Jedynie prawda jest ciekawa


Niesiołowski pełnoprawnym uczestnikiem debaty

15.05.2012

Nie zgrzałeś się syneczku? – takimi słowami zwróciła się mama do damskiego boksera, który właśnie sprał swoją żonę. To pointa kawału jeszcze z czasów PRL, który zapamiętałem.

W takim tonie odbywa się od soboty usprawiedliwianie, ba pocieszanie Stefana Niesiołowskiego. Politycy PO przedstawiają go jako może nieco zbyt krewkiego, ale w sumie usprawiedliwionego wujaszka, którego sprowokowali źli ludzie. Dziennikarze maistreamowi idą jeszcze dalej: dla nich problemu języka Niesiołowskiego, jego zachowania, po prostu nie ma.

W latach 1983-1987 dorabiałem sobie do studiów pracą na pół etatu w charakterze sanitariusza w szpitalu psychiatrycznym – w Warszawie na ulicy Nowowiejskiej.  Była to niezła szkoła życia, ale miałem też sporo okazji aby poznać pacjentów, obserwować ich cechy, styl bycia, nawyki. A teraz obserwuję posła Niesiołowskiego, jego dziwny, czasem wystraszony, czasem nieobecny wzrok, jego mechaniczne uśmiechy, słucham jego nagłych wybuchów podrażnienia, albo jego monotonnego głosu, kiedy rozdziawionymi szeroko z uciechy ustami wyrzuca z siebie obelgi. I nie mogę się opędzić od skojarzeń.

Specjalistom zostawiam odpowiedź na pytanie, czy mamy tu do czynienia z klasycznym rozpadem osobowości, który towarzyszy chorobie, czy tylko z psychopatycznymi odkształceniami charakteru, które chorobę przypominają, ale nią nie są.

Wiem jedno: mówiąc o Niesiołowskim jako postaci niepoczytalnej prezes SDP Krzysztof Skowroński dotknął problemu, o którym politycy, także PO, mówią między sobą czasami, na ogół szeptem. Nie naruszając jednak publicznie tego tabu, skoro liderzy jego ugrupowania, czy zapraszający go w kółko do swoich programów dziennikarze, udają, że niczego nie zauważają. Temat ten poruszył także poseł PSL Stanisław Żelichowski, gdy broniąc z kolei koalicyjnego polityka opisał go jako postać „skrzywioną przez więzienie”. I była jakaś szansa aby nie mówiąc może głośno całej prawdy, otoczyć Niesiołowskiego kordonem sanitarnym. Nie pozwalać mu na tyle co do tej pory, zmarginalizować.

Dzień dzisiejszy pokazał, że jest to niemożliwe. I nie tylko z woli PO, która nie jest wszechmocna. Posłowie Adam Hofman z PiS i Jacek Kurski z Solidarnej Polski zdecydowali się wziąć udział w programie Tomasza Lisa ze Stefanem Niesiołowskim. Nie jako przedmiotem, tematem dyskusji, przypadkiem chorobowym. Nie - jako z pełnoprawnym komentatorem rzeczywistości, występującym w imieniu największej partii w Polsce. Nie poczuwającym się do winy, rozprawiającym ze swadą o „prowokatorce”, a przy tym rozdającym cenzurki, chwalącym i ganiącym, o co postarał się odpowiednio prowadzący ten program Lis.

Miałem zamiar pytać w następne dni polityków Platformy, jak się czują podczas permanentnej biesiady ze Zwariowanym Kapelusznikiem (postać i sytuacja z „Alicji w krainie czarów”). Czy nie mają poczucia narastającej śmieszności? Ale okazuje się, że w nieco innej konwencji na udział w takiej biesiadzie przystaje (nadal) i opozycja. Że cenzurki rozdawał także poseł Andrzej Rozenek, wieloletni redaktor „Nie”, wystawiający Niesiołowskiemu świadectwo moralności, nie ma co się w tej sytuacji dziwić. A o poczucie śmieszności samego Lisa trudno w ogóle pytać.

Godząc się na udział w programie i na partnerską dyskusję z posłem Niesiołowskim, panowie Hofman i Kurski rozegrali zarazem widowiskową pyskówkę między sobą. Niesiołowski musiał ich wręcz rozdzielać, godzić, rozsądzać. Naprawdę. Trudno w to uwierzyć, a jednak…

Piotr Zaremba
[Fot. Youtube.pl]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook