Jedynie prawda jest ciekawa

O. Zięba: Nie może być taryfy ulgowej dla Polańskiego

01.11.2014

"Sprawiedliwość nie polega na tym, że mamy ulgi dla ludzi w pewnym wieku, czy pewnego zawodu, z orderami"

Słynny reżyser Roman Polański od lat ścigany jest przez amerykański wymiar sprawiedliwości. Powodem jest gwałt, którego Polański dopuścił się na 13-letniej dziewczynce, w 1973 roku.

Mimo, że w Stanach Zjednoczonych reżyser nie może się pokazywać, a Amerykanie chcą go sprowadzić do siebie i postawić przed sądem, w Polsce Polańskiemu nic nie grozi. Reżyser może się w naszym kraju czuć swobodnie. Nie dość, że cieszy się wolnością, to jeszcze może liczyć na chór obrońców, dla których gwałt na dziecku nie jest najwyraźniej niczym poważnym.

Do sprawy odniósł się Ojciec Maciej Zięba. Dominikanin nie zgadza się na stosowanie podwójnych standardów w stosunku do Polańskiego.

„Ktoś, kto jest wybitnym artystą, ma ulgową taryfę, a jak jest słabym artystą to gorszą? Że jak jest księdzem, to mu wolno, a jak nie jest księdzem, to nie wolno?” – mówił Ojciec Zięba w TVN24.

Do polskiego wymiaru sprawiedliwości spłynęła prośba ze strony amerykańskiej prokuratury, o zatrzymanie Polańskiego.

„Sędzia może wskazać oczywiście jakieś okoliczności łagodzące, na przykład ciężkie dzieciństwo Polańskiego. Ale nie może być niesprawiedliwy” –twierdzi  Zięba.

„No bo co: dziennikarze waszej stacji mają mieć lepiej niż innej? Albo dominikanie lepiej niż jezuici? No nie. Musi być równość wobec prawa” – dodaje dominikanin.

Do obrony reżysera oskarżonego o gwałt na dziecku włączyło się wielu celebrytów. W blasku wątpliwej sławy Romana Polańskiego postanowiły ogrzać się m.in. Monika Olejnik, Agnieszka Gozdyra i niezawodny Daniel Olbrychski. Ojca Macieja Zięby nie przekonują jednak osiągnięcia zawodowe reżysera, jako powód do uniewinnienia.

„Sprawiedliwość nie polega na tym, że mamy ulgi dla ludzi w pewnym wieku, czy pewnego zawodu, z orderami. Sprawiedliwość jest wtedy, kiedy nie dyskutujemy o tym, czy ktoś, kto jest wybitnym artystą, ma ulgową taryfę, a jak jest słabym artystą to gorszą. Że jak jest księdzem, to mu wolno, a jak nie jest księdzem, to nie wolno. Nie!”

Obrońcy Romana Polańskiego są jednak przekonani, że ich klient nie musi obawiać się polskiego wymiaru sprawiedliwości. Adwokaci twierdzą, że sprawa gwałtu na dziecku przedawniła się w polskim prawie i Polańskiemu nie grozi deportacja do USA.

tk/dziennik.pl

fot. YouTube.com

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook