Jedynie prawda jest ciekawa


„Nie wiemy co z wypłatami, a żyć trzeba i płacić czynsze też trzeba”

27.09.2014

Rozmowa z Grzegorzem Sułkowskim, przewodniczącym „S” kopalni „Kazimierz - Juliusz”.

Stefczyk.info: Protestu nie przerwaliście, ale górnicy są już na górze. Czy to jakieś ustępstwo z waszej strony?

Grzegorz Sułkowski: Jest pozytywna reakcja z tamtej strony, prezesa odwołano, więc z naszej strony też jest dobra wola. Górnicy są już na powierzchni, nich to będzie dobry impuls do rozmów. Ale nie idziemy do domu, czekamy na wyniki dalszych rozmów w urzędzie wojewódzkim.

Rozmowy rozpoczną się po południu. Jakie są wasze oczekiwania? Co powinno z tych rozmów wyniknąć, żeby proces się zakończył?

Właściwie to powinniśmy chyba poczekać na propozycje z tamtej strony i dowiedzieć się jak te rozmowy ma zamiar otworzyć minister gospodarki. Jaki ma pomysł na przedłużenie żywotności kopalni „Kazimierz - Juliusz” i zapewnienie dalszej pracy naszym górnikom.

Czy utrzymanie żywotności kopalni to jest z waszej strony warunek podstawowy, aby prowadzić rozmowy?

My mamy świadomość, że ta kopalnia się kończy, kończą się złoża. Ale skoro jest przygotowane pole do wydobycia, to ten węgiel trzeba wydobyć i myślę, że zgodnie z tym planem pierwotnym możemy fedrować, na pewno do końca przyszłego roku.

Podczas przywitania górników na górze od jednego z nich usłyszeliśmy: „Nie pozwolimy deptać naszych rodzin i dzieci”. Do kogo one były adresowane?

Myślę, że do naszego właściciela, bo to na tym szczeblu zapadały decyzje o zamknięciu kopalni. Ale wywalczyliśmy sobie chyba nowe otwarcie i trzeba poczekać na wyniki rozmów, do których dojdzie dzięki panu wojewodzie. Jest teraz czas, żeby usiąść przy stole i wszystko poustalać, jak cywilizowani ludzie.

A czym pan wojewoda sobie tak zaskarbił wasze zaufanie?

On jako pierwszy odpowiedział na nasz apel. Przyleciał z zagranicy i zorganizował pierwsze spotkanie. Doprowadził także do tego, że możemy usiąść i rozmawiać z przedstawicielami pani premier Ewy Kopacz.

Jak pan ocenia atmosferę, która panowała przywitaniu górników na górze? Z jednej strony euforia, jakby już można ogłosić zwycięstwo, a z drugiej strony gorzkie słowa o biedzie i braku pieniędzy na podstawowe opłaty.

Co do atmosfery, spotkanie górników z rodzinami po kilku dniach, same łzy się cisną do oczu. A co do wynagrodzenia… My chcemy tylko pełne wypłaty za miesiąc sierpień i one w większości już wpłynęły na konta. Ale jest już prawie przepracowany wrzesień i nie wiemy co z tymi wypłatami. A żyć trzeba i płacić czynsze też trzeba.

Rozmawiał Marcin Wikło

fot. PAP/Andrzej Grygiel

Warto poczytać

  1. 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  6. 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  7. 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook