Jedynie prawda jest ciekawa

Norymbergi dla PiS nie będzie. To tylko „mokry sen” liberałów

03.07.2017

Krytyka Polityczna, główny organ „nowej” lewicy, wyśmiewa marzenia liberałów spod znaku PO i Gazety Wyborczej. Wedle Adama Leszczyńskiego „Norymbergi dla PiS nie będzie” a buńczuczne zapowiedzi rozliczenia reżimu PiS są zwykłymi mrzonkami. Oj, coś mało ostatnio optymizmu po stronie antypisu.

Analiza, która została opublikowana na stronie internetowej Krytyki Politycznej jest nawet dość trzeźwa (jak na neokomunistów) w swojej części dotyczącej przyszłości.

- Nie będzie Norymbergi dla PiS. Nie będzie Trybunału Stanu dla Dudy i Szydło ani kryminału dla Mariusza Kamińskiego. To tylko mokre marzenia liberalnych publicystów, które więcej mówią o nich, niż o polskiej polityce – wywodzi Adam Leszczyński.

Publicysta skrajnie lewicowego „KryPola” plastycznie i z humorem opisuje formułowane przez Grzegorza Schetynę, Sławomira Neumanna a nawet Ewę Kopacz zapowiedzi brutalnych rozliczeń z reżimem pisowskim (które mają nastąpić po tryumfie Platformy lub szerzej – liberalno-lewicowego bloku III RP).

Dla Andrzeja Dudy: Trybunał Stanu za demontaż Trybunału Konstytucyjnego i podpisywanie ustaw o świcie. Kryminał — dla Mariusza Kamińskiego, Wąsika i ekipy z pisowskich służb specjalnych. (Nic im nie pomoże ułaskawienie Dudy, ha ha! Donald Tusk będzie wtedy prezydentem i niech sobie o łaskę piszą na Berdyczów). Komisja specjalna — dla Macierewicza, za systematyczne rozbrajanie polskiej armii, za dymisje generałów, za wariackie pomysły z Obroną Terytorialną, za caracale i włamanie do centrum kontrwywiadu NATO (nazbierało się). Jak tylko wolność i demokracja zatriumfuje — to znaczy, liberalne partie wygrają wybory — dojdziemy do władzy i ich rozliczymy. Boże, jak bardzo ich będziemy rozliczać. Aż wióry będą leciały” – parafrazuje pokrzykiwania platformersów Adam Leszczyński. I dodaje: nic z tego nie będzie, to zupełnie niepoważne.

Gorzej w tekście Leszczyńskiego wygląda część analityczna, czyli odpowiedź na pytanie: dlaczego tych rozliczeń nie będzie? Przede wszystkim lewicowy publicysta nie bierze chyba pod uwagę najbardziej oczywistego rozwiązania. Rozliczeń nie będzie, bo PiS realnie zmienia Polskę i ta zmiana jest doceniana przez Polaków. Nawet sondaże, którym do końca ufać nigdy nie wolno, wskazują na mocną pozycję partii Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli kolejne dwa lata kadencji przyniosą następne dobre zmiany dla przeciętnego Kowalskiego, PiS może nie tylko powtórzyć, ale i poprawić swój wynik z 2015 roku.

Po drugie, Adam Leszczyński nie potrafi wyjść z logiki liberalnych mediów (Gazety Wyborczej, TVN), których narracyjną linię tak zgrabnie wyśmiewa. Otóż według niego PiS nie zostanie rozliczone, bo „zawłaszcza” państwo i „kupuje” elektorat.

- Im będzie bardziej wrośnięty w państwo i im więcej elektoratu kupi, tym trudniej jego następcom będzie pociągać polityków PiS do odpowiedzialności, kiedy już oddadzą władzę. Pokonanemu przeciwnikowi można urządzić Norymbergę wtedy, kiedy przegra z kretesem — krótko mówiąc: wtedy, kiedy jest całkowicie bezsilny – konstatuje Leszczyński.

Na razie bezsilni są raczej krytycy obecnej władzy. I ci bardziej „liberalni” i ci niby „lewicowi”. Także dlatego, że najlepiej wychodzi im operowanie zgranymi, antypisowskimi frazesami. A te już mało kogo obchodzą.

Mateusz Gołębiowski

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook