Jedynie prawda jest ciekawa


Niemczycki: Chciałbym mieć wreszcie sprawne państwo

04.09.2013

Zbigniew Niemczycki, prezes Zarządu Polskiej Rady Biznesu zaapelował w Krynicy o usprawnienie państwa w zakresie nadzoru i regulacji nad gospodarką. Zaznaczył, że bez tego przedsiębiorcy wyczerpali już rezerwy stymulujące szybki rozwój.

„Uczestniczę poprzez różnego rodzaju instytucje biznesowe w dialogu pomiędzy przedsiębiorcami, a politykami od początku istnienia w Polsce gospodarki rynkowej. W tym czasie powstało wiele białych czy czarnych ksiąg opisujących bariery biznesu. Charakterystyczne jest to, że stają się one coraz grubsze. Idziemy nie w kierunku usprawniania funkcjonowania biznesu, a jego coraz większego komplikowania. Dokładnie pamiętam co się działo gdy minister Wilczek ogłosił swoje zasady wolności gospodarczej. W pierwszych siedmiu latach istnienia tej ustawy zmieniano ją ponad 40 razy - za każdym razem na niekorzyść. Cały czas dokładano jakieś ograniczenia, domagano się jakiś zezwoleń, rosło to w tempie geometrycznym.

Jako przedsiębiorcy wyczerpaliśmy wszelkie rezerwy, które istniały w naszym państwie. Szczególnie w ostatnich latach, gdy po raz pierwszy na taką skalę zderzyliśmy się z globalnym kryzysem. Musieliśmy jeszcze głębiej sięgnąć do rezerw, musieliśmy nauczyć się zdobywania nowych rynków w eksporcie, cięcia kosztów. Te rezerwy, które dawały nam konkurencyjną przewagę nad firmami zagranicznymi wyczerpują się. Teraz musimy wejść w etap, gdy państwo pozwoli nam uwolnić kolejne rezerwy. Chciałbym mieć wreszcie państwo sprawne. Chciałbym, żeby kolejne analizy barier dla gospodarki zaczęły ograniczać swą objętość.

Dziedziną od której należy zacząć jest budownictwo. Według mnie po raz ostatni sięgamy po środki z Unii Europejskiej, które musimy bezwzględnie, maksymalnie wykorzystać. Państwo musi nam w tym pomóc. Jako przykład problemu, który jest nierozwiązywalny od lat jest ochrona środowiska. Dotyczy to zarówno budownictwa mieszkaniowego jak i infrastrukturalnego. 70 proc. dokumentów potrzebnych do pozwolenia na budowę dotyczy ochrony środowiska. Przy dużej inwestycji etap dokumentacyjny trwa około roku. W tym czasie powinny być zgłaszane wszelkie zastrzeżenia, uwagi, że inwestycja będzie miała negatywny wpływ na środowisko. W momencie gdy urząd podejmuje decyzję, temat powinien się kończyć. Tak nie jest. Nasza demokracja poszła tak daleko, że po wydaniu decyzji zaczyna protestować jakaś organizacja i może skutecznie hamować inwestycje przez lata.

Teraz pomyślmy, że jest koniunktura na coś. Żeby z tego skorzystać musimy inwestować błyskawicznie. Tymczasem w takich warunkach jak wyżej opisane jest to niemożliwe. Usunięcie takiej bariery nie wydaje się gigantycznym przedsięwzięciem legislacyjnym. Tego typu „drobiazgów” mamy bardzo wiele. Ich usunięcie nie powinno wymagać wielkiego zaangażowania ze strony państwa, ale realnie ułatwi prowadzenie biznesu, uwolni dodatkowe moce, przyczyni się do tworzenia wielu nowych miejsc pracy.

Zadziwiającą sprawą jest to, że w 1990 roku gdy mieliśmy pierwszą kadencję premiera Mazowieckiego wystarczało nam około 120 tys. urzędników. Teraz mamy ich około 500 tys. a koszty administracji wzrosły o ponad 10 mld zł. Czy tak dużo przyrosło nowych zadań? Czy zmniejszyła się sprawność urzędników, sprawność władzy? Wytwarzanie nowych praw, przepisów, sprawozdań, kontroli – to wszystko stworzyło zapotrzebowanie na urzędników. Po drugie brak fachowości urzędników w wielu dziedzinach powoduje konieczność zatrudniania doradców, ekspertów i wszystko to zaczyna się mnożyć, a państwo staje się niesprawne.

Chcemy mieć jasny, przejrzysty system podatkowy o co prosimy od ponad 20 lat. Chcemy żeby system był przewidywalny, żeby państwo nie zaskakiwało nas co chwilę jakimiś pomysłami, które rujnują nasze biznesplany. Dzieje się nagle coś czego nie byliśmy w stanie przewidzieć, dzieje się na skutek jakiegoś olśnienia urzędniczego. Do tego dokłada się podejrzliwość części aparatu urzędniczego, który zakłada z góry, że jesteśmy oszustami.

To są uwarunkowania, które nas męczą i ukazują się w różnego rodzaju białych księgach od 20 lat”.

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! 

mg

[Fot. PAP/G.Momot]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook