Jedynie prawda jest ciekawa


Nizieński: nie można tknąć „Baumanów”, to niemal świętość

23.05.2014

„Upłynie jeszcze wiele wody w Wiśle, zanim ludzie zrozumieją, jaką zbrodnią był PRL i ci, którzy mu służyli” - mówi były Rzecznik Interesu Publicznego, sędzia Bogusław Nizieński.

Stefczyk.info: Nie milkną echa wyroku na młodych ludzi, którzy zakłócili wykład stalinowskiego zbrodniarza Zygmunta Baumana. Otrzymali 20 i 30 dni aresztu oraz wysokie grzywny. Jak Pan ocenia to rozstrzygnięcie?

Bogusław Nizieński: Sprawę związaną z tym oficerem KBW, tym komunistą znam jedynie z mediów. Tego wyroku nie wolno zostawić, to jest wyrok, który musi zostać poprawiony. Ja się nie dziwię, że tych młodych ludzi złość porwała, że tacy ludzie, o tak krwawej przeszłości, jak przeszłość Baumana, mają jeszcze być wychwalani i promowani. Oskarżeni powinni zaskarżyć ten wyrok. Być może znajdzie się sąd, który inaczej oceni tę sprawę.

Dlaczego taki wyrok mógł zapaść?

Widać, że dziś nie można tknąć „Baumanów”, to niemal świętość. Tymczasem znaleźli się młodzi Polacy, którzy „napadli” na człowieka, który ma tyle „zasług”. Nie mogę tego zrozumieć. Ten wyrok musi zostać zaskarżony.

W tym roku mija 25 lat od rozpoczęcia zmian ustrojowych, od budowy – jak mówi rząd - polskiej wolności i demokracji. Dlaczego do dziś tacy ludzie jak Bauman mają ochronę?

Nasze społeczeństwo nie przebudowało się mimo 25 lat. Są ciągle ludzie, którzy myślą po PRLowsku. I mamy tego skutki.

Wśród sędziów również są tacy ludzie?

Tego nie wiem, nie jestem już sędzią. Nie znam obecnej sytuacji w wymiarze sprawiedliwości. Jeśli jednak zapadają takie wyroki, jeśli stawiane są zarzuty ludziom, którzy buntują się przeciwko promocji takich „naukowców”, to znaczy, że nie wszystko się w Polsce udało poprawić. Upłynie jeszcze wiele wody w Wiśle, zanim ludzie zrozumieją, jaką zbrodnią był PRL i ci, którzy mu służyli.

Uda się naprawić błędy z początków transformacji?

Niestety z racji mojego wieku sądzę, że nie dożyję już pełnego odrodzenia ducha narodu polskiego. Moja młodość płynęła w zupełnie innych warunkach. Upłynęła na walce z takimi osobami, jak Baumany. Ciężko płaciłem za ich rządy. Sądziłem, że doczekam wielkiego szczęścia i zobaczę wymarzoną Polskę, za którą padali młodzi ludzie, moi koledzy, przyjaciele, moi nauczyciele. Niestety to było marzenie, które się nie ziściło. Być może znajdą się w Polsce ludzie, którzy szczęśliwie doczekają innego czasu. Tego wszystkim życzę.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. MG/Blogpress.pl]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  4. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  7. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook