Jedynie prawda jest ciekawa


Nie warto być Niesiołowskim ekonomii

16.05.2012

Redaktor Witold Gadomski, guru neoliberalnej publicystyki gospodarczej, wielbiciel i wyznawca bezdyskusyjnej i bezrefleksyjnej, jedynej słusznej prawdy o gospodarce w wydaniu prof. Leszka Balcerowicza postanowił tym razem wylansować się na nazwisku i poglądach Senatora PIS Prezesa SKOK Grzegorza Biereckiego.

Fakt -  na nazwisku Wicepremiera i wielokrotnego MF dziś kariery medialnej się nie zrobi. W rozpaczliwym geście mało subtelnej krytyki można dziś próbować jeszcze uderzyć i postraszyć PIS-em, którego dziś już nawet polscy przedsiębiorcy się nie boją. Gadomski, którego kapitalizm, odarty z ludzkiej godności i wrażliwości społecznej, oparty został na ideologicznych zaklęciach „profesjonalistów” z KLD i UW, a zwłaszcza na terapii szokowej prof. L. Balcerowicza dogorywa właśnie na całym świecie.

Pryncypialnie krytykując wywiad z Grzegorzem Biereckim w "Uważam Rze", Gadomski, bezkrytyczny wielbiciel Hayeka i Misesa, wydając na prawo i lewo co tak charakterystyczne dla publicystów GW, świadectwa rozumności, wiedzy ekonomicznej, profesjonalizmu czy amatorstwa zarzuca Prezesowi SKOK o zgrozo, „błędne rozumienie mechanizmów gospodarczych”. Problem w tym, że w przeciwieństwie do „zawodowców” od gospodarki spod znaku UW, POi GW to właśnie ci tzw. amatorzy – praktycy twierdzili niezmiennie, że program totalnej wyprzedaży banków w Polsce pieszczotliwie nazywany przez neoliberałów prywatyzacją skończy się katastrofą finansową.

To ludzie tacy jak senator Bierecki i senator Bogdan Pęk ostrzegali, że program NFI to największy skandal finansowy Europy, że OFE to zwykła pijawka wysysająca życiodajną finansową krew z polskiego organizmu gospodarczego, niczego nie gwarantująca w zamian, a już na pewno godziwych emerytur.

Ostrzegali, że wejście do systemu euro to samobójstwo gospodarcze, a strefa euro może się rozpaść. Dzisiejszy kapitalizm oparty na chciwych bankach, totalnym zadłużeniu, deregulacji i totalnej wyprzedaży majątku narodowego kapitałowi zagranicznemu, o co latami walczył na łamach GW red. W.Gadomski rozpada się na naszych oczach w pył.

Rzeczywiście trudno być aż tak elastycznym w poglądach jak red.  Gadomski, który swego czasu w dobie afery hazardowej potrafił wczuć się w poglądy ekonomiczne R.Sobiesiaka – charakteryzując to piórem jako „normalne stosunki biznesu z polityką”.

Niestety, smutną rację ma prezes Bierecki, że polski rząd nas zadłuża na potęgę, ten obecny w rekordowym – astronomicznym tempie. Przez ostatnie 5 lat prawie na 400 mld zł. – czy to na pewno jest jak twierdzi W.Gadomski – „tyle ile konieczne do sfinansowania deficytu budżetowego i rolowania dawnego długu”. Teoria o wypychaniu kredytu przez dług publiczny to już dziś prehistoria. W dawnym długu dodajmy znacząco mniejszym, spory udział ma przecież również prof. L.Balcerowicz.

W przeciwieństwie do redaktora GW – senator PIS z pewnością nie jest bezkrytycznym wielbicielem III RP. To co prezentuje od wielu lat red. Gadomski to typowa ekonomia polityczna, najważniejsze jest kto mówi, nie tyle ważne co mówi. Retoryka pouczeń, epitetów, czy półprawd,  a nawet zwykłych kłamstw działa. Choćby  takich, że to premier Victor Orban zadłużył kraj i „teraz musi błagać MFW o pomoc, by ocalić kraj od bankructwa” – to nie przystoi takiemu ekonomicznemu publicyście – profesjonaliście. Fakty są bowiem takie, że to poprzedni rząd socjaldemokratów i tak bliskich sercu red. GW – liberałów  totalnie zadłużył Węgry, a Orban musi ten bliski nam kraj nie bez trudu i wyrzeczeń oddłużyć.

Naprawdę, nie opłaca się dziś być przysłowiowym Niesiołowskim polskiej publicystyki ekonomicznej, nie warto też odgrywać roli Wacława Jarząbka – trenera II – klasy z legendarnej komedii „Miś”. Dziś już „łubu dubu, łubu dubu, niech nam żyje Prezes Liberalnego Klubu” nikogo nie zachwyci.

Nasz dług publiczny jest gigantyczny. Czy blisko 900 mld zł to mało, co z tego, że w relacji do PKB to tylko 56 proc. i jak podkreśla red. W.Gadomski jest on znacznie niższy niż większości krajów strefy euro. Drobiazg tylko w tym, że minister finansów  J.V.Rostowski, do którego tak wielkie zaufanie ma W.G. – ukrywa co najmniej 50-60 mld zł owego długu w KFD, FUS, FRD niezapłaconych fakturach w służbie zdrowia, na budowach dróg i autostrad.

Gadowski zajadle krytykuje idee unarodowienia – spolszczenia naszego długu – o ile już, to lepiej zadłużać się w kraju niż zagranicą, co słusznie proponuje Senator G.B. To właśnie ma Polskę uchronić od gwałtownego powiększania się długu w momencie silnego osłabienia się polskiego złotego. Polski dług zagraniczny w wysokości ok. 250 mld euro w ciągu kilku godzin może urosnąć o 20-30 mld zł. Wystarczy, że złoty straci do euro, franka czy dolara 20-30 groszy tak jak ma to miejsce w maju b.r.

Mitomanią można nazwać stwierdzenia publicysty "Wyborczej"., że mityczne rynki finansowe z New Yorku traktują nas prawie jak Francję, a nie jak Kostarykę – i to dlatego, że nasze obligacje sprzedają się jak świeże bułeczki. Greckie obligacje też się długo dobrze sprzedawały.

Swego czasu red. Gadowski ubolewał, że Premier J.Kaczyński nie ma dobrych doradców ekonomicznych teraz narzeka, że wśród tych czołowych doradców gospodarczych jest  senator Bierecki. Sztuka prowadzenie sporów wśród redaktorów GW zawsze przypominała intelektualny dyktat, kto ma inne poglądy, ten amator, oszołom, ignorant, my profesjonaliści zawsze płyniemy przecież na fali. Tym razem jednak fala na tyle wzbiera, że tsunami gospodarcze zmiecie dotychczasowych gospodarczych „profesjonalistów’ zwłaszcza tych, którzy tak często rozmijali się z prawdą i pouczali innych.

Janusz Szewczak, Główny Ekonomista SKOK

wPolityce.pl
[fot. PAP/Jacek Turczyk]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook