Jedynie prawda jest ciekawa


Niewiarygodne obietnice Komorowskiego

28.03.2015

Jeszcze do niedawna zarówno Komorowski jak i jego ministrowie i doradcy przekonywali opinię publiczną, że prezydent RP ma kompetencje tylko w zakresie obronności i bezpieczeństwa kraju (jest zwierzchnikiem sił zbrojnych), a także w ograniczonym zakresie może prowadzić politykę zagraniczną ale przy ścisłej współpracy z Radą Ministrów.

Wczoraj jednak na krótkiej konferencji prasowej prezydent Komorowski, gwałtownie zerwał z dotychczasowymi poglądami, podpisał i skierował do Sejmu projekt ustawy przygotowany w jego kancelarii nowelizujący kodeks pracy w taki sposób aby pracujący rodzice zamiennie mogli korzystać z rocznego urlopu macierzyńskiego.

Okazuje się, że pokazanie w kampanii wyborczej przez kandydata zjednoczonej prawicy Andrzeja Dudę, koncepcji prezydentury otwartej także na problematykę społeczną, udzieliło się i to bardzo szybko, urzędującej głowie państwa.

A więc jeżeli prezydent tylko chce i uznaje jakiś problem za ważny to przygotowuje projekt ustawy i rozpoczyna konsultacje z poszczególnymi klubami parlamentarnymi, podczas których przekonuje posłów i senatorów do swojej koncepcji.

Szkoda, że prezydent Komorowski odkrył taką możliwość dopiero po 5 latach swojego urzędowania w trwającej już od kilkunastu tygodni kampanii wyborczej, bo to posunięcie przypomina niestety kiełbasę wyborczą, a takie zachowanie głowie państwa zwyczajnie nie przystoi.

Ba, prezydent Komorowski tak się „rozwinął” na wspomnianej konferencji prasowej, że zapowiedział ogłoszenie chyba już w nowej kadencji programu „Dobry start dla młodych”, a także programu budowy mieszkań na wynajem z niskim poziomem czynszu dla ludzi młodych.

Z rozpędu dorzucił jeszcze wprowadzenie bonów opiekuńczych dla rodzin wychowujących dzieci, a także od roku 2017 pełną dostępność do przedszkoli dla wszystkich dzieci w wieku przedszkolnym.

Z tych zapowiedzi wynika, że gdyby prezydent Komorowski nadchodzące wybory wygrał, to wręcz „zastąpi przyszły rząd” w realizacji polityki prorodzinnej, rynku pracy i mieszkaniowej.

Szkoda tylko, że prezydent Komorowski przez ostatnie 5 lat „żyrował” każde posunięcie rządu Donalda Tuska, a później Ewy Kopacz w tym tak „prorodzinne” jak podniesienie wieku emerytalnego dla kobiet o 7 lat (a dla tych pracujących w rolnictwie aż o lat 12) i mężczyzn o 2 lata (dla tych pracujących w rolnictwie aż o lat 7).

Nie protestował w sprawie podwyższenia stawek podatku VAT skutkującego dodatkowymi obciążeniami Polaków kwotą przynajmniej 5 mld zł rocznie, podpisał rządową ustawę dotyczącą refundacji leków powodującą wzrost współpłacenia pacjentów do ponad 40%, a także wyjątkowo „prorodzinną” ustawę o obligatoryjnym pójściu do szkół dzieci 6-letnich.

Oczywiście współpracownicy prezydenta i on sam, wymieniają przy tej okazji inicjatywę wprowadzenia Karty Dużej Rodziny (była to wprawdzie ustawa rządowa) i rzeczywiście był krok w dobrą stronę.

Tyle tylko, że ta Karta zawiera zaledwie dodatkowe ulgi na przejazdy komunikacją publiczną dla rodzin z trójką i większą liczbą dzieci i ulgowe korzystanie z obiektów sportowych i instytucji kultury zaproponowane przez samorządy dla „swoich” wielodzietnych rodzin i niewiele więcej, co jest kroplą w morzu najważniejszych potrzeb wielodzietnych rodzin.

A trzeba chyba przypomnieć prezydentowi Komorowskiemu za raportem GUS o biedzie w Polsce, że w 2013 roku a więc w czwartym roku jego prezydentury ponad 26 proc. małżeństw z czwórką i większą liczbą dzieci, blisko 10 proc. małżeństw z trójką dzieci, 4 proc. małżeństw z dwóją dzieci, 2,5 proc. małżeństw z jednym dzieckiem i blisko 9 proc. rodzin z jednym rodzicem i dziećmi na utrzymaniu znalazło się poniżej progu skrajnej biedy (są to rodziny w których niski poziom dochodów powoduje biologiczne wyniszczenie człowieka).

Niestety takich „prozaicznych” potrzeb jak zapewnienie pełnego wyżywienia dzieciom i ich rodzicom w wielodzietnych rodzinach, prezydencka Karta Dużej Rodziny, nie przewiduje.

Dobrze, że prezydent Komorowski i jego doradcy się ocknęli i chcą teraz zajmować się problemami społecznymi w tym głównie polityką wobec młodych ale szkoda, że dopiero po 5 latach rządzenia, bo to czyni ich zapowiedzi kompletnie niewiarygodnymi.

Zbigniew Kuźmiuk
Fot. PAP/Gzell

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook