucieszyła z tego porównania, ale już nawet niektórzy politycy Platformy Obywatelskiej przyznali, że pan sędzia zagubił się w historycznych analogiach. Reżim stalinowski bowiem torturował i zabijał ludzi ze szczególnym okrucieństwem, a agenci CBA w sprawie doktora G. nawet jeśli w nocy, to jednak tylko przesłuchiwali, żadnej przemocy nie stosując.

Doktor G. skazany został na ojcowską karę - rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Oznacza to, ze pan doktor w więzieniu za udowodniona mu korupcję siedział nie będzie. Kara w zawieszeniu to takie pogrożenie palcem – panie doktorze, proszę proszę więcej nie brać łapówek.

Łagodność wyroku sąd objaśnił tym, że doktor. G. łapówek nie żądał.

No cóż, z pewnością nie żądał. Nie wychodził na korytarz swojej kliniki i nie krzyczał do pacjentów – łapówkę proszę!. Tak nie było, Polska to nie jest jakiś tam trzeci świat. Korupcja po polsku jest bardziej wyrafinowana i przez to po wielokroć gorsza. Tu nie trzeba żądać łapówki. Wystarczy, ze ten, kto ma dać, wie, że dać musi. Bo jeśli nie da, to może sobie spokojnie umierać.

Przy okazji sprawy doktora G. po raz kolejny w wypowiedziach wielu tak zwanych autorytetów usłyszeliśmy tezę, że w Polsce panuje przyzwolenie na korupcję. Korupcja jest, bo polskie społeczeństwo na nią przyzwala, a wręcz ją lubi. Władza byłaby nawet i uczciwa, urzędnicy, funkcjonariusze czy lekarze uczciwie wykonywaliby swoja pracę, gdyby nie to złe i skorumpowane społeczeństwo, które chodzi za uczciwa władzą i gdzie tylko może, wciska jej łapówki. Tak jak doktorowi G., który przecież łapówek nie żądał, tylko brał, bo ludzie je wciskali.

Ilekroć słyszę te powtarzane tezy o społecznym przyzwoleniu na korupcję, budzi się we mnie sprzeciw. To bzdura, to kompletne nieporozumienie. Polacy nie są narodem dziwaków, którzy lubią, gdy w portfelu jest im lżej. Polacy nie są narodem pomyleńców, którzy bez żadnego powodu szukają okazji, żeby się pozbyć własnych pieniędzy, zwłaszcza jeśli są w biedzie i nierzadko brakuje im na chleb.

Nie, korupcja to nie jest choroba społeczeństwa, to jest choroba i patologia władzy. To jest choroba i patologia tych, którzy sprawują funkcje publiczne, którzy zajmują państwowe posady i urzędy, którzy decydują o sprawach i ludzi i którzy niekiedy ulegają pokusie, by z funkcji publicznej, na przykład funkcji lekarza, odnieść jeszcze dodatkowe prywatne korzyści. I ci ludzie wyciągają ręce po łapówki.

To nie społeczeństwo, to nie zwykli ludzie są winni korupcji, to winna jest zła władza, która ich do korupcji przymusza. Jeśli zdarzy się wypadek czy choroba, jeśli w grę wchodzi ratowanie życia własnego czy bliskiej osoby, człowiek odda i poświęci wszystko. Nic nie jest ważne, poza nadzieją na ratunek, a lekarz który ten ratunek może przynieść, jest traktowany jak wybawca. Prawie każdy z nas kiedyś tego doświadczył, mało kogo omijają takie przeżycia, wszak choroba i śmierć są częścią naszej ziemskiej egzystencji.

Każda korupcja jest zła, ale ta lekarska najgorsza, bo oznacza żerowanie na ludzkim nieszczęściu. Dlatego walka z tą korupcja jest wielki wyzwaniem dla państwa. To wyzwanie podjęło państwo polskie podczas krótkich rządów Prawa i Sprawiedliwości, to wyzwanie podjęło Centralne Biuro Antykorupcyjne i prokuratura, to wyzwanie podjęła ówczesna IV Rzeczpospolita. Do dziś nie mogą darować tego ci, którym skorumpowana Polska odpowiada, którzy z korupcji odnosili i może nadal odnoszą korzyści. To oni skoczyli do gardła tym, którzy walkę z korupcja uznali za swoje pierwszoplanowe zadanie. I zrobili przysłowiową wodę z mózgu sporej części ludzi, którzy uwierzyli, że walka z korupcja to walka z całym narodem.

Słyszeliśmy i słyszymy nadal taki argument, że po aresztowaniu doktora G. spadła liczba transplantacji i umarło przez to wielu ludzi. Jakaż to bzdura wierutna. Spadła liczba transplantacji bo co – lekarze uciekli, pielęgniarki porzuciły pracę, zabrakło sal operacyjnych, organów do przeszczepów zaczęło brakować? Nic takiego nie miało miejsca i wcale nie jest prawdą, że znacząco zmniejszyła się liczba transplantacji. Problem tkwi gdzie indziej, w pytaniu – ilu ludzi umarło, bo nie stać ich było na łapówki dla pana doktora?

Gdyby walka z korupcją była kontynuowana, to pytanie odeszłoby w przeszłość. Niestety obecna władza zamiast z korupcja walczy z tymi, którzy korupcji się przeciwstawili. I pod obecnymi rządami korupcja niestety znów podniosła głowę i znów trzeba pytać – ilu ludzi dziś umiera, bo nie stać ich na łapówki, ilu umrze jutro?

Przy całym smutku, który wyziera z ze sprawy doktora G., jest tez w niej element nadziei. Bo korupcja została jednak wykryta i symbolicznie co prawda, ale jednak osądzona. Sprawiedliwości nie w pełni stało się zadość, ale Polska zobaczyła, że jeśli władza państwowa chce, to z korupcją może walczyć skutecznie. I że Polacy, którzy korupcji nie chcą, którzy się nią brzydzą, może jednak kiedyś będą żyć w uczciwym państwie.


Felieton z cyklu „Spróbuj pomyśleć”, wygłoszony w Radio Maryja 9 stycznia br.



Janusz Wojciechowski
[fot. PAP/T.Gzell]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook